SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Rośnie popularność adblocków, Polacy najczęściej na świecie blokują reklamy

Według raportu OnAudience.com internauci w Polsce ponownie znaleźli się na szczycie listy popularności wtyczek blokujących reklamy w sieci. Korzystanie z adblocków w naszym kraju wzrosło do 46 procent. Według autorów raportu wartość zablokowanych odsłon w 2017 roku osiągnie 42 miliardy dolarów.

Article

Obecny raport OnAudience.com ukazuje się po raz drugi (poprzedni dotyczył ub.r.). Według niego w Polsce oprogramowanie blokujące reklamy powstrzymuje obecnie 46 proc. wyświetleń, co oznacza 8 proc. wzrostu rok do roku. Taki wynik daje nam pierwsze miejsce w międzynarodowym rankingu. Druga na podium znalazła się Grecja, gdzie blokuje się 44 proc. wyświetleń. Kolejne miejsca należą do Norwegii (42 proc.), Niemiec (41 proc.) i Danii (40 proc.). Wysoką pozycję w rankingu zajęła również Wielka Brytania, gdzie blokowanych jest 39 proc. reklam.

Odwrotnie sytuacja wygląda w Paragwaju, gdzie adblocki powstrzymują jedynie 5 proc. wyświetleń. To najniższy wynik w całym zestawieniu. Kolejna w dolnej części listy znajduje się Wenezuela (10 proc.). Największy wzrost liczby zablokowanych odsłon dotyczy rynku brazylijskiego, gdzie co prawda jedynie 12 proc. reklam jest blokowanych, jednak w stosunku do zeszłorocznego badania nastąpił wzrost aż o 232 proc.

Wraz z popularyzacją oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam rosną globalne straty wydawców. W br. wartość zablokowanych odsłon osiągnie 42 mld dol., podczas gdy wartość całego rynku reklamy typu display szacuje się na 100 mld. Dla porównania, w ub.r. globalna wartość zablokowanych odsłon reklamowych przekroczyła 28 mld dol., a wartość rynku wyliczono na 84 mld.

W Polsce, gdzie procentowo blokuje się najwięcej reklam, wartość rynku reklamy typu display szacuje się na 485 mln dol., a wartość zablokowanych odsłon reklamowych na 409 mln dol.

Tegoroczny raport OnAudience.com przedstawia także wpływ blokowania reklam na branżę e-commerce. Okazuje się, że 32 proc. wyświetleń e-sklepów i innych serwisów świadczących usługi online w Europie dokonywanych jest przez osoby z zainstalowanymi adblockami. Proces zakupowy rozpoczynany jest w 34 proc. przez osoby posiadające takie wtyczki, a 38 proc. finalizujących transakcje nie widzi reklam.

Wartość globalnego rynku e-commerce przekracza 2 bln dol., z czego ponad 600 mld generują na tym rynku użytkownicy adblocków. Wartość polskiego rynku e-commerce została oszacowana na 7,6 mld dol., z czego 3,5 mld dol. generują użytkownicy wtyczek blokujących reklamy.

- Duże grono klientów serwisów e-commerce to osoby blokujące reklamy. Oznacza to, że trafiają do nich w wyniku samodzielnego poszukiwania produktów - podkreśla w komentarzu do raportu Piotr Prajsnar, prezes firmy Cloud Technologies do której należy OnAudience.com. -  Są to bardzo świadomi użytkownicy, charakteryzują się wysokim poziomem wiedzy technologicznej, mają duże doświadczenie w korzystaniu z internetu. Takie osoby stykają się z reklamą internetową bardzo rzadko, więc siłą rzeczy są na nią bardziej wrażliwe. Z całą pewnością są to wartościowi użytkownicy, o których marketerzy powinni zawsze pamiętać. Wzrost liczby blokujących reklamy niemal na każdym rynku pokazuje, że internauci nie akceptują masowych kampanii, irytujących form reklamowych oraz przekazów nieodpowiadających ich zainteresowaniom - ocenia Prajsnar.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rośnie popularność adblocków, Polacy najczęściej na świecie blokują reklamy

33 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Wojteq
Zaraz przyjdzie ten, jakmutam, "Grzegorz Wajdarowicz" żeby nas przekonywać, że powinniśmy jednaj tracić zdrowie i oglądać reklamy zalewające nas z ekranów komputerów. Jak widać, ludzie mają takie nawoływania gdzieś.
45 1
odpowiedź
User
No adds dziurach
Nie wyobrazam sobie korzystania z polskich www bez adblock, nie da sie. Syf, jak w podwarszawskich dziu
43 1
odpowiedź
User
bronia
brak odsłony reklamy to nie strata (najwyżej - brak zysku, ale i to jest mocno wątpliwe, skoro potencjalny klient nie życzy sobie reklamy widzieć)
42 3
odpowiedź
User
Damian
A jeszcze jakiś czas temu pisali, że ludzie blokujący reklamy są nieświadomi co takie wtyczki powodują. Pamiętam ten artykuł jak dziś. Sami sobie zaprzeczają.
37 1
odpowiedź
User
Grzegorz Wandałowicz
Dziwię się, że wciąż tak mało stron internetowych decyduje się na blokowanie dostępu do swojego kontentu osobom, które mają blokowane reklamy. Robią to przeważnie jakieś tandetne portale typu Onet. Z tych na wyższym poziomie znam m. in. Satkurier. Wciąż jednak takich portali jest za mało.

Moim zdaniem to powinna być przyszłość. Wyjaśnianie użytkownikom, że dzięki reklamom ogląda się kontent za darmo i nie trzeba płacić za każdą stronę, nie ma sensu, bo większość i tak nie zrozumie i nie będzie widziała nic złego w blokowaniu reklam. Trzeba działać bardziej radykalnie: skoro blokujesz reklamy, portale blokują ciebie i nie możesz przeglądać ich kontentu (widzisz komunikat z prośbą o wyłączenie Adblocka na tej stronie). Im więcej portali na taki krok się zdecyduje, tym lepiej. Jakaś część użytkowników odejdzie, ale strata takich użytkowników z biznesowego punktu widzenia to żadna strata, bo zysku z nich i tak nie było żadnego.
8 57
odpowiedź
User
Krzysztof
Niech zrobią badania, które powiedzą ile portale tracą na tym, że zirytowany użytkownik rezygnuje lub ogranicza czas korzystania z tego powodu, że zza reklam nie widać "kontentu". Ja kiedyś z tego powodu całkowicie zrezygnowałem z plfoto, a kiedy onet prosił o wyłączenie adblocka korzystałem jedynie z poczty. Można też pokusić się o wyliczenie strat reklamodawców, którzy płacą portalom za wielokrotne pokazywanie mi butów kupionych dwa tygodnie wcześniej.
33 1
odpowiedź
User
Limciu
Nie mam nic przeciwko reklamom w internecie, ale zasłanianie treści czytanego artykułu, czy uruchamianie w trakcie czytania ze skupianiem jakiegoś głośnego video, to chwyty poniżej pasa. Jeśli jakiejś tego typu reklamie uda się obejść mojego adblocka, to z zasady olewam to co jest tam reklamowane. Dla mnie to antyreklama. Za to często korzystam z ofert, dostosowanych do moich zainteresowań, które grzecznie wyświetlają się gdzieś z boczku. Reklamodawcy nie rozumieją prostej zasady - przesadnia chciwość nie popłaca !
34 1
odpowiedź
User
d
Jeszcze przydałby się ranking, w którym państwie emitują najwięcej agresywnych reklam na stronach WWW.
31 1
odpowiedź
User
Wojteq
Wandałowicz skończ już, bo spamujesz wszędzie tą samą treść. Nudny jesteś już. Problem z blokowaniem użytkownikom adblocków dostępu do treści jest taki, że tacy użytkownicy prędzej przeniosą się gdzieś indziej niż wyłączą wtyczki. A jako że 46% użytkowników internetu w Polsce blokuje reklamy, to spore grono internautów zrezygnuje z odwiedzin na takim portalu. Z tego z kolei wynika znaczący spadek odwiedzi i odsłon, co z kolei osłabia pozycję reklamobiorcy/właściciela strony na rynku reklamy internetowej. Moim zdaniem adblocki to sama korzyść i mechanizm uzdrawiający i regulujący rozpasanie reklamodawców i reklamobiorców.
Dodatkowo, google ma specjalny algorytm, który sprawdza jaki procent powierzchni strony zajmują reklamy. Jeśli przekracza on jakiś założony próg, (dajmy na to 30%) to taka strona z automatu ląduje nisko w wynikach wyszukiwania. Bardzo dobre posunięcie moim zdaniem.
Te dwa czynniki razem doskonale ukrócają na dłuższą metę zaśmiecanie przestrzeni badziewnymi wytworami reklamowymi. Ty to wiesz Grzegorzu i ja to wiem. Nie zmieni tego żaden pisk z Twojej strony.
26 3
odpowiedź
User
Grzegorz Wandałowicz
Problem z blokowaniem użytkownikom adblocków dostępu do treści jest taki, że tacy użytkownicy prędzej przeniosą się gdzieś indziej niż wyłączą wtyczki. A jako że 46% użytkowników internetu w Polsce blokuje reklamy, to spore grono internautów zrezygnuje z odwiedzin na takim portalu.

Niech rezygnują. Powtarzam: z biznesowego punktu widzenia strata takich użytkowników to zerowa strata! Brutalne, ale prawdziwe.

Z tego z kolei wynika znaczący spadek odwiedzi i odsłon, co z kolei osłabia pozycję reklamobiorcy/właściciela strony na rynku reklamy internetowej.

Widać, że nie masz pojęcia, jak to działa. Jeśli ktoś wchodził z Adblockiem i przestanie wchodzić, nie wygeneruje to żadnej straty finansowej dla portalu. Myślisz, że kasa produkuje się jak tylko wejdziesz na stronę i coś przeczytasz? Nic bardziej mylnego! Portale rozliczają się z reklamodawcami na podstawie ilości WYŚWIETLENIA REKLAM, a nie ilości odwiedzin. Nie ma wyświetlenia reklamy - nie widać tego na rozliczeniach kampanii, więc jak ktoś, kto nie wyświetla reklam nie wejdzie wcale - kompletnie nie wpłynie na efekt końcowy.
4 26
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing