"Robimy, nie gadamy" to nie tylko hasło polityków Koalicji Obywatelskiej w mediach społęcznościowych. To także główny zwrot kampanii promocyjnej w mediach, co ogłosił w grudniu zeszłego roku rzecznik rządu Adam Szłapka. O tym, ile gabinet Donalda Tuska wydał na działania promocyjne pod tym hasłem, napisał portal Onet.
W ramach kampanii z bilbordów mogliśmy dowiedzieć się, że rząd Donalda Tuska "przywraca połączenia kolejowe", "odblokował in vitro", "chroni polskie granice" oraz "przyznał 1500 zł 'babciowego'". Powstały też reklamy radiowe i telewizyjne.

W ramach kampanii ruszyła ponadto strona internetowa robimyniegadamy.gov.pl, na której widzimy pięć przesuwanych kafelków o najważniejszych sukcesach rządu.
Można na niej przeczytać, że "rząd Donalda Tuska realizuje konkretne działania zamiast pustych obietnic – od zwiększenia nakładów na obronność i modernizację armii, przez przyspieszenie budowy dróg i inwestycje w kolej, aż po wsparcie dla rodzin i poprawę jakości usług publicznych. To namacalne dowody, że Polska może być nowoczesna, bezpieczna i skutecznie zarządzana".
"Przeznaczamy rekordowe 5% PKB na bezpieczeństwo, a Polska armia jest dziś najliczniejsza w Unii Europejskiej i trzecia w NATO. Inwestujemy 200 mld złotych w obronność, wzmacniając potencjał polskiej zbrojeniówki" – czytamy w jednym z opisów na stronie.

Portal Onet wyliczył, że łącznie Kancelaria Premiera wydała na kampanię ponad 7,8 mln zł. "Promocja sukcesów kosztuje i to niemałe pieniądze" – zauważył serwis w artykule.
Wydatki zostały pokryte ze środków publicznych. Jak przekazało Onetowi Centrum Informacyjne Rządu, środki na kampanię pochodziły całkowicie z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Bilbordy kosztowały dokładnie 1 mln 229 tys. 508 złotych. Łącznie pojawiło się ich w Polsce 234. Z kolei produkcja spotów telewizyjnych, radiowych oraz online kosztowała 585 tys. 24 zł 30 gr.
Kancelaria Premiera nie odpowiedziała na pytanie o najważniejszy przypuszczalnie koszt, czyli emisji reklam.
"Nie otrzymaliśmy do tej pory odpowiedzi Kancelarii Premiera w sprawie wysokości tego kosztu. Biorąc jednak pod uwagę, że całościowa wartość kampanii to ponad 7,8 mln zł, możemy przypuszczać, że emisja spotów stanowi znaczną część tej kwoty" – podał Onet.

Ciekawostką może być fakt, że witryna "Robimy, nie gadamy" kosztowała 5220 złotych.












