Konferencja prezesa NBP poświęcona była planom finansowania tzw. "SAFE 0 proc." jako alternatywy dla unijnej pożyczki w ramach programu SAFE. Jego celem ma być uzbrajanie i modernizacja polskiej armii.
"Podczas spotkania podkreśliłem, że NBP jest instytucją apolityczną i nie uczestniczy w żadnych sporach politycznych. Zaprezentowałem możliwe do realizacji oraz zgodne z prawem konkretne działania NBP i zgłosiłem pełną gotowość do ich podjęcia, co spotkało się z akceptacją Prezydenta" - przekazał prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński po spotkaniu ws. polskiego SAFE 0 procent.
Publicysta i.pl Agaton Koziński zwrócił uwagę na platformie X, że informacja o spotkaniu prasowym szefa NBP trafiła do dziennikarzy na kilkanaście minut przed startem. "O 14.30 mejl z NBP o zaproszeniu na konferencję na godz. 15. Czas na potwierdzenie udziału do 14.45" - podał dziennikarz.

Na konferencję nie zostały wpuszczone ekipy Telewizji Polskiej i TVN24.
- Przyjechaliśmy tutaj na miejsce i niestety, mówiąc kolokwialnie, odbiliśmy się od drzwi. Zostaliśmy poinformowani, że nie ma już osoby na miejscu, która mogłaby po nas zejść. Po pytaniu dziennikarzy, nie tylko moim, ale także kolegi z TVN24, okazało się, że niestety my tę konferencję możemy tylko śledzić za pośrednictwem mediów społecznościowych Narodowego Banku Polskiego - poinformował na antenie reporter TVP Info Bartłomiej Bublewicz.
Dalej dziennikarz zacytował maila z NBP, otrzymanego na 12 minut przed startem spotkania. "Szanowni Państwo, pragniemy poinformować, że ze względu na ograniczoną liczbę miejsc nie uzyskali Państwo akredytacji na dzisiejszą konferencję. Jednocześnie Narodowy Bank Polski zapewnia transmisję konferencji na żywo na swojej stronie nbp.pl".-

NBP już wcześniej odmawiał mediom akredytacji
To nie pierwszy raz, kiedy dziennikarze są selektywnie dopuszczani do udziału w spotkaniach prasowych z prezesem NBP.
W marcu 2024 roku ekipa TVN24 nie została wpuszczona na konferencję prasową prezesa NBP, mimo że kilka dni wcześniej wystąpiono o akredytację. Powodu odmowy nie podano.

W grudniu 2018 roku "Wyborczej" odmówiono wstępu na konferencję Adama Glapińskiego, po tym jak ukazał się tekst Dominiki Wielowieyskiej i Rafała Wójcika. Dziennikarze poinformowali, że ówczesna dyrektorka komunikacji Martyna Wojciechowska zarabia w NBP ok. 65 tys. zł miesięcznie.










