Adam Sandler "wygrał" Złote Maliny

Obraz "Jack i Jill" z Adamem Sandlerem zdobył dziesięć Złotych Malin na jedenaście nominacji, ustanawiając przy okazji nowy rekord. To pierwsze dzieło, które zwyciężyło we wszystkich kategoriach.

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

Adamowi Sandlerowi udało się zdobyć nagrody zarówno dla najgorszego aktora jak i aktorki. W komedii Dennisa Dugana gwiazdor wciela się bowiem w podwójną rolę szczęśliwego męża i ojca Jacka oraz jego siostry Jill, która wiedzie niezbyt radosne życie.

Złotą Maliną wyróżniono również laureata Oscara, Ala Pacino, także za kreację w "Jacku i Jill".

Oto pełna lista laureatów:

Najgorszy film: "Jack i Jill" Najgorszy aktor: Adam Sandler - "Jack i Jill", "Żona na niby" Najgorsza aktorka: Adam Sandler - "Jack i Jill" Najgorszy aktor drugoplanowy: Al Pacino - "Jack i Jill" Najgorsza aktorka drugoplanowa: David Spade (jako Monika) - "Jack i Jill" Najgorsza obsada: "Jack i Jill" Najgorszy reżyser: Dennis Dugan - "Jack i Jill", "Żona na niby" Najgorszy prequel, remake, rip-off, sequel: "Jack i Jill" (remake/rip-off filmu Ed Wooda "Glen or Glenda") Najgorsza para: Adam Sandler i (do wyboru) Katie Holmes, Al Pacino, Adam Sandler - "Jack i Jill" Najgorszy scenariusz: Steve Koren i Adam Sandler - "Jack i Jill".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń