Kandydaturę Krzypkowskiej zgłosił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. We wtorek, 15 września, odbyło się jej publiczne wysłuchanie w Senacie. Następnie pozytywnie zaopiniowała ją sejmowa komisja cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii. Głosowanie w Sejmie zaplanowano na 18 września.
KRiBSI ma nadzorować stosowanie przepisów dotyczących sztucznej inteligencji w Polsce. Przewodniczącego powołuje Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję. Obsługę organizacyjną komisji ma zapewniać Ministerstwo Cyfryzacji.
Był też niedoszły kontrkandydat
Jak informował WNP, pismo do marszałka Sejmu z prośbą o rozważenie kandydatury wysłał również Robert Kroplewski, radca prawny i ekspert ds. nowych technologii. Pracował m.in. w TVP, Telewizji Puls, KRRiT i NASK, był także pełnomocnikiem ministra cyfryzacji ds. społeczeństwa informacyjnego.

Kroplewski zaznaczył w piśmie, że jego wystąpienie jest deklaracją gotowości do kandydowania, a nie formalnym zgłoszeniem. Uprawnienie do przedstawienia kandydatury przysługiwało marszałkowi Sejmu lub grupie co najmniej 35 posłów.
W rozmowie z WNP Kroplewski przekazał, że nie otrzymał odpowiedzi ani zaproszenia na wysłuchanie. Czarzasty, pytany przez portal o otrzymanie pisma, odesłał dziennikarzy do Kancelarii Sejmu. W momencie publikacji materiału WNP kancelaria nie odpowiedziała na pytania.
Od Microsoftu do ministerstwa
Krzypkowska ukończyła studia na Politechnice Warszawskiej i Uniwersytecie Warszawskim. W latach 2019–2023 pracowała w Microsofcie, wspierając klientów we wdrażaniu rozwiązań wykorzystujących uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję - informuje Wyborcza.biz.
Z Ministerstwem Cyfryzacji jest związana nieprzerwanie od sierpnia 2023 roku, jeszcze sprzed zmiany rządu. Początkowo była zastępczynią dyrektora Departamentu Innowacji i Technologii. W lutym 2024 roku objęła kierownictwo Departamentu Badań i Innowacji, którym zarządzała do kwietnia 2026 roku. Następnie pracowała w nim jako ekspertka, a w czerwcu została zastępczynią dyrektora departamentu GovTech.

W resorcie zajmowała się m.in. rozwojem modeli językowych PLLuM oraz przygotowaniami do powstania fabryk AI w Poznaniu i Krakowie. Według Wyborczej.biz uczestniczyła również w przygotowaniu przepisów powołujących komisję, na której czele ma teraz stanąć.
Podczas wysłuchania przedstawiała doświadczenie korporacyjne jako atut, argumentując, że regulator powinien znać działanie rynku. Deklarowała również niezależność od nacisków politycznych i lobbingu firm technologicznych.
Jej wcześniejsze zatrudnienie w Microsofcie wywołało w mediach społecznościowych pytania o możliwy konflikt interesów. Warto zaznaczyć, że kandydatka nie przechodzi jednak do nadzoru bezpośrednio z firmy, ponieważ od ponad trzech lat pracuje w administracji.
O jawność spotkań kierownictwa komisji z przedstawicielami grup interesów pytał podczas wysłuchania Krzysztof Izdebski z Fundacji im. Stefana Batorego. Krzypkowska poparła pomysł prowadzenia otwartego kalendarza spotkań przewodniczącej, jej zastępców i członków komisji.

Deepfake’i i skargi na systemy AI
Wśród priorytetów Krzypkowska wskazała uruchomienie systemu zgłaszania skarg, wydawanie opinii dla firm oraz kontrole zakazanych zastosowań AI. Zapowiedziała również zajęcie się oznaczaniem deepfake’ów i współpracę z NASK przy przeciwdziałaniu dezinformacji.
Komisja miałaby także wspierać przedsiębiorców w interpretowaniu przepisów i testowaniu rozwiązań w tzw. piaskownicach regulacyjnych. Na pierwszym posiedzeniu Krzypkowska chce rozpocząć nabór do społecznej rady, która ma doradzać komisji.












