Popularny kanał o sporcie usunięty. Google przywraca i tłumaczy

– Nasz kanał zdjęto bez jakiegokolwiek upomnienia. Wydawałoby się, że to jakaś abstrakcja – mówi Igor Perliński, szef Żyjemy Sportem. Popularny kanał (61 tys. subskrybentów) nagle zniknął z YouTube pod zarzutem spamu, a odwołania twórców były z miejsca odrzucane. W rozmowie z nami Perliński opisuje kulisy walki z banem, który ostatecznie cofnięto.

Dominik Senkowski
Dominik Senkowski
Udostępnij artykuł:
Popularny kanał o sporcie usunięty. Google przywraca i tłumaczy
YouTube

8 lipca kanał youtubowy Żyjemy Sportem (61 tys. subskrybentów) został zbanowany. Twórcy nie kryli zaskoczenia decyzją. Rozmawialiśmy z Igorem Perlińskim, właścicielem oraz redaktorem naczelnym kanału, który zajmuje się głównie komentowanie wydarzeń sportowych w formie audio.

– Nasz kanał zdjęto bez jakiegokolwiek wcześniejszego upomnienia ze strony platformy. Wydawałoby się, że to jakaś abstrakcja, że tak poważna organizacja, za jaką uchodzi YouTube, jest w stanie bez mrugnięcia okiem usunąć tak duży i renomowany kanał, bez dokonanej uprzednio rzetelnej weryfikacji. Nie dostaliśmy żadnych wytycznych od YouTube'a wcześniej. Po prostu kanał nagle zniknął – wskazywał Perliński w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Kanał usunięty za spam

Twórcy otrzymali jedynie informację, że powodem usunięcia kanału miał być "spam oraz nieuczciwe praktyki i oszustwa".

– Tak to zostało sformułowane przez YouTube. Oni uwzględniają kilkanaście powodów, dla których zdejmują kanały i w naszym przypadku wskazano właśnie jeden z nich - ten wyżej wspomniany. Złożyliśmy odwołanie, ale po kilku godzinach otrzymaliśmy wiadomość zwrotną, iż kanał nie zostanie przywrócony. Utrzymano decyzję i powód, dla którego ją podjęto.

Perliński i współpracownicy nie chcieli się poddawać, oznaczyli YouTube na portalu X.

– Podobno jest to jedna z alternatywnych metod komunikacji z platformą w tego typu sytuacjach. Otrzymaliśmy odpowiedź w wiadomości prywatnej, że rzekomo nasz kanał był prześwietlany przez ich zespół i po prostu podtrzymują swoją decyzję w ramach "chronienia ich społeczności". Najdelikatniej rzecz ujmując - nie była to najbardziej wyczerpująca odpowiedź – tłumaczy nasz rozmówca.

16 lipca kanał Żyjemy Sportem został przywrócony na YouTube. Kilka dni wcześniej wysłaliśmy pytania do biura prasowego Google Polska, które odpowiedziało nam: – Spam jest niedozwolony na YouTube. Podejmujemy działania, kiedy wykrywamy treści, które naruszają nasze zasady dotyczące spamu.

Ban zniesiony

Z naszych informacji wynika, że platforma wykryła filmy, które naruszały zasady YouTube, a następnie warunkowo przywróciła kanał. Tylko w pierwszym kwartale tego roku usunięto ponad 1,6 mln kanałów naruszających regulacje dotyczące spamu.

Igor Perliński przyznaje, że niektóre ich filmy miały problem z tzw. żółtym dolarem.

– Ale to dlatego, że część spotkań relacjonowaliśmy ze stadionów i w trakcie relacji na żywo uchwycona została np. muzyka, która leciała na stadionie. Zawsze się wtedy odwoływaliśmy, a ograniczenie monetyzacji znikało, YouTube uwzględniał nasze wyjaśnienie. Wydaje mi się, że to nie miało wpływu na usunięcie kanału, bo to były pojedyncze transmisje, na które reagowaliśmy i ostrzeżenia znikały po kilkunastu minutach.

Wiele transmisji twórcy przeprowadzają z domu, odbiorcy widzą wtedy na ekranie jedynie planszę z wynikiem meczu. Komentują m.in. mecze piłki nożnej, tenisa, siatkówki i koszykówki. W skład redakcji istniejącej od pięciu lat wchodzi kilkanaście osób.


WIDEO

Perliński wskazuje, że przypadek ich może być niebezpieczny dla innych, podobnych kanałów. – Jest wielu twórców, którzy robią relacje audio z wydarzeń sportowych i teraz żaden z nich nie może de facto czuć się spokojny, mając z tyłu głowy naszą historię. Nie pamiętam takiego przypadku, aby inny kanał oferujący relacje audio ze świata sportu został w ten sposób potraktowany, jak nasz.

Rynek rośnie

Pięć lat temu Kanał Sportowy został na moment zdjęty przez YouTube. Doszło do tego tuż po programie o sportach walki, w którym dyskutowano o udziale transpłciowych kobiet w zawodach MMA.

Perliński: – Znam dość dobrze to środowisko sportowe i wiem, że część naszej konkurencji potrafi pokazywać fragmenty spotkań na żywo mimo braku praw do transmisji, czym bardzo ryzykują. U nas takich praktyk w ogóle nie było.

Komentowanie wydarzeń sportowych w formie audio, bez praw do pokazywania samych spotkań, staje się w ostatnich latach coraz popularniejsze. Podobne programy znajdzie dziś m.in. nie tylko w Kanale Sportowym, ale i Republice, która relacjonuje na YouTube mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej czy naszych drużyn w europejskich pucharach.

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

YouTube chce wejść na rynek audiobooków. Szykuje konkurencję dla Spotify i Audible

YouTube chce wejść na rynek audiobooków. Szykuje konkurencję dla Spotify i Audible

Elon Musk chce zakazać "brzydkich reklam" na X. Firmom grozi blokada

Elon Musk chce zakazać "brzydkich reklam" na X. Firmom grozi blokada

"Tu są Siedlce!". Znamy datę premiery nowego sezonu "The Office PL"

"Tu są Siedlce!". Znamy datę premiery nowego sezonu "The Office PL"

Audioteka przejmuje większość udziałów w serbskiej platformie audiobookowej

Audioteka przejmuje większość udziałów w serbskiej platformie audiobookowej

Zaangażowany użytkownik lepiej zapamięta markę. Wirtualna Polska po pół roku Rich Media w modelu CPE
Materiał reklamowy

Zaangażowany użytkownik lepiej zapamięta markę. Wirtualna Polska po pół roku Rich Media w modelu CPE

Była szefowa "Wiadomości" z KRRiT trafi do nowej państwowej komisji ds. AI

Była szefowa "Wiadomości" z KRRiT trafi do nowej państwowej komisji ds. AI