An-225 Mrija to konstrukcja, która była opracowywana od lat 80. XX wieku. W czerwcu 2004 r. najpotężniejszy transportowiec świata odbył lot z Pragi do Taszkientu z największym w historii ładunkiem ważącym 247 ton. W trakcie swojej kariery Mrija pobiła też wiele innych rekordów w segmencie lotnictwa transportowego.
Po najeździe Rosji na Ukrainę Mrija, zaparkowana na lotnisku w Hostomelu, została w lutym br. zbombardowana i niemal w całości zniszczona.

Początkowo istniały plany odbudowania samolotu w przyszłości. Jednak ostatecznie eksperci wyrazili opinię, że przywrócenie giganta do sprawnego stanu będzie niemożliwe.
WIDEO
Drugie życie. Cyfrowe

Teraz okazuje się, że Mrija pomimo śmierci na ziemi może zyskać nowe, cyfrowe życie i na zawsze pozostać w pamięci fanów gier komputerowych.
Mowa o Microsoft Flight Simulator - cenionym za realizm symulatorze lotów samolotami cywilnymi, za którym, oprócz Microsoftu stoi studio Asobo. MFS funkcjonuje na rynku od 2006 r. i do dzisiaj ma miliony fanów na całym świecie.
Użytkownicy od kilku tygodni sugerowali twórcom gry, aby Mrija pojawiła się jako jeden z modeli samolotów, którym mogą posługiwać się gracze w trakcie zabawy w MFS.
Z najnowszego wpisie na blogu poświęconemu grze Mrija uzyskała status „Planned”. To oznacza, że wiernie odtworzony transportowiec – gigant pojawi się w przyszłości w microsoftowym symulatorze.

Na razie nie ma żadnych informacji o tym, kiedy Mrija ma szansę trafić na listę samolotów dostępnych w grze. Można przypuszczać, że zarówno gracze, jak i twórcy tytułu chcą obecnością transportowca w cyfrowej formie oddać hołd Ukraińcom w czasie wojny.












