Taylor Swift zagra w filmie "The Giver"

Taylor Swift dołączyła do obsady filmu "The Giver".

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

Obraz będzie adaptacją powieści science fiction autorstwa Lois Lowry znanej w Polsce pod tytułem "Dawca". Bohaterem książki jest 12-letni Jonasz, który żyje w świecie, gdzie wszystko jest doskonałe - nie ma bólu, przemocy ani cierpienia, nie trzeba podejmować decyzji ani dokonywać wyborów. Nie ma też barw, muzyki ani uczuć. Obowiązuje tu ścisły regulamin, którego nikt nie waży się łamać. Każdy zna przypisaną mu rolę w społeczeństwie i wykonuje ją perfekcyjnie. Istnieje tylko jedna osoba - tak zwany Dawca, który pamięta przeszłość, ból i radość. Jonasz ma zostać jego następcą, co burzy ład i porządek jego świata.

Dawcę zagra Jeff Bridges, a w Jonasza wcieli się Brenton Thwaites. Taylor Swift zagra nastoletnią Rosemary, uczennicę Dawcy. W filmie wystąpią także Meryl Streep, Katie Holmes, Alexander Skarsgård i Cameron Monaghan.

Autorem scenariusza jest Vadim Perelman ("Życie przed oczami"). Za kamerą stanie Philip Noyce.

Aktorski dorobek Taylor Swift zamyka rola w serialu "Jess i chłopaki", a muzyczny - krążek "Red" z października 2012 roku.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń