SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

CES 2020 - targi, które wyprzedzają teraźniejszość (fotorelacja o najciekawszych wynalazkach)

CES, czyli Consumer Electronics Show to największe na świecie targi elektroniki i nowych technologii organizowane regularnie od 1967 roku w Las Vegas. Jest to wydarzenie przedstawiające wizję przyszłości, gdzie technologia miesza się z kreatywnością i biznesem. To właśnie tu swoje premiery mają najnowsze osiągnięcia techniki, które bezpośrednio wpływają na świat mniejszych i większych firm oraz na świat urządzeń użytkowych przeznaczonych dla zwykłych konsumentów. To tu, między innymi, zaprezentowano w zeszłym roku komputer IBM Q System One - pierwszy na świecie komercyjny komputer kwantowy - targi CES 2020 relacjonuje Tomasz Podkowa z Imagine Nation.

Article

Z organizacyjnego punktu widzenia Las Vegas jest idealnym miejscem na takie wydarzenie, bo poza gigantycznymi przestrzeniami wystawowymi (pierwszy raz w życiu musiałem używać nawigacji w celu znalezienia wyjścia z budynku), jest tu praktycznie nieograniczona baza hotelowa mogąca pomieścić nawet 180 tysięcy uczestników (jak to miało miejsce podczas poprzedniej edycji wydarzenia). W tym roku, na powierzchni ponad 2,9 mln stóp kwadratowych (zgodnie z danymi organizatora), zaprezentowanych zostało tysiące nowinek technologicznych, które w niedalekiej przyszłości trafią do sklepów i szerokiego grona odbiorców.

Tylko technologia?

Jedną z największych zalet targów CES jest możliwość porozmawiania z ludźmi, którzy wiedzą i rozumieją o czym mówią. Niezależnie od poziomu technologicznej wiedzy, którą posiadamy podczas wydarzenia możemy zgłębić nieznane nam aspekty świata elektroniki oraz poznać przedstawicieli najrozmaitszych branż. Oczywistym jest, że przy tak dużej ilości wystawców należy oddzielić ziarno od plew – nie wszystkie zaprezentowane wynalazki zrewolucjonizują świat, jak chociażby setki modeli bezprzewodowych słuchawek (technologia, która jest już dobrze znana, a coraz to nowsze modele różnią się od siebie w nieznacznym stopniu), głośniki w kształcie jednorożców, toalety kosztujące więcej niż niejeden model samochodu czy inteligentne kuwety dla kotów (chociaż kto wie?).

Cechą wspólną wszystkich uczestników CES jest otwartość na ludzi i chęć rozmowy. Targi  te dają olbrzymią możliwość poznania ekspertów z całego świata i wymienienia się z nimi kontaktami, które nierzadko są później wykorzystywane przy tworzeniu unikalnych projektów i realizacji. Czy CES jest dobrym miejscem do prowadzenia działalności nowo biznesowej? Na pewno - nie tylko z perspektywy wynalazców. Jednakże jest to jeszcze lepsze miejsce do pobudzenia swojej kreatywności i odbycia dużej ilości mini brainstormów często kończących się wymyśleniem ciekawych konceptów. Sama atmosfera tego miejsca wpływa korzystnie na szare komórki i pobudza do działania.

Dla większości osób technologia jest nudnym zagadnieniem. Oczywiście, jeżeli rezultaty działania danego narzędzia mają realny wpływ na nasze życie to czujemy satysfakcję i korzystamy z jego możliwości, jednakże niewielu z nas interesują kulisy powstawania smart przyrządów. Marki wystawiające się na CES zdają sobie z tego sprawę i w celu przedstawienia swoich urządzeń podchodzą do nich w sposób stricte marketingowy – chcą tworzyć wspomnienia związane z produktem.

Dla przykładu 10 minutowa prezentacja Mercedesa Vision AVTR (concept-car, który powstał w wyniku kolaboracji Daimlera z Jamesem Cameronem - tak, tym Jamesem Cameronem).  bardziej przypominała niesamowite przedstawienie teatralne z wykorzystaniem najnowszych technologii. Dwudziestoosobowe grupy były zapraszane do przestrzeni całkowicie odciętej od strefy targowej za pomocą ciężkich kurtyn. Po wejściu do tej specjalnie wydzielonej przestrzeni pierwszą i jedyną rzeczą, która rzucała się w oczy był podświetlony samochód - całą resztę spowijała gęsta czerń. Każdy z obserwatorów dostał zestaw słuchawkowy z odbiornikiem w celu doświadczenia jeszcze bardziej subtelnego i spersonalizowanego przeżycia. Kiedy prezentacja się zaczęła jej uczestnicy przenieśli się do innego świata - scenografia, gra świateł i oddziaływanie na wszystkie zmysły człowieka sprawiły, że miałem wrażenie iż nie obcuję z technologią, lecz z przepięknym i naturalnym procesem, który mnie pochłania i wciąga.



Po zakończonym pokazie na podłodze podświetliły się cztery miejsca, a prowadzący oznajmił, że są to specjalnie przygotowane selfie-pointy, z których będą najlepsze ujęcia do zrobienia zdjęć. Jakby tego było mało we włosy hostess wplecione były ozdoby podobne do tych z filmu "Avatar", a pamiątką za udostępnienie zdjęcia z hashtagiem #VisionAvtr był naszyjnik ze znaczkiem Mercedesa, który również wyglądał jak filmowy rekwizyt. Wszystko było przemyślane w 200% dzięki czemu prezentację oglądało się z zapartym tchem i miałem wrażenie, że przed sobą widzę dzieło sztuki, a nie kolejny koncept samochodu przyszłości.

Podobne emocjonalne doświadczenia zapewniła strefa Bosch, której błyskotliwa narratorka reagowała na występujące sytuacje i reakcje publiczności #LikeABosch (który to claim również był głównym hasztagiem marki na targach). W prezentacji zaś skupiono się na relacjach dwóch postaci, a technologia pełniła drugoplanową rolę mając uzupełnić całość przedstawianej historii (oprogramowanie kontrolujące wszystkie smart urządzenia w domu, po to aby spotkanie/randka przebiegła bez przeszkód).

Podczas tegorocznych targów kluczem w przedstawianiu produktów technologicznych było wszystko to co technologiczne nie jest: emocje, relacje, prawdziwe życie i potrzeby zwykłych ludzi. Ten „człowieczy” aspekt powoduje, że odbiór i zapamiętanie wynalazków jest o wiele łatwiejsze. Wygląda na to, że firmy specjalizujące się w elektronice zaczynają rozumieć ogrom roli prosumentów i konieczność wsłuchania się w potrzeby użytkowników, a także wiedzą w jaki sposób do nich dotrzeć i jakich narzędzi w tym celu użyć.

Prezenterzy technologii są ekspertami w swojej dziedzinie, ale animatorzy, hości i hostessy poza tym, że byli błyskotliwi, byli doskonale przeszkoleni od strony marketingowej. Znali szczegóły produktu, dane statystyczne, lecz co najważniejsze potrafili przedstawić wizję opartą o emocje i potrzeby, w której dany produkt ułatwiał nam życie.

CES 2020 - subiektywna lista najciekawszych wynalazków

Ballie - czyli inteligentny robo-pomocnik, który komunikuje się z całym smart sprzętem w domu i nim zarządza. Dodatkowo, dzięki zastosowanemu oprogramowaniu, może  pełnić funkcję elektronicznego concierge’a i kontrolować nasze domowe obowiązki jak, np. skreślenie podlania kwiatków z listy rzeczy do zrobienia (bo już „widział”, że je podlaliśmy). Dla mnie jednak cichym bohaterem jest Bot Air (robot z oczami, który możemy zobaczyć na zdjęciu powyżej), który potrafi odkazić podłogę światłem UV. Jest to również mobilny oczyszczacz powietrza, który możemy zaprogramować zgodnie z naszymi upodobaniami i zależnie od poziomu zanieczyszczenia (dzięki temu, że jest mobilny nie musimy już kupować 3 oczyszczaczy do 3 pokoi - wystarczy sam Bot Air).


Marketingowe wykorzystanie Balliego nie jest tak oczywiste. Może przemierzać nasz sklep, bądź wystawę, a w sytuacji zauważenia człowieka przykładowo podjąć z nim konwersację. Potencjalny klient będzie mógł pokierować naszym robotem lub wykonać nim proste zadanie, co zachęci go do zostania u nas dłużej, bądź skorzystania z naszej oferty. Może również pełnić rolę informatora podczas różnego rodzaju wydarzeń, zarówno tych biznesowych jak i muzycznych. Ballie ma mnóstwo funkcjonalności, których przeznaczenie dopiero zaczniemy odkrywać.

Sero TV - telewizor z funkcją obrotu poziom - pion, który automatycznie dostosowuje się do źródła pobieranego obrazu jakim jest telefon. Po zaprezentowaniu jego możliwości na stoisku,  wszyscy oglądający zgodzili się, że działa bardzo sprawnie i płynnie.

 

Czy zwykli konsumenci docenią jego możliwości? Nie jestem pewien. Czy jego funkcjonalność będzie przydatna podczas organizowania najrozmaitszych eventów? Jak najbardziej. Sam producent stworzył tunel, gdzie ekrany ustawione w rzędzie obracały się cały czas lub ustawiały w różnych konfiguracjach, podobnie jak w pływaniu synchronicznym. Ruchoma wideo scenografia to już gotowe narzędzie warte wykorzystania w praktycznie każdym rodzaju eventu, pozostaje tylko kwestia doboru treści.

NEON - jeden z najgłośniejszych projektów przedstawiony na tegorocznych targach. W chwili obecnej jest to model postaci dla…wirtualnego asystenta? syntetycznego człowieka - przyjaciela? Mówiąc językiem „informatycznym”, póki co zaprezentowano tylko część front-endową projektu, czyli jego wygląd zewnętrzny. Back-end, czyli wnętrze i wszystkie funkcjonalności, mają zacząć powstawać do końca tego roku. Postaci generowane są w czasie rzeczywistym, podobnie jak zmiany w wyrażanych przez nie emocjach.


Na moje pytanie, czy NEON będzie się starzeć,  padła twierdząca odpowiedź, zaintrygowany zapytałem więc czy…będą mogły umierać? Podobno taka funkcjonalność jest rozważana, natomiast nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji. Usłyszałem również, że twórcy produktu nie mają w planach błyskawicznej komercjalizacji produktu cały czas szukając dla niego jak najlepszego zastosowania.

Widzę tu naprawdę duży potencjał reklamowy. NEONy mogą prowadzić obsługę klienta, szkolenia, prezentacje produktowe. Nigdy się nie zmęczą, nie będą odczuwały stresu, za to zawsze będą chciały pomóc odbiorcy zrozumieć z czym ten ma do czynienia. Idąc dalej, NEON może stać się naszym pomocnikiem w codziennych sytuacjach, objaśniać nam jak działają dane urządzenia lub też prowadzić z nami dyskusję na temat odwiedzonej przez nas wystawy.

Nikon i Canon - te marki również postawiły na odwołanie się do emocji i wspomnień. Nikon najwidoczniej podjął współpracę z profesjonalną agencją eventową, albowiem ich stoisko przyprawiło mnie o pozytywny zawrót głowy. Pomijając kwestie estetyczne, które były dopracowane do najdrobniejszego szczegółu, firma doskonale zaprezentowała technologię face recognition, która zadziałała tak jak powinna: szybko i efektywnie. Po zrobieniu zdjęcia/zdjęć, skanujemy naszą twarz na tablecie, bądź telefonie, a system w kilka sekund wyszukuje wszystkie zdjęcia na których się pojawiamy. Genialna technologia do wykorzystania podczas różnego rodzaju imprez…bądź przez służby specjalne ;)

Canon przygotował scenę, na której mieliśmy do czynienia ze stykiem tańca, mody, akrobatyki i „fotograficznej strzelnicy”. Przedstawione aparaty fotograficzne charakteryzowały się bardzo dobrą technologią focus, która skupiała się na twarzy i oczach modeli w ruchu. W zasadzie wystarczyło skierować obiektyw w odpowiednią stronę, a technologia robiła za nas całą resztę.

Robo-Shark - wodny dron, który przykuwał uwagę każdej mijającej go osoby. Robo - Shark nie jest napędzany śrubą, a ruchami bionicznego ogona. Oznacza to, że nasz rekin może pływać tak jak każda inna ryba, przy czym jako dron generuje o wiele mniej hałasu i podwodnych dźwięków. Przeznaczenie? Producent mówi o celach badawczych lub funkcji patrolowania akwenów wodnych. Robot może być kontrolowany zdalnie, jak i można mu wgrać wcześniej zaplanowaną trasę.

 

Robo-pies - niestety nie ten z Boston Dynamics, a z Unitree Robotics. Może to i lepiej,  bo takiego robota możemy bez problemu zamówić i dostać za około 8 tys. dolarów (mniejsza wersja). Funkcjonalnie nie odbiega od pierwowzoru: ma kilka kamer, dzięki czemu rozpoznaje ludzi po postawie ciała i potrafi rozpoznać twarz. Producent poleca go między innymi do patrolowania terenu.


Czy powyższe roboty mają jakikolwiek potencjał poza byciem elektroniczną zabawką? Zdecydowanie tak, wystarczy tylko znaleźć ich ciekawe zastosowanie. Kto wie, czy w przyszłości robo-psy nie będą wykorzystywane jako pomoc drogowa przy przeciąganiu samochodów albo wojskowi zwiadowcy?  Jednakże na chwilę obecną rzeczywiście służą one bardziej przyciągnięciu uwagi w formie czegoś nowego, czegoś co do tej pory widzieliśmy tylko w produkcjach Netflixa.

Koncepty Della - Dell zaprezentował dwa koncepty laptopów. Pierwszy to Duet wyposażony w dwa ekrany i zawiasy (jak klasyczny laptop), a drugi to Ori, wyposażony w jeden ekran, który można wyginać. Duet wewnątrz obudowy skrywa wyjmowaną klawiaturę, która po położeniu na dolnym ekranie uruchamia proces sprawnego pojawienia się touchpada. Ori może służyć jako mały komputer przenośny, który zabierzemy ze sobą w praktycznie każde miejsce lub jako ekran do oglądania ulubionych filmów. Dlaczego powstają laptopy z podwójnymi ekranami? Podobno jest to wyjście naprzeciw potrzebom klienta. Na pewno jest to wyjście naprzeciw potrzebom wszystkich kreatywnych reklamodawców dając ciekawe możliwości tworzenia scenografii czy sklepowych witryn.


Elektryczny quadrokopter Bell – producent przedstawił jedynie atrapę, jednak stworzenie w pełni funkcjonalnego modelu planowane jest na najbliższe 5 – 7 lat. Czteroosobowy pojazd dysponuje zasięgiem 60 kilometrów, a mimo miejsca dla pilota Bell zaznacza, że maszyna docelowo będzie latała w trybie autonomicznym (pilot ma być obecny tylko jako wsparcie i ze względów bezpieczeństwa w razie nieprzewidzianych zdarzeń).




Oledowe drzewo Royole - drzewko zbudowane przez firmę Royole, która zajmuje się produkcją elastycznych ekranów. Głównie służyło do przyciągnięcia gości na stanowisko - stanowiło piękną dekorację, gdy liścio-ekrany poruszały się pod wpływem ruchu powietrza. Dotykowe ekrany Royole, które można wyginać pod różnym kątem otwierają nowe drogi do zabawy zarówno treścią, jak i formą. Sam producent w dalszym ciągu poszukuje dodatkowych zastosowań dla swojego urządzenia (torebki, kapelusze, koszulki, imienniki na stoły konferencyjne).

Tak naprawdę marketingowy potencjał elastycznych ekranów jest nieograniczony. Wyobraźmy sobie słupy ogłoszeniowe zbudowane właśnie z takich urządzeń – reklamy wyświetlane są tylko wtedy, gdy w pobliżu znajdują się ludzie, a przez resztę czasu wyświetlana jest roślinna animacja, bądź jakiś inny kojący obraz. Kto by nie chciał tego rodzaju słupów niech pierwszy rzuci kamieniem.


Przezroczyste ekrany - ciekawy pomysł na witryny sklepowe i nie tylko.  Technologię tę znamy już od kilku lat, jednak dopiero na targach zobaczyłem kreatywne zastosowanie takiego produktu.  Mianowicie ekran tego rodzaju możemy wykorzystać w domu w dwojaki sposób – zarówno jako telewizor, jak i „obudowę” na załóżmy nasze rośliny lub cokolwiek innego. W ten sposób ograniczamy wykorzystaną przestrzeń o zbędny już telewizor w klasycznym jego rozumieniu. Sharp zaprezentował między innymi 90 calowy przezroczysty ekran informując, iż jego pierwszym zastosowaniem będą nowoczesne witryny sklepowe. Ale dlaczego mamy się ograniczać tylko do tego? Zastosowanie tych urządzeń widać praktycznie wszędzie: jako inteligentne okna, tablice informacyjne, interaktywne znaki drogowe, tablice pogodowe, itd. Wyobrażacie sobie wydarzenie, które odbywa się w pomieszczeniu zbudowanym z takich ekranów? Poza efektem WOW, na tego rodzaju ekranach możemy wyświetlać bardzo ważne informacje mając świadomość, że nikt nie przejdzie obok nich obojętnie.

 


Podsumowanie

Potencjał Consumer Electronics Show jest olbrzymi. Są to targi o jasno określonej tematyce, gdzie uczestnicy szukają unikalnych możliwości wyróżnienia się z pośród tysiąca firm dzięki zastosowaniu najnowszych technologii na rodzimych rynkach. Do ostatnich chwil mojej obecności na targach, kiedy byłem przekonany, że zobaczyłem już wszystko co mogłem zobaczyć, odkrywałem nowe wynalazki i technologie, dlatego patrząc z perspektywy wystawców istnieje jednak zagrożenie braku zauważenia naszego produktu przez odwiedzających.

Zaskoczyła mnie także obecność Apple, które na CES nie było obecne od 28 lat. Jane Horvath, dyrektorka bezpieczeństwa i prywatności Apple, poruszyła podczas panelu dyskusyjnego kwestie związane z bezpieczeństwem użytkowników i ochroną ich prywatności starając się wzmocnić pozycję firmy jako zagorzałego obrońcy poufności (reakcje były mieszane).

Niesamowicie cieszy coraz większa świadomość potrzeby otwierania się na współpracę różnych branż i co z tym związane znaczący wzrost możliwości biznesowych. Nie tylko w zakresie nowych technologii, ale też wykorzystywania ich chociażby w branży marketingowej i eventowej.

Same targi jako event to dobrze naoliwiona, działająca od wielu lat maszyna. Od autobusów przewożących uczestników z hoteli pod trzy różne lokalizacje gdzie wydarzenie się odbywało, po obsługę, której zadaniem jest pomoc i sprawienie, aby wszyscy goście przeżyli niezapomniane chwile skrojone pod ich oczekiwania i potrzeby.

Marki obecne na CES postawiły w tym roku na zapewnienie jak najlepszego human experience wszystkich odwiedzających, jednocześnie zdając sobie sprawę, iż jest to najbardziej optymalne narzędzie do zostania zapamiętanym. Dobrze przygotowane treści osadzone w emocjonalnym kontekście oddziałują na naszą psychikę, wytwarzają więź z danym produktem. Czy rzeczywiście potrzebujemy tego urządzenia jest to kwestia dyskusyjna, jednakże zarówno od strony eventowej, jak i marketingowej oceniam wydarzenie na 10 punktów (w 10 stopniowej skali).

Wydaje mi się, że technologicznie osiągnęliśmy taki poziom, że przez najbliższe lata powinna następować optymalizacja wszystkich tych technologii w celu zniwelowania bariery urządzenie - człowiek. Najbardziej podobało mi się to, że większość prezentowanej elektroniki była przedstawiana jako narzędzia ułatwiające osiąganie realnych celów. Content is the king, context is the key – żyjemy w czasach, gdzie mimo posiadania najnowszych wynalazków i nieograniczonego budżetu należy pamiętać o kompleksowym podejściu do prowadzonych przez nas projektów. Przemyślane łączenie kompetencji na styku różnych dziedzin pozwoli nam wyróżnić się pośród konkurencji i stać realnym partnerem biznesowym naszych klientów.

Z niecierpliwością czekam na to, co przyniosą kolejne edycje Consumer Electronics Show mając jednocześnie nadzieję, że w przyszłości urządzenia nie zaczną za nas wykonywać wszystkich zadań zmieniając nas w przysłowiowe zombie, które będzie tylko biernie płacić za subskrypcje danych usług :)

Tomasz Podkowa, Tech R&D manager w Imagine Nation - od ponad 8 lat związany z Imagine Nation, gdzie jako Tech R&D manager zajmuje się tworzeniem rozwiązań z obszaru nowych technologii dla wydarzeń realizowanych przez agencję.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: CES 2020 - targi, które wyprzedzają teraźniejszość (fotorelacja o najciekawszych wynalazkach)

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
noobmaster
Wreszcie jakiekolwiek podsumowanie, które nie ogranicza się tylko do kwestii technologii.
odpowiedź
User
maciek319
Ciekawy artykuł. Świetne podsumowanie :)
odpowiedź
User
pacman
Chyba dawno nie był tak interesującej konferencji CES. Lubię temat telewizorów, jeszcze czekam na IFA, tam są zwykle jakieś nowości. Czekam na to co pokaże Philips i inni.
odpowiedź