Z końcem bieżącego sezonu ligi hiszpańskiej (do rozegrania zostały jeszcze niecałe trzy kolejki) wygaśnie umowa, na mocy której w Polsce transmisjami rozgrywek dzielą się Eleven Sports i Canal+ Sport. Nadawcy pokazują po połowie meczów, w tym na przemian spotkania FC Barcelony i Realu Madryt (a mecze tych drużyn przeciw sobie można oglądać u obu nadawców).
Firmy współpracują w ten sposób od ośmiu lat, zaś obecna umowa obowiązuje od połowy 2021 roku.
Według ustaleń Meczyków od przyszłego sezonu prawa do transmisji ligi hiszpańskiej w całości w Canal+ Sport. Serwis podał, że Eleven Sports na razie nie jest zainteresowany odkupieniem sublicencji do pokazywania części meczów.
Ważne w tym kontekście są losy dwóch polskich zawodników FC Barcelony. Robert Lewandowski, który do katalońskiego klubu przeszedł w połowie 2022 roku, w kończącym się sezonie grał dużo mniej niż we wcześniejszych trzech. Prawdopodobne jest, że wraz z wygaśnięciem kontraktu z końcem czerwca odejdzie z drużyny. Natomiast Wojciech Szczęsny najczęściej siedzi na ławce rezerwowych, po tym jak ciężką kontuzję wyleczył Joan Garcia.

To przełożyło się na niższą oglądalność meczów FC Barcelony u polskich nadawców.
W Eleven Sports będzie tenis, zniknął żużel
Eleven Sports ligę hiszpańską pokazuje w Polsce od połowy 2015 roku, gdy nadawca zadebiutował na naszym rynku.
Wiosną 2025 roku do jego ramówek wróciły transmisje niemieckiej ligi piłkarskiej i Formuły 1, które na kilka lat przejęła platforma Viaplay. Ponadto firma jesienią zeszłego roku pozyskała prawa do pokazywania w latach 2027–2031 turniejów tenisowych WTA Tour (obecnie ma je jeszcze w ofercie Canal+).

Z drugiej strony z końcem zeszłorocznego sezonu z Eleven Sports zniknęły mecze żużlowej PGE Ekstraligi, które pokazywał w ramach sublicencji od Canal+.












