Negocjacje ws. wynagrodzeń za korzystanie z treści dziennikarskich między Repropolem a Google rozpoczęły się w styczniu 2025 roku i są konsekwencją przyjętej nowelizacji prawa autorskiego, która wdrażała unijny aktu o jednolitym rynku cyfrowym DSM (Digital Single Market). Przepisy wprowadziły nowe zasady dotyczące godziwego wynagradzania twórców i wykonawców, w tym dziennikarzy.
Jak wynika z opublikowanego w połowie grudnia na stronie Repropolu komunikatu, jako przedstawiciel wydawców "korzystając z uprawnienia nadanego ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, złożył (…) wniosek o mediację do Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Powodem wystąpienia o mediację jest przede wszystkim jak najszybsze wynegocjowanie godnego wynagrodzenia dla wydawców prasowych odzwierciedlającego ich wkład w budowanie przychodów BigTech".

Istnieje duża dysproporcja między oferta jaką złożył Repropol a wynagrodzeniem jakie oferuje Google. Ponieważ bardzo zależy nam na szybkim porozumieniu i wypracowaniu wspólnego stanowiska z Google a w znowelizowanej w 2024 roku Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych przewidziano ścieżkę mediacji, to jako grupa wydawców reprezentowana przez OZZ chcielibyśmy z niej skorzystać. Mamy nadzieję, że rygor czasowy przewidziany w Ustawie będzie dodatkowo pomocny, aby pieniądze jak najszybciej mogły płynąć do Wydawców
Negocjacje wydawców i Google. W grze miliony
Złożony wniosek wpłynął już do UKE - potwierdziło nam biuro prasowe urzędu. Zgodnie z prawem, proces mediacyjny odbędzie się, jeśli wyrażą na niego zgodę obie strony. Na podjęcie decyzji mają 14 dni od daty zawiadomienia.
"Termin rozpoczęcia mediacji nie może przypadać później niż 60. dnia od dnia złożenia wniosku (o mediację - przyp. red.)" - czytamy w odpowiedzi biura prasowego UKE.

Zarówno termin, jak i miejsce prowadzenia mediacji nie zostały jeszcze wyznaczone. Na dzień odpowiedzi nie został także wyznaczony mediator"
Zgodnie z zapisami ustawy, mediatora prezes UKE wyznacza spośród pracowników Urzędu "albo innych osób, posiadających wiedzę lub doświadczenie w zakresie prowadzenia mediacji, posiadających wiedzę z zakresu rynku mediów lub prawa autorskiego i dających rękojmię zachowania bezstronności".
Mediacje, jeśli dojdą do skutku, będą tajne. "Mediator, strony i inne osoby biorące udział w postępowaniu mediacyjnym są obowiązane zachować w tajemnicy fakty, o których dowiedziały się w związku z prowadzeniem mediacji. Jedynie strony mogą zwolnić mediatora i inne osoby biorące udział w postępowaniu mediacyjnym z tego obowiązku" -wyjaśnia UKE.
Marta Jóźwiak, dyrektorka odpowiedzialna w Polsce za komunikację Google przekazała nam, że koncern "nie dostał jeszcze informacji w tej sprawie".

"Od momentu wejścia w życie unijnej dyrektywy o prawie autorskim byliśmy gotowi zawierać z polskimi wydawcami umowy na takich samych zasadach, jakie stosujemy w dwudziestu kilku krajach Europy. Mamy nadzieję, że wypracujemy rozsądne porozumienia - poinformowała Marta Jóźwiak.
Przedstawicielka Google podkreśliła też, że firma do tej pory podpisała umowy licencyjne Extended News Previews dla ponad 5000 serwisów informacyjnych w 24 krajach. Obejmują ponad 70 proc. wszystkich tzw. krótkich fragmentów wiadomości, które użytkownicy z UE widzą w produktach takich jak wyszukiwarka Google, Wiadomości i Discover. W Polsce podpisano w ubiegłym roku 20 takich porozumień, obejmujących kilkadziesiąt serwisów.
Wydawcy prasy chcą otrzymywać wynagrodzenie od dużych platform technologicznych (big techów, jak Google czy Meta) za korzystanie z ich treści, np. artykułów wyświetlanych w wyszukiwarkach czy na portalach społecznościowych. Opłata ta jest obliczana dwuetapowo za pomocą prostych wzorów procentowych, opartych na prawie autorskim i pokrewnym z dyrektywy UE DSM.

Repropol proponuje obliczenie wynagrodzenia w dwóch etapach. Najpierw ustalenie kwoty opłaty licencyjnej (C) według wzoru: udział przychodów bigtechu z konkretnych treści danego wydawcy w ogólnych przychodach z wszystkich treści prasowych razy tzw. Fair Share - procentowy udział całkowitych rocznych przychodów netto firmy w Polsce.
Opłata licencyjna (C) następnie mnożona będzie przez przychody bigtechu w Polsce.
Wydawcy argumentują, że wzory te mają być obiektywne i oparte na rzeczywistych danych o przychodach, co ułatwia negocjacje lub arbitraż.

Ile warty ruch dla wydawców
W kwietniu ub.r. firma doradcza FehrAdvice & Partners przygotowała na zlecenie Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych wyliczenie, wedle którego sprawiedliwe roczne wynagrodzenie ze strony Google na rzecz polskich mediów za wykorzystanie ich treści powinno wynosić 78,67 milionów euro (ok. 335 mln zł). Google podważa to badanie, zarzucając mu nieprecyzyjność.
Z kolei z badania PwC zleconego przez Google, w 2024 roku ruch z wyników wyszukiwania Google i Wiadomości Google na strony mediów jest wart dla wydawców newsowych w Polsce 2 miliardy złotych (ponad 490 milionów dolarów).
Jak udało nam się dowiedzieć, negocjacje analogiczne do tych z Google Repropol prowadzi także z koncernem Microsoft.













