Liczba 7 tys. emisji obejmuje reklamy wyemitowane przy transmisjach meczów na antenach TVP1, TVP2 i TVP Sport. Nie uwzględnia spotów emitowanych przy powtórkach spotkań, programie "Studio Sport" ani transmisjach internetowych.
Dla porównania, podczas Euro 2024 Telewizja Polska wyemitowała 4,2 tys. reklam, a podczas mundialu w Katarze w 2022 r. – 6,5 tys. na tych samych antenach (wówczas dodatkowo działał też kanał TVP 4K).
Z danych Nielsen Audience Measurement, do których dotarły Wirtualnemedia.pl, wynika, że wszystkich spotów przy programach (także powtórkowych) związanych z mundialem (studia, mecze, programy okołomundialowe na TVP1 i TVP Sport) było łącznie 19 557. Pochodziły od 367 marek i wygenerowały łącznie 19 473,5 GRP.
Wśród marek, które w trakcie mundialu wyemitowały najwięcej spotów były: Media Expert (907), Lidl (770), Carrefour (380), Opener Festiwal (361), Tarczyński (359), IKEA (336), ING Bank Śląski (331), Aldi (324).

Więcej meczów zrekompensowało nocne transmisje
Choć aż 44 spośród 104 meczów rozpoczynały się między północą a godz. 5 rano czasu polskiego, TVP nie uważa, by miało to istotny wpływ na zainteresowanie reklamodawców.
– Nie jest to większość, choć sama liczba nocnych spotkań była duża. Pozostałe 60 meczów rozpoczynało się między godz. 17 a 23. Rozproszenie części spotkań na godziny nocne z nawiązką zrekompensowała ich większa liczba – podkreśla dział komunikacji korporacyjnej TVP w odpowiedzi na pytania Wirtualnemedia.pl.
Nadawca zwraca uwagę, że tegoroczny mundial był największym w historii – rozegrano 104 mecze. Dla porównania, podczas Euro 2024 odbyło się 51 spotkań, a podczas mundialu w Katarze – 64.
Nocne mecze także miały milionową widownię
Jak podkreśla TVP, mecze rozgrywane w środku nocy przyciągały mniejszą publiczność niż spotkania emitowane w prime time, jednak nadal cieszyły się dużym zainteresowaniem kibiców.

Mecz Argentyna – Republika Zielonego Przylądka oglądało średnio około 1 mln widzów, spotkanie USA – Belgia śledziło około 400 tys. osób, a pojedynek Szkocja – Maroko zgromadził ponad 600 tys. widzów. Łącznie nocne mecze fazy grupowej dotarły do ponad 12 mln osób - informuje nas nadawca. Całkowity kontakt z meczami tegorocznych mistrzostw miało 25 mln widzów.
Zdaniem TVP większym problemem dla części reklamodawców był brak reprezentacji Polski na mundialu niż godziny rozgrywania spotkań.
– Jeżeli coś wpłynęło negatywnie na część reklamodawców, to był to brak reprezentacji Polski na mundialu, a nie nocne godziny części meczów – ocenia biuro komunikacji korporacyjnej.
Reklamy podczas przerw na nawodnienie
Nowością podczas tegorocznych mistrzostw były reklamy emitowane w trakcie tzw. hydration break, czyli obowiązkowych przerw na nawodnienie zawodników. TVP zaoferowała reklamodawcom dwa formaty.

Pierwszym był L-Screen – statyczna reklama wyświetlana na ekranie bez przerywania transmisji i bez dźwięku. Zgodnie z wytycznymi FIFA mogli z niej korzystać wyłącznie oficjalni partnerzy federacji. W Polsce zdecydowały się na to marki Lay's i McDonald's.
Jak podaje Telewizja Polska, pojedynczą emisję tego formatu oglądało jednocześnie ponad 3 mln widzów, co uczyniło L-Screen jedną z najbardziej zasięgowych ofert reklamowych na polskim rynku.
Drugą propozycją były klasyczne spoty reklamowe emitowane podczas przerw na nawodnienie. Ten format był dostępny dla wszystkich reklamodawców, jednak TVP zdecydowała się uruchomić go dopiero od fazy ćwierćfinałowej, obejmującej 8 najważniejszych spotkań turnieju - począwszy od 9 lipca.
Łącznie wyemitowano w tym czasie 90 spotów reklamowych. Jako pierwszy z oferty skorzystał Red Bull, a podczas finału reklamy marek Nuii i Allegro oglądało jednocześnie ponad 7 mln widzów.

Danych dotyczących marek korzystających z formatu L-Screen nie ma w danych Nielsena. Spoty emitowane w przerwie na nawodnienie monitoring już obejmuje. Z danych, do których dotarły Wirtualnemedia.pl wynika, że z tej formy reklamy w trakcie tzw. hydration break skorzystało w sumie 20 marek. Ich reklamy wygenerowały łącznie 538,5 GRP.
Najwięcej spotów pochodziło od Allegro (14), Comeon.com (12) i Red Bulla (10). Z tej formy reklamy skorzystały też m.in. Betclic, Betfan, Biedronka, Orange, XTB.













