Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Jak informowaliśmy w środę, Samuel Pereira z telewizji wPolsce24 stracił przepustkę umożliwiającą wejście na teren Sejmu. – Decyzja wydaje się być wstydliwa dla tych, co ją podjęli. Nikt nie podał jej uzasadnienia – mówił nam Pereira.
Wieczorem redaktor naczelny wPolsce24 Jacek Karnowski zamieścił na platformie X skan pisma, w którym jeden z naczelników Straży Marszałkowskiej wyjaśnił Samuelowi Pereirze, dlaczego odebrano mu prawo wstępu do Sejmu.
– W związku z ponownym zakłócaniem w dniu 22 października br. przez Pana spokoju i porządku w obiektach i na terenie Sejmu w postaci uniemożliwiania wejścia do pomieszczeń klubowych Panu Posłowi Pawłowi Śliz, mając na względzie zachowanie spokoju i porządku oraz zapewnienie bezpieczeństwa Sejmu i Senatu – wyjaśnił.

Jako podstawy prawne wskazał przepisy Ustawy o Straży Marszałkowskiej oraz zarządzenie marszałka Sejmu z 9 stycznia 2008 roku dotyczące wstępu do budynków pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu. Zaznaczył, że Samuel Pereira może "złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy w terminie 7 dni od dnia doręczenia niniejszego pisma".
Jacka Karnowskiego nie przekonały te wyjaśnienia. – Pan poseł Paweł Śliz @SlizPawel z Polski 2050 doniósł na Samuela Pereirę @SamuelPereira, bo miał błahe zderzenie z reporterem telewizji wPolsce24 @wPolscepl w Sejmie – jakich tysiące. Donos pana posła okazał się skuteczny – Samuel dostał zakaz wstępu do Sejmu – stwierdził.
– Panie pośle, to małe, nędzne, niegodne dorosłego mężczyzny zachowanie. Jest sprawą Pana honoru usunięcie tej krzywdy. Nadużywanie władzy dla zaspokojenia własnej pychy (soda) jest zachowaniem nikczemnym – ocenił Karnowski.

Rzecznik PiS pyta marszałka Sejmu
Działania w tej sprawie szybko podjął Rafał Bochenek, poseł i rzecznik prasowy PiS. W piśmie do marszałka Sejmu spytał o to, kto i dlaczego zdecydował o odebraniu Samuelowi Pereirze wejściówki na teren parlamentu.
– Wolność słowa jest filarem demokracji. Wolność wypowiedzi dziennikarskiej oraz prawo do informacji w Polsce są zagwarantowane w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z nią prasa oraz telewizja są istotnymi źródłami informacji dla społeczeństwa. Spełniają także funkcję kontrolną nad działaniami polityków – podkreślił Bochenek.
Zaznaczył, że "ograniczenie dostępu przedstawicielom niezależnych mediów do instytucji publicznych, w tym do budynku parlamentu to utrudnianie albo wręcz uniemożliwianie realizowania podstawowej misji dziennikarskiej, jaką jest dostarczanie obywatelom rzetelnych informacji".

CMWP SDP chce wycofania zakazu dla Pereiry
Z kolei Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w wydanym w czwartek oświadczeniu wyraziło "stanowczy protest przeciwko bezprawnemu i arbitralnemu uniemożliwieniu wykonywania obowiązków zawodowych redaktorowi Samuelowi Pereirze"
– Z oburzeniem przyjmujemy fakt, że oficjalnym powodem nałożenia zakazu wstępu stała się skarga (donos) posła Pawła Śliza (Polska 2050). Wynikała ona wyłącznie z faktu, że red. Samuel Pereira realizował podstawowe zadania publiczne zawodu dziennikarza – zadawał parlamentarzyście pytania na sejmowym korytarzu dotyczące istotnych kwestii politycznych – stwierdziła organizacja.
Jej zdaniem "próba zakwalifikowania dociekliwości dziennikarskiej jako ‘zakłócania spokoju i porządku’ stanowi niebezpieczny precedens i jawną kpinę z transparentności życia publicznego".

– Wykorzystywanie aparatu administracyjnego Kancelarii Sejmu oraz podległych służb do odsuwania niewygodnych dziennikarzy od relacjonowania prac parlamentu na wniosek pojedynczego posła to uderzenie w fundamenty wolności słowa oraz konstytucyjne prawo obywateli do informacji. Działania te stoją w rażącej sprzeczności z wielokrotnymi deklaracjami obecnych władz Sejmu o budowaniu "otwartego i demokratycznego parlamentu" – oceniono w komunikacie.
Podkreślono, że "Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie jest prywatną własnością posłów ani urzędników państwowych", ponadto "zadawanie trudnych pytań osobom pełniącym funkcje publiczne jest prawem i obowiązkiem każdego dziennikarza, a politycy mają obowiązek na nie odpowiadać, zamiast nasyłać na media Straż Marszałkowską i stosować cenzurę prewencyjną".
– Żądamy od Marszałka Sejmu oraz Szefa Kancelarii Sejmu natychmiastowego wycofania zakazu wstępu dla red. Samuela Pereiry, rzetelnego wyjaśnienia tej skandalicznej sytuacji oraz zaniechania praktyk ograniczających pluralizm medialny w Polsce – stwierdziła organizacja.

Samuel Pereira z telewizją wPolsce24 jest związany od września 2024 roku. Od wielu miesięcy przygotowuje relacje na żywo i materiały reporterskie z Sejmu. Jak podawaliśmy, w drugiej połowie października jego relacje, emitowane w południowym i popołudniowym paśmie informacyjnym, zyskały własną oprawę graficzną.












