W 2015 r. 1,2 mld urządzeń mobilnych i 35 mld dolarów na aplikacje

Za cztery lata na całym świecie będzie działać trzy razy więcej smartfonów, tabletów i e-czytników niż obecnie - prognozuje PwC. Wartość aplikacji sprzedanych na takie urządzenia wyniesie 35 mld dolarów.

km
km
Udostępnij artykuł:

Globalną liczbę działających obecnie smartfonów, tabletów i e-czytników PwC szacuje na nieco ponad 400 mln, czyli prawie dwa razy więcej niż w ub.r. Do 2015 roku całościowa liczba tych urządzeń potroi się, przekraczając poziom 1,2 mld. Jeszcze szybciej będzie rosła liczba tabletów - obecnie na całym świecie jest ich mniej niż 50 mln, a za cztery lata ma być ok. 200 mln.

grafika

- W nadchodzącym okresie rozwój aplikacji mobilnych i smartfonów będzie kluczowym czynnikiem wzrostu wydatków na mobilną rozrywkę i media oraz mobilny dostęp do internetu. Dzięki modernizacji sieci bezprzewodowych, które oferują coraz większą szybkość transferu danych, zwiększa się migracja konsumentów w stronę urządzeń inteligentnych. Z kolei rynek takich urządzeń napędza rynek aplikacji mobilnych i odwrotnie - komentuje Paweł Wesołowski, starszy menedżer PwC w zespole ds. sektora telekomunikacji, rozrywki i mediów. - W ciągu najbliższych pięciu lat najważniejszym zadaniem dla producentów treści będzie przyjęcie elastycznego podejścia i współpraca z innymi graczami rynkowymi (operatorami, dostawcami aplikacji czy właścicielami systemów płatniczych przyjaznych dla konsumentów). W ten sposób uzyskają oni najwięcej możliwości w zakresie dostosowywania modelu płatności do oczekiwań konsumenta, a należy pamiętać, że łatwość dokonywania płatności może wpływać na to, gdzie konsument będzie chciał wydać swoje pieniądze. Tym bardziej, że przekonanie odbiorców do płacenia za treść, jest coraz trudniejsze i wymaga dobrego zrozumienia tego, co rzeczywiście jest wartością dla klienta – opisuje.

Według prognoz PwC w 2015 roku konsumenci z całego świata na aplikacje mobilne wydadzą 35 mld dolarów, czyli ponad trzy razy więcej niż w br., a pięć razy więcej niż w ub.r.

grafika

- Dokonując wyboru wśród dostępnych treści i kanałów dystrybucji, konsumenci kierują się przede wszystkim wygodą, korzyściami i jakością; lubią odgrywać aktywną rolę w kształtowaniu treści, z których korzystają (zaangażowanie). Ponadto chętnie płacą za przywileje, dzięki którym mogą uzyskać dostęp do treści szybciej niż inni użytkownicy sieci. Wyzwaniem dla firm z sektora rozrywki i mediów jest przełożenie tych pięciu atrybutów (wygoda, korzyści, jakość, poczucie uczestnictwa i przywileje) na trwałą, opłacalną i bliską relację z konsumentem. W tym celu muszą one zaoferować na tyle atrakcyjne korzyści, aby wygrać z treściami darmowymi i pirackimi - uważa Paweł Wesołowski. - Obecnie stosowane są różne modele płatności za treści lub dodatkowe korzyści: opcja „freemium” (podstawowa wersja za darmo, a rozbudowana za opłatą), mikropłatności i sprzedaż dostępu do tej samej treści dla wielu platform w pakiecie. Jednocześnie następuje istotna zmiana polegająca na tym, że zamiast płacić za treści w celu wykupienia prawa do ich „posiadania” i przechowywania na własnym urządzeniu, coraz częściej płaci się za prawo do korzystania z „wypożyczonych” treści, które są przesyłane strumieniowo - opisuje.  

Author widget background

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Złote Spinacze 2026: Przestrzeń z największą liczbą nominacji

Złote Spinacze 2026: Przestrzeń z największą liczbą nominacji

Nie żyje fotoreporter Grzegorz Przygodziński. Miał 57 lat

Nie żyje fotoreporter Grzegorz Przygodziński. Miał 57 lat

Reklamy Trumpa zablokowane. Sąd zdecydował

Reklamy Trumpa zablokowane. Sąd zdecydował

Nowy prezes PKOl o planach igrzysk w Polsce. Na razie audyt i spłata długów

Nowy prezes PKOl o planach igrzysk w Polsce. Na razie audyt i spłata długów

Czy warto sprawdzać o WSKZ opinie? Dowiedz się, co naprawdę można wyczytać ze średniej ocen
Materiał reklamowy

Czy warto sprawdzać o WSKZ opinie? Dowiedz się, co naprawdę można wyczytać ze średniej ocen

UKE wyliczy, ile Google ma płacić wydawcom. "Na pewno wynagrodzenie dostaną" [WYWIAD]

UKE wyliczy, ile Google ma płacić wydawcom. "Na pewno wynagrodzenie dostaną" [WYWIAD]