W piątek wieczorem TVP transmitowała ceremonię otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina. Komentujący wydarzenie zauważyli, że bierze w nim udział minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, który prowadził rozmowy w sprawie organizacji letnich igrzysk w Polsce. Pominięto natomiast obecność prezydenta Karola Nawrockiego. Po skargach przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji dr Agnieszka Glapiak wszczęła postępowanie wyjaśniające.
Uchwałę w tej sprawie przyjęła też rada programowa TVP. "Rada programowa TVP odnosząc się do tego zdarzenia, chciałaby widzieć w tym zdarzeniu jedynie błąd dziennikarski, a nie świadome działanie realizatorów. Rada programowa oczekuje od kierownictwa TVP wyjaśnienia przyczyn zaistnienia tej sprawy. Rada programowa TVP przypomina, że media publiczne powinny przykładać należytą uwagę do pluralizmu, bezstronności, wiarygodności i wysokiej jakości przekazu" — można przeczytać w stanowisku.

"Produkcja powstała na podstawie bardzo źle ocenionego formatu"
Na posiedzeniu rada zajęła się też oceną nowych seriali TVP. Przygotowanie raportu w tej sprawie zlecono Wojciechowi Krzyżaniakowi. To były szef "Gazety Telewizyjnej" Agory, "Kropki TV", który w przeszłości prowadził m.in. audycję "Program telewizyjny" w TOK FM i podcasty na temat telewizji.
— Nikogo z TVP niestety nie było, jak zwykle. To lekceważenie rady — mówi Bilińska. Władze TVP są w konflikcie z przewodniczącą rady programowej, dlatego dyrektor generalny Tomasz Sygut i likwidator Daniel Gorgosz nie pojawiają się na posiedzeniach. Zarzucają Bilińskiej wychodzenie poza kompetencje i wprowadzanie w błąd opinii publicznej.

Wojciech Krzyżaniak przygotował bardzo rzetelną recenzję produkcji TVP. Ogólnie produkcje serialowe zamówione przez obecne władze w TVP nie wypadły najlepiej. Najlepsze oceny uzyskała "Rodzinka.pl", dramatycznie źle zaś produkowany wewnętrznie w TVP jest serial "Pan Mama". Produkcja powstała na podstawie bardzo źle ocenionego formatu włoskiego "Il mammo" z 2004 roku. Jak mówił Krzyżaniak, włoscy widzowie ocenili go jako produkcję złej jakości. W bazie IMDb serial uzyskał ocenę 4,6 na 10.
Dziwi się, że nie wzięto tego pod uwagę przy decyzji o powstaniu polskiej adaptacji. — Konkluzja była dość jednoznaczna. Ten serial nie jest marką, którą ekipa obecnie rządząca TVP może sobie przypisać jako sukces. O braku sukcesu, co podkreślił Krzyżaniak, świadczy przekładanie go z jednego kanału do drugiego — zauważa szefowa rady programowej.
TVP2 emitowała reaktywowany serial "Rodzinka.pl" w soboty o godz. 20:00 między 6 września a 29 listopada. Odcinki z dorosłymi dziećmi Boskich przyciągnęły wielu widzów. W tym okresie średnia oglądalność serialu wyniosła 982 tys. osób, co przełożyło się na udział stacji w telewizyjnym rynku na poziomie 8,43 proc. wśród ogółu widowni oraz 9,49 proc. w grupie wiekowej 16-59.
Premierowe odcinki trzeciego sezonu serialu "Pan Mama", emitowane w TVP2 od połowy stycznia, ogląda średnio 332 tys. widzów – wynika z danych Nielsena. To dało TVP2 udział w rynku na poziomie 2,88 proc. w gronie wszystkich widzów i 2,26 proc. w grupie komercyjnej 16-59. Pierwsze dwa sezony były emitowane w TVP1.

"Pan Mama" to serial komediowy, którego głównym bohaterem jest Sylwester, samotny ojciec trójki dzieci. Po śmierci żony, Sylwester musi zmagać się z wyzwaniami codziennego życia, łącząc pracę zawodową z opieką nad dziećmi. W serialu występują m.in. Paweł Domagała, Karolina Bacia, Mirosław Zbrojewicz i Piotr Głowacki.
Bilińska: TVP powinna postawić na jakościowe produkcje
Na posiedzeniu krytykowano też inny serial TVP. — Źle wypada też produkcja "Zaraz wracam". Nie jest to pozycja budująca markę TVP. Padło stwierdzenie, że te dwie pozycje w ogóle nie powinny znaleźć się w repertuarze TVP, bo są o niczym, nie wiadomo po co zrobione, nie wiadomo czemu służące, nie mają dobrego scenariusza. Wydawanie pieniędzy na tego typu kiepskie seriale nie ma sensu. TVP powinna postawić na jakościowe produkcje — co do tego była pełna zgoda w radzie — relacjonuje Bilińska.

Rada chce dyskusji o produkcjach TVP z dyrektorem generalnym spółki. — Liczymy, że zaproszony na najbliższe posiedzenie dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut opowie nam o kulisach powstania tych seriali. Przypominam, że jeszcze ani razu pan Sygut nie pojawił się na posiedzeniach rady programowej — może tym razem nas zaszczyci — mówi Bilińska.
Serial "Zaraz wracam" opowiada o pracy urzędu gminy fikcyjnej wsi Polskie Pole, której wójt ze współpracownikami stara się o zdobycie praw miejskich. Lokalny polityk musi mierzyć się z problemami zdrowotnymi i nieuczciwymi przeciwnikami politycznymi. W serialu grają m.in. Mariusz Kiljan, Barbara Kurdej-Szatan, Violetta Arlak i Katarzyna Zielińska.
Pierwsze siedem odcinków produkcji emitowanych we wrześniu 2025 roku od wtorku do piątku o 20:30 zgromadziło średnio przed ekranem 624 tys. widzów. To przełożyło się na 5,5 proc. udziału TVP1 w rynku w gronie wszystkich widzów oraz 3,83 proc. w grupie komercyjnej 16–59.

— Wyniki oglądalności produkcji "Pan Mama" i "Zaraz wracam" nie powalają. W przypadku serialu "Pan Mama" wyprodukowano aż trzy sezony. Na jakiej podstawie są podejmowane decyzje programowe? Co do zasady — to skoro pierwszy sezon ma słabe wyniki, to nie zamawia się następnych sezonów — tak postępuje na przykład Netflix — zauważa Bilińska.












