Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił roszczenia TVN wobec spółki Słowo Niezależne (wydawca portalu Niezalezna.pl) i redaktora naczelnego portalu, Grzegorza Wierzchołowskiego. Jak wynika z relacji Niezalezna.pl, 28 stycznia 2026 roku sędzia Krzysztof Tarapata zamknął rozprawę i oddalił powództwo, jednocześnie obciążając powoda kosztami postępowania.
Nadawca podtrzymuje stanowisko, że zarzuty Sakiewicza były nieprawdziwe. — Powody, dla których zdecydowaliśmy się na pozew pozostają niezmienne. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia podejmiemy decyzję odnośnie dalszych kroków prawnych — informuje Wirtualnemedia.pl biuro prasowe TVN Warner Bros. Discovery. Tym samym możliwe jest wniesienie apelacji do sądu wyższej instancji.
Jakich wypowiedzi dotyczy spór?
Spór dotyczył artykułu cytującego wypowiedzi Tomasza Sakiewicza, które padły na antenie TVP Info. Według portalu Niezalezna.pl, TVN domagał się 100 tys. zł na Fundację TVN oraz zakazu publikowania na portalu i w powiązanych tytułach sformułowań takich jak: "TVN kłamie", "TVN podaje informacje, które chronią Putina", "TVN ukrywa prawdę o katastrofie smoleńskiej", "publikacje TVN są zmanipulowane", a także "innych podobnych sformułowań".

— Udowodniliśmy, że TVN kłamał w sprawie smoleńskiej i to kłamstwo świadomie lub nie służyło Putinowi. Fakty i dowody były miażdżące — mówi Wirtualnemedia.pl Sakiewicz. O pozwie informowaliśmy na początku 2023 roku. Wówczas media Sakiewicza informowały o braku szacunku dla wolności słowa.
Kilka tygodni później sąd oddalił wniosek TVN o zabezpieczenie roszczeń wobec "Gazety Polskiej" i Niezaleznej.pl. Nadawca chciał, aby na portalu przez rok nie można było używać sformułowań "TVN kłamie", "TVN manipuluje" czy "TVN ukrywa prawdę o katastrofie smoleńskiej".
Wówczas portal Niezalezna.pl zauważył, że w 2011 roku TVN24 wyemitował materiał o rzekomej kłótni między dowódcą sił powietrznych gen. Błasikiem a pilotem kpt. Arkadiuszem Protasiukiem przed tragicznym lotem do Smoleńska. Później Jerzy Miller szef rządowej komisji badającej katastrofę stwierdził, że nie ma pewności, czy zdarzenie miało miejsce.

Portal przypomina też materiał TVN z premiery filmu "Smoleńsk". Witold Rosowski ze stowarzyszenia Solidarni 2010 miał zostać w nim przedstawiony jako Artur Wosztyl, pilot Jaka-40, który lądował w Smoleńsku ponad godzinę przed Tupolewem 154M. Do stenogramu nie trafiły też rzekome słowa pilota "Jak nie wyląduję/wylądujemy, to mnie zabije/zabiją", o których donosił TVN24. Te przykłady miały być dowodem na mijanie się z prawdą TVN w sprawie Smoleńska.
Redaktor naczelny Niezalezna.pl Grzegorz Wierzchołowski ocenił znaczenie rozstrzygnięcia dla debaty publicznej. — To wyrok, który ma wielkie znaczenie i dla kwestii wolności słowa w Polsce, i dla prawdy o Smoleńsku. Okazało się, że na szczęście w Polsce można mówić, iż TVN kłamał i manipulował w sprawie Smoleńska, i że te smoleńskie kłamstwa służyły Rosji — powiedział.











