TV Republika i Niezalezna ujawniły, gdzie mieszkają dzieci "bohaterów" afery pedofilskiej

Media szeroko rozpisywały się o tzw. aferze pedofilskiej w Kłodzku. W portalu Niezalezna.pl i TV Republika pojawiły się informacje, które pozwalają błyskawicznie zlokalizować miejsce zamieszkania dzieci osób opisywanych w kontekście tej sprawy.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
TV Republika i Niezalezna ujawniły, gdzie mieszkają dzieci "bohaterów" afery pedofilskiej
Screeny z TV Republika i niezalezna.pl dot. afery pedofilskiej.

Bulwersująca sprawa dotyczy wieloletniego, brutalnego wykorzystywania seksualnego dzieci i zwierząt przez Przemysława L. oraz współudziału jego żony, Kamili L., byłej działaczki lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej.


Dramat trwał przez około 12 lat (2011–2022). Ofiary były odurzane substancjami psychoaktywnymi przed dokonywaniem gwałtów, co miało utrudnić im zapamiętanie zdarzeń i zgłoszenie krzywdy.

Głównym sprawcą był Przemysław L., skazany nieprawomocnie przez Sąd Okręgowy w Świdnicy na 25 lat więzienia. Jego żona, Kamila L. została skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy ofiarom oraz czyny o charakterze zoofilskim.

Niezależna.pl ujawniła, gdzie mieszkają dzieci "bohaterów" afery pedofilskiej

Tymczasem serwis niezalezna.pl zamieścił informacje, pozwalające błyskawicznie zlokalizować ofiary czynów pedofilskich, czyli dzieci. Ustalenia dziennika były potem szczegółowo omawiane w TV Republika i w portalu stacji – tvrepublika.pl.

Na łamach Niezalezna.pl opublikowano tekst pt. "Działaczka PO z zarzutami w aferze pedofilskiej z numerem JEDEN na liście do mieszkań socjalnych w Kłodzku".

W artykule czytamy, że Kamila L. (występująca obecnie pod nazwiskiem W.) oraz jej rodzice byli jednymi z pierwszych, którzy otrzymali od władz miasta mieszkania. Podano między innymi nazwę ulicy, cechy budownictwa oraz informacje na temat transakcji pomagające z łatwością zlokalizować budynek.

Skomentowała to krytycznie w serwisie X dziennikarka śledcza Bianka Mikołajewska, szefowa "Raportu specjalnego" w TVP Info. "Wszystko z pewnością w imię dobra dzieci" – podsumowała.

Do wpisu dziennikarki odniosła się Dorota Kania. To była redaktor naczelna TV Republiki i szefowa działu krajowego "Gazety Polskiej Codziennie". W 2024 roku została odwołana z funkcji redaktor naczelnej Polska Press.

Dorota Kania przekonywała, że sprawa jest "paskudną manipulacją", "operacją przykrywania afery kłodzkiej". Dziennikarka twierdziła, że nazwisko Kamili L. figuruje w "ogólnodostępnym, publikowanym w mediach wykazie dotyczącym przydziału mieszkań powodzianom, z podaniem nazwy ulicy". Zwróciła uwagę, że Dominika Wielowieyska łączyła tę sprawę ze śmiercią Mikołaja Filiksa.

Mikołajewska: dziennikarze nie powinni tego robić

Zapytałem Biankę Mikołajewską o informacje ujawnione przez Republikę i Niezależną oraz o reakcję Doroty Kani. Dziennikarka ocenia, że w aktach sądowych różnych spraw są nazwiska ofiar i inne ich dane, a jednak odpowiedzialne media nie ujawniają tych informacji.

Dziennikarze nie powinni upowszechniać takich danych. Uderzające jest to, że media występujące pod sztandarem obrońców dzieci, które padły ofiarą pedofilii, godzą równocześnie w dobro dzieci sprawców tych czynów. Te dzieci nie powinny dodatkowo cierpieć przez to, czego dopuszczali się ich rodzice, bo to, że ta sprawa i tak odbija się na ich życiu, jest raczej pewne.

Bianka Mikołajewska
TVP Info

Bianka Mikołajewska odniosła się do słów Doroty Kani, która pisała, że adres, pod którym mieszkają dzieci można znaleźć w internecie, w wykazie lokali zastępczych przyznawanych przez samorząd po powodzi.

– A więc– w domyśle – nie ma nic złego w upowszechnieniu tego adresu przez media. Tyle, że prawdopodobnie żaden czytelnik niezalezna.pl czy widz Republiki nie zaczyna dnia od przeglądania archiwalnych stron samorządowych i przeglądania zamieszczanych tam wykazów, a więc raczej nie znalazłby adresu, pod którym mieszkają dzieci – wskazuje Mikołajewska.

Dziennikarka nie widzi żadnego wytłumaczenia dla podawania w mediach nazwy ulicy i innych szczegółów, pozwalających błyskawicznie ustalić, gdzie mieszkają obecnie dzieci bohaterów kłodzkiej afery pedofilskiej. – Co dobrego miałoby z tego wynikać? – pyta w rozmowie z naszą redakcją.

Bianka Mikołajewska podkreśla, że sprawa ma też kontekst polityczny i dlatego wspomniane media dodatkowo nakręcają emocje w tej ogólnopolskiej aferze. – Nie można wykluczyć, że czytelnicy i telewidzowie, dodatkowo prowokowani przez te media do emocji, które ta sprawa i tak już wywołuje, mogą zaburzyć spokój tych dzieci – podsumowuje. 

Zapytałem o sprawę także Urząd Ochrony Danych Osobowych w kontekście ewentualnego naruszenia przepisów wynikających z ustawy o ochronie danych osobowych. Jak przekazał nam rzecznik UODO Karol Witowski, wspomniana publikacja w portalu niezalezna.pl jest obecnie analizowana pod kątem podjęcia ewentualnych działań z urzędu.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Tu zapiszesz się na majowy Brand New(s). W programie AI, retail media, YouTube i sharenting

Tu zapiszesz się na majowy Brand New(s). W programie AI, retail media, YouTube i sharenting

Spółka e-marketingowa Agory dalej na minusie. Chociaż urosła pod koniec roku

Spółka e-marketingowa Agory dalej na minusie. Chociaż urosła pod koniec roku

Jesienią kolejny sezon programu Macieja Orłosia w TVP1

Jesienią kolejny sezon programu Macieja Orłosia w TVP1

KRRiT sypie karami, by chronić dzieci. Telewizje płaciły za emisje "Furiozy" i "Johna Wicka"

KRRiT sypie karami, by chronić dzieci. Telewizje płaciły za emisje "Furiozy" i "Johna Wicka"

Finał Eurowizji najdroższy w cenniku reklamowym TVP

Finał Eurowizji najdroższy w cenniku reklamowym TVP

Raport: dopasowanie marki do twórcy kluczową walutą w influencer marketingu

Raport: dopasowanie marki do twórcy kluczową walutą w influencer marketingu