Rafał Bochenek nie jest już podsekretarzem stanu w kancelarii premiera

Rafał Bochenek, rzecznik rządu Beaty Szydło, złożył rezygnację z funkcji podsekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jest jednym z kilkunastu wiceministrów, którzy w poniedziałek zrezygnowali ze swoich stanowisk.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Bochenek był rzecznikiem rządu Beaty Szydło od stycznia 2016 roku do grudnia ub.r., kiedy Szydło została odwołana z funkcji premiera.

W czerwcu ub.r. Rafał Bochenek został też mianowany podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Z tej funkcji zrezygnował w poniedziałek.

W 2015 roku Bochenek jako konferansjer prowadził wyborcze konwencje Andrzeja Dudy i PiS-u. Wcześniej był m.in. prezenterem pogody w TVP Kraków. Z wykształcenia jest prawnikiem.

W poniedziałek zrezygnowało też kilkanaście osób pełniących funkcje podsekretarzy stanu w różnych resortach i kancelarii premiera, a w poprzednich dniach odeszło również kilku innych wiceministrów. To realizacja zapowiedzi Mateusza Morawieckiego, żeby zmniejszyć liczbę wiceministrów.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szymon Gutkowski: Zabiliśmy marzenia w reklamie. Nowy odcinek #KomentarzyWM

Szymon Gutkowski: Zabiliśmy marzenia w reklamie. Nowy odcinek #KomentarzyWM

Akt odwagi czy wizerunkowe szaleństwo? Doda pierwszą ambasadorką marki Savicki

Akt odwagi czy wizerunkowe szaleństwo? Doda pierwszą ambasadorką marki Savicki

Popularny kanał o sporcie usunięty. Google przywraca i tłumaczy

Popularny kanał o sporcie usunięty. Google przywraca i tłumaczy

TVP liderem oglądalności w czerwcu. Mundial i Opole przerwały dominację TVN WBD

TVP liderem oglądalności w czerwcu. Mundial i Opole przerwały dominację TVN WBD

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak
Materiał reklamowy

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak

W Plusie też czerwona kartka dla Solorza i jego żony. Duża strata, bo firma mniej warta

W Plusie też czerwona kartka dla Solorza i jego żony. Duża strata, bo firma mniej warta