Politycy PiS zachwyceni perspektywą zmian w TVN. Czy rzeczywiście nastąpią?

Politycy PiS i sympatycy partii z entuzjazmem przyjęli wiadomość o ugodzie przybliżającej Paramount Skydance do przejęcia Warner Bros. Discovery, właściciela TVN. W sieci już pojawiły się wizje zmian personalnych i programowych na Wiertniczej. Taki scenariusz wcale nie musi opłacać się nowemu właścicielowi.

Adrian Gąbka
Adrian Gąbka
Udostępnij artykuł:
Politycy PiS zachwyceni perspektywą zmian w TVN. Czy rzeczywiście nastąpią?
Fejkowe i stworzone przez AI materiały dotyczące TVN
Fot. AI

W poniedziałek 21 września prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta poinformował o ugodzie Paramount Skydance z koalicją 12 amerykańskich stanów, która zaskarżyła planowane przejęcie Warner Bros. Discovery. Porozumienie usuwa jedną z ostatnich najważniejszych przeszkód na drodze do sfinalizowania transakcji. Ugoda wymaga jeszcze akceptacji sądu. Finalizacja fuzji może nastąpić na początku października.

Paramount uzgodnił w lutym przejęcie 100 proc. akcji Warner Bros. Discovery za 31 dolarów za sztukę. Wartość kapitału własnego WBD określono wtedy na ok. 81 mld dolarów, natomiast wartość przedsiębiorstwa razem z zadłużeniem – na ok. 110 mld dolarów. Wraz z Warner Bros., HBO, HBO Max i CNN nowy właściciel przejmie również polską grupę TVN, w tym TVN24.

PiS już widzi zmiany w TVN

W Polsce informacja o amerykańskiej ugodzie wywołała falę komentarzy po prawej stronie sceny politycznej. Poseł PiS Piotr Uruski opublikował na Facebooku wykonany przy pomocy AI mem, na którym Zbigniew Ziobro i Daniel Obajtek zostają przedstawieni jako nowe kierownictwo TVN, a dziennikarze stacji uciekają z siedziby nadawcy. – Wkrótce telewizja TVN będzie miała nowego właściciela. Funkcjonariusze szczujni spakowani? – pytał Uruski w innym wpisie.

Informację o zbliżającym się przejęciu komentowali także m.in. poseł PiS Sebastian Kaleta oraz minister w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. – Informacyjnie: Paramount usunął ostatnią dużą przeszkodę przed przejęciem Warner Bros. Discovery. Zamknięcie transakcji jest blisko. Już niebawem telewizja TVN będzie miała nowego właściciela – napisał Przydacz.

Jeszcze bardziej jednoznacznie do sprawy odniósł się poseł PiS Michał Woś. – Jak podaje agencja Bloomberga, spółka Paramount Skydance zawarła ugodę z Kalifornią oraz innymi stanami, które dążyły do zablokowania przejęcia WB Discovery przez Paramount. W tłumaczeniu na język prosty: na Wiertniczej panika. Wielkie wietrzenie magazynów się szykuje – stwierdził na Facebooku.

Wśród zwolenników PiS krąży też fałszywe nagranie przedstawiające Michała Rachonia z Republiki tańczącego w studiu "Faktów" TVN oraz Daniela Obajtka wręczającego wypowiedzenia Monice Olejnik z TVN24 i Piotrowi Kraśce z "Faktów". W tych komentarzach ugoda w USA jest więc interpretowana nie tylko jako zmiana właścicielska, lecz niemal jako zapowiedź czystki kadrowej i politycznego zwrotu TVN. Tyle że sama ugoda niczego takiego nie przewiduje.

Ugoda ma chronić niezależność CNN

Porozumienie zawarte przez Paramount z władzami Kalifornii i 11 innych stanów jest przede wszystkim ugodą antymonopolową. Paramount zobowiązał się m.in. do zwiększenia produkcji filmowej w USA o co najmniej 1,5 mld dolarów w ciągu pięciu lat, utworzenia wartego 47,5 mln dolarów funduszu dla pracowników dotkniętych skutkami fuzji i utrzymywania przez pięć lat oddzielnych negocjacji dotyczących dystrybucji podstawowych kanałów kablowych Paramountu i WBD. Firma ma też wypuszczać 30 filmów kinowych rocznie przez pierwsze dwa lata oraz 32 rocznie przez kolejne trzy.

Szczególnie interesujący w kontekście TVN jest jednak zapis dotyczący CNN i CBS News. Połączony koncern ma stworzyć News Editorial Independence Board, czyli radę mającą chronić niezależność redakcyjną obu stacji informacyjnych.

W ciągu 180 dni od finalizacji transakcji rada dyrektorów Paramountu ma powołać pięciu aktywnych lub emerytowanych dziennikarzy z co najmniej dziesięcioletnim doświadczeniem. Nie więcej niż dwóch jej członków będzie mogło być kojarzonych z sympatią do tej samej partii. Rada ma ustalić zasady dotyczące m.in. rzetelności, niezależności i uczciwości dziennikarskiej, monitorować ich przestrzeganie oraz rozstrzygać spory między redakcjami CNN i CBS News a kierownictwem firmy.

Nie oznacza to, że obawy przed ingerencją nowego właściciela w CNN zniknęły. Sam mechanizm budzi w USA sporo sceptycyzmu, m.in. dlatego, że członków rady wybierać będzie zarząd Paramountu.

Paramount pokazał w USA, że potrafi mocno zmieniać media

Entuzjazm części polskiej prawicy nie bierze się znikąd. Po przejęciu Paramountu przez Skydance w 2025 roku w amerykańskiej części koncernu rzeczywiście zaszły głębokie zmiany.

Paramount wcześniej zgodził się zapłacić 16 mln dolarów, kończąc spór sądowy Donalda Trumpa dotyczący sposobu zmontowania przez CBS News wywiadu programu "60 Minutes" z Kamalą Harris. Paramount tłumaczył ugodę m.in. kosztami i nieprzewidywalnością dalszego procesu.

Po przejęciu Paramountu przez Skydance koncern kupił następnie założony przez znaną z sympatii do prawej strony sceny politycznej Bari Weiss serwis The Free Press, a samą Weiss powołał na stanowisko redaktor naczelnej CBS News. W 2026 roku nastąpiła szeroka przebudowa redakcji i programu "60 Minutes", obejmująca m.in. zmiany personalne i zwolnienia.

To właśnie te wydarzenia są najważniejszym argumentem zwolenników tezy, że po przejęciu WBD podobna rewolucja może nastąpić również w CNN, a następnie w TVN24.

Tyle że strategia Paramountu poza Stanami Zjednoczonymi nie zawsze wygląda tak samo. Dobrym przykładem jest MTV. W USA kanał w czerwcu 2025 i 2026 roku zrezygnował z używanych wcześniej podczas Pride Month tęczowych logotypów. Tymczasem europejskie kanały MTV, w tym MTV Polska, również w 2026 roku nadal wykorzystywały tęczową identyfikację. Pokazuje to, że koncern jest gotowy dostosowywać marki do politycznych i kulturowych realiów poszczególnych rynków, zamiast narzucać całemu światu identyczną linię.

80 mld dolarów długu. Każdy zarabiający biznes będzie ważny

Najmocniejszym argumentem przeciwko radykalnej przebudowie TVN może być jednak nie polityka, lecz bilans przyszłego właściciela.

Paramount finansuje przejęcie WBD przede wszystkim za pomocą gigantycznego zastrzyku kapitału oraz długu. Przy ogłoszeniu transakcji firma zapowiedziała 47 mld dolarów nowego kapitału od rodziny Ellisonów i RedBird Capital Partners. Jednocześnie zabezpieczyła 54 mld dolarów finansowania dłużnego – 39 mld nowego długu oraz 15 mld dolarów przeznaczonych na refinansowanie istniejącego kredytu pomostowego WBD.

"Financial Times" po najnowszej ugodzie szacuje, że połączony koncern będzie miał około 80 mld dolarów długu netto, czyli ponad sześciokrotność EBITDA przed pełnym uwzględnieniem wszystkich zakładanych oszczędności. Sam Paramount przedstawia korzystniejszy wskaźnik – 4,3-krotność EBITDA – ale liczy go już po uwzględnieniu pełnych efektów synergii. Firma zakłada ponad 6 mld dolarów rocznych oszczędności.

Przy takim zadłużeniu priorytetem będzie generowanie gotówki i szybka poprawa bilansu. I właśnie tutaj pojawia się TVN. Jak opisywaliśmy w Wirtualnemedia.pl, grupa kapitałowa TVN osiągnęła w 2025 roku rekordowe 2,65 mld zł przychodów, o 6,3 proc. więcej niż rok wcześniej, oraz 658,6 mln zł zysku netto. Same wpływy reklamowe sięgnęły 1,94 mld zł, a właściciel otrzymał 750 mln zł dywidendy.

Trudno więc zakładać, że mocno zadłużony koncern będzie chciał przeprowadzać polityczny eksperyment mogący zagrozić wynikom jednego z najbardziej rentownych aktywów telewizyjnych na polskim rynku.

Zmiana TVN24 oznaczałaby ryzyko utraty widowni

TVN i TVN24 przez lata zbudowały określoną widownię i pozycjonowanie. Radykalne przesunięcie profilu informacyjnego stacji oznaczałoby ryzyko odpływu części odbiorców do konkurencji albo stworzenia przestrzeni dla zupełnie nowego kanału informacyjnego kierowanego do dotychczasowego audytorium TVN24.

Polski rynek pokazał już, jak szybko widownia potrafi migrować pomiędzy kanałami po znaczącej zmianie ich profilu. Po wyłączeniu dotychczasowego TVP Info w grudniu 2023 roku i wymianie kierownictwa oraz zespołu Telewizyjnej Agencji Informacyjnej gwałtownie wzrosła oglądalność Republiki.

Nie jest to dowód, że identyczny mechanizm powtórzyłby się w przypadku TVN24. Pokazuje jednak, że widzowie kanałów newsowych potrafią być mocno związani z ich linią redakcyjną i konkretnymi dziennikarzami.

Radykalna przebudowa TVN24 mogłaby więc stworzyć konkurentom szansę na przejęcie dużej części jego dotychczasowej widowni. Rykoszetem mógłby ucierpieć także główny TVN, którego marka jest silnie związana z całą grupą.

Do tego dochodzi ryzyko reklamowe. Republika doświadczyła go na początku 2024 roku, kiedy po kontrowersyjnych wypowiedziach pojawiających się na antenie wiele dużych marek wycofało swoje kampanie. W pewnym okresie liczba emitowanych reklam spadła kilkukrotnie. Później część reklamodawców wróciła, więc bojkot nie okazał się trwały w pełnej skali, ale przypadek pokazał, jak istotny dla dużych marek może być kontekst, w którym pojawiają się ich reklamy. Prawicowi odbiorcy mogą już oglądać Republikę, wPolsce24, TV Trwam czy Newsmax Polska.

Cztery scenariusze dla TVN

Dziennikarz śledczy Mariusz Kowalewski zwraca uwagę, że po przejęciu WBD przez Paramount dla TVN można nakreślić cztery zasadnicze scenariusze. Pierwszy zakłada pozostawienie stacji bez zasadniczych zmian. – TVN jest silną marką, ma swoją widownię i zarabia. Radykalna zmiana profilu stacji oznaczałaby ryzyko utraty części widzów i reklamodawców. Po co naprawiać biznes, który działa? – zauważa Kowalewski.

Drugi wariant to zmiany w kierownictwie i przesunięcie TVN w prawo, na wzór części zmian przeprowadzonych przez Paramount w CBS News. Kowalewski nie wyklucza również prób politycznego lobbingu wokół przyszłości stacji. Trzecią możliwością jest sprzedaż całego TVN, a czwartą – pozostawienie przez Paramount głównej telewizji i kanałów rozrywkowych przy jednoczesnej sprzedaży TVN24. Ten pierwszy scenariusz wydaje się najmniej skomplikowany operacyjnie. Dwa ostatnie w dłuższej perspektywie mogą jednak mieć uzasadnienie biznesowe.

Warner Bros. Discovery już wcześniej sprawdzał możliwość sprzedaży TVN. Pod koniec 2024 i na początku 2025 roku trwał proces, w którym pojawiły się oferty m.in. MFE-MediaForEurope związanej z rodziną Berlusconich, funduszu Michała Sołowowa oraz Wirtualnej Polski. Reuters informował wówczas, że cała grupa TVN mogła zostać wyceniona na ponad miliard euro. Ostatecznie do transakcji nie doszło.

Paramount również ma jednak doświadczenie w pozbywaniu się lokalnych, linearnych telewizji. Po połączeniu ze Skydance firma sprzedała argentyńskie Telefe i chilijskie Chilevisión, określając te aktywa jako niekluczowe dla przyszłego wzrostu i element porządkowania globalnego portfolio.

Z drugiej strony w marcu, już po ogłoszeniu przejęcia WBD, dyrektor operacyjny Paramountu Andy Gordon deklarował, że koncern nie ma wówczas planów sprzedaży pakietu aktywów telewizyjnych Warner Bros. Discovery.

Dlatego sprzedaży TVN nie można dzisiaj przedstawiać jako przesądzonego czy nawet zapowiedzianego scenariusza. Jest jednak biznesowo łatwiejsza do wyobrażenia niż przekształcenie dochodowej stacji w medium walczące od zera o zupełnie inną grupę odbiorców.

Podobną uwagę zwraca Mariusz Wójcicki, dyrektor Stars.TV. – Część prawicy cieszy się, że TVN już niedługo będzie kolejną Republiką, a fakty: mała firma (Paramount) przejmuje wielką firmę (Warner). Nowy twór po połączeniu będzie miał gigantyczne długi na poziomie ponad 80 miliardów dolarów. Zatem nie będzie żadnej zmiany w TVN, bo każdy milion zarobiony będzie na wagę złota – napisał na X.

Stwierdzenie, że w TVN "nie będzie żadnej zmiany", jest oczywiście równie kategoryczne jak zapowiedzi wielkiego "wietrzenia" na Wiertniczej. Po fuzji tej skali zmiany organizacyjne i oszczędności są wręcz prawdopodobne. Paramount sam zapowiada ponad 6 mld dolarów synergii w połączonej grupie, więc trudno oczekiwać, by wszystkie spółki czy kanały WBD pozostały nietknięte. Pod koniec 2025 roku Paramount zlikwidował przecież szereg muzycznych stacji MTV.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Czy Meta rzeczywiście zarabia na scamach cztery razy mniej, niż oszacowaliśmy? Fundacja Instrat odpowiada

Czy Meta rzeczywiście zarabia na scamach cztery razy mniej, niż oszacowaliśmy? Fundacja Instrat odpowiada

"Taniec z gwiazdami" stabilnie: ponad 1,8 mln na starcie nowej edycji

"Taniec z gwiazdami" stabilnie: ponad 1,8 mln na starcie nowej edycji

KRRiT szuka chętnych do nadawania w dwóch lokalizacjach

KRRiT szuka chętnych do nadawania w dwóch lokalizacjach

Serial "Felicità" ogląda prawie milion widzów

Serial "Felicità" ogląda prawie milion widzów

"Szpital św. Anny" z dużym wzrostem widowni

"Szpital św. Anny" z dużym wzrostem widowni

"Między faktem a fałszem". O dezinformacji i weryfikacji na Kongresie Public Relations

"Między faktem a fałszem". O dezinformacji i weryfikacji na Kongresie Public Relations