Inicjatywa "150%" ma zbudować społeczne poparcie dla prostej zasady: platforma, która zarabia na emisji reklamy scamu, powinna ponosić realną odpowiedzialność finansową. "Zarabiasz na scamie? Oddajesz 150%." Petycja ma stworzyć społeczny mandat do dalszej rozmowy z platformami, regulatorami i decydentami o skutecznych rozwiązaniach systemowych.
Rafał Brzoska wspominał już o akcji w rozmowie z Michałem Mańkowskim. – Odpalamy właśnie stronę 150proc.pl. Będzie to społeczna akcja zbierania podpisów pod petycją, która, mam nadzieję, uświadomi politykom, że społeczeństwo oczekuje zdecydowanych działań. Politycy boją się tego jak ognia, zwłaszcza przed wyborami, bo obawiają się, że ktoś wyłączy ich profile, a co za tym idzie ich narracje polityczne – tłumaczył szef InPostu w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Akcja spotkała się z dużym zainteresowaniem mediów i szerokim wsparciem ze strony różnych środowisk, o czym świadczą liczby. W mediach online, tradycyjnych i społecznościowych ukazało się ponad 1500 publikacji i wzmianek dotyczących inicjatywy "150%". Łącznie przełożyły się one na zasięg blisko 24 mln osób oraz AVE na poziomie ok. 4,4 mln zł (dane: Mediaboard, okres: 21-24 sierpnia, 2026 r.).
– Już pierwszego dnia zobaczyliśmy, że to nie jest temat jednej osoby. Do dyskusji bardzo szybko włączyły się media, twórcy, osoby publiczne i ludzie, którzy sami mierzyli się ze scamem. Skala zainteresowania z kolejnych dni pokazuje, że potrzeba zmiany jest realna. Teraz chcemy tę społeczną energię przekuć w dalsze działania – mówi Rafał Brzoska, inicjator "150%".
Do apelu dołączają osoby, które same doświadczyły skutków fałszywych reklam, fake newsów czy bezprawnego wykorzystywania ich wizerunku. Jedną z nich jest Ewa Chodakowska, której nazwisko i wizerunek wielokrotnie pojawiały się w reklamach produktów, z którymi nie miała nic wspólnego.

– Moje imię, moje nazwisko, mój wizerunek wielokrotnie wykorzystywano bez mojej wiedzy, bez mojej zgody po to, żeby sprzedawać na przykład cudowne środki na odchudzanie i inne magiczne rozwiązania, których nigdy nie rekomendowałam. Publikowano fikcyjne wywiady ze mną. Wkładano mi w usta słowa, których nigdy nie wypowiedziałam – mówi Ewa Chodakowska w materiale opublikowanym w swoich mediach społecznościowych.
– Tworzono reklamy sugerujące, że polecam produkty, z którymi nie miałam absolutnie nic wspólnego. Ktoś przywłaszczał sobie zaufanie, na które pracowałam przez lata i zamieniał je w pieniądze. Zupełnie serio boję się myśleć, ile osób uwierzyło, że skoro produkt jest sygnowany moim nazwiskiem, musi być bezpieczny, musi być skuteczny. Ilu wydało ostatnie pieniądze w miesiącu? Ilu straciło nie tylko pieniądze, ale też zdrowie, nadzieję czy zaufanie? – dodaje.

Do inicjatywy dołączyli również Małgorzata Rozenek-Majdan i Bartek Jędrzejak, którzy w swoich mediach społecznościowych zwrócili uwagę na skalę internetowych oszustw oraz konsekwencje bezprawnego wykorzystywania wizerunku i zaufania odbiorców.
Rafał Brzoska zaapelował do mediów, twórców, osób publicznych i użytkowników internetu o włączenie się w akcję, dzielenie się własnymi doświadczeniami i poparcie petycji. Celem inicjatywy jest zebranie 100 tys. głosów poparcia.












