Nagranie z pokładu statku Orion przyciągnęło miliony widzów, gdy załoga przekroczyła dystans około 406 tys. km od Ziemi, bijąc wynik misji Apollo 13. W kadrze pojawił się słoik Nutelli, co wywołało falę żartów i pytań. W sieci szybko pojawiły się spekulacje o "najdalszej podróży" kremu i rzekomej "najdroższej reklamie w historii".
Internauci zaczęli sugerować, że słoik trafił do transmisji celowo. W komentarzach przewijał się wątek lokowania produktu i komercyjnego porozumienia. Zainteresowanie było tak duże, że do sprawy odniosła się sama agencja. Według Futurism, NASA postanowiła rozwiać wątpliwości w oficjalnym komunikacie.
"NASA nie wybiera posiłków dla załogi ani jedzenia w związku z partnerstwami z markami" – podkreśliła rzeczniczka agencji Bethany Stevens w oświadczeniu cytowanym przez Futurism. "To nie było lokowanie produktu" – dodała. Agencja zaznaczyła, że wybory żywieniowe astronautów nie wynikają z umów reklamowych.

Na popularność nagrania wpłynął kontekst misji. Orion z czteroosobową załogą przekroczył 252 752 mile od Ziemi, co stało się symbolicznym punktem przełomowym i naturalnym tłem dla ujęcia unoszącego się słoika. To zestawienie technologicznego rekordu i codziennego produktu podbiło odbiór transmisji w internecie.
Serwis Scientific American zestawił przykładowe menu astronautów. Oprócz Nutelli na pokładzie są m.in. makaron z serem, mostek wołowy, zapiekanka z brokułów, jajecznica, ostre sosy oraz kawa. Lista pokazuje, że załogi sięgają zarówno po dania gotowe, jak i po znane przekąski.
Jak dodaje Scientific American, astronauci zabrali także 58 tortilli. Według opisu to praktyczny zamiennik pieczywa w stanie nieważkości i sposób na jedzenie kremu bez łyżki oraz bałaganu. Zestawienie podkreśla, że decyzje żywieniowe mają wymiar funkcjonalny, a nie marketingowy.












