Od 2 marca na antenie TVP Nauka będzie można oglądać powtórki serialu paradokumentalnego "Na sygnale". Ma być on emitowany od poniedziałku do piątku aż sześć razy dziennie, w weekendy – trzy razy dziennie.
Serial można oglądać także w TVP2, TVP Seriale, TVP Polonia i TVP HD. Wcześniej był pokazywany również w TVP1.
"Na sygnale" w TVP Nauka
"Na sygnale" to produkcja przybliżająca pracę ratowników medycznych. W kolejnych odcinkach widzowie poznają również życie prywatne głównych bohaterów. Twórcy kilka razy otrzymali nagrodę Telekamery w kategorii "serial paradokumentalny".
Barbara Bilińska, szefowa rady programowej TVP, nie rozumie decyzji nadawcy:
– Stacja o tematyce naukowej nie może pokazywać paradokumentów. Obecne władze TVP źle zarządzają kanałami tematycznymi. Znane są nam próby likwidowania kanału TVP Historia, teraz zmienia się ramówkę TVP Nauka. To brak szacunku dla widzów Telewizji Polskiej, by pokazywać powtórkowe odcinki serialu, który nie pasuje do oferty stacji.

W podobnym tonie wypowiada się zwolniony w kwietniu 2024 roku pierwszy dyrektor TVP Nauka Robert Szaj: – To dowód na kompletny brak wiedzy i kompetencji ze strony zarządzającego TVP Nauka, pana Marka Zająca. Kanał powstał po to, żeby pokazywać prawdziwą naukę, nie szukać prostych rozwiązań. Gdybyśmy chcieli budować oglądalność za wszelką cenę, moglibyśmy emitować "Ojca Mateusza".
Niestety od dwóch lat – poza produkcjami, które wspiera Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – brakuje pomysłu, jak kreować ramówkę. Kanał traktowany jest jak zapchajdziura, brakuje nowych produkcji czy też wziętych z rynku nawet za niewielkie pieniądze. Bardzo ubolewam nad tym, że Telewizja Polska pomimo tego, że dysponuje pewnymi środkami finansowymi, w ten sposób realizuje misję, jaką jej powierzono. Jak już, to zamiast "Na sygnale", lepiej pokazywać w TVP Nauka "Czterech pancernych i psa" – tam jest chociaż trochę technologii i zwierząt, co bardziej wpisuje się w koncepcję stacji.
TVP: przemyślana decyzja
Zapytaliśmy o "Na sygnale" biuro prasowe TVP. Przekazano nam, że "decyzja o emisji serialu w TVP Nauka jest przemyślana.
"Ta popularna wśród widzów produkcja może urozmaicić ofertę programową tego kanału i podnieść jego oglądalność, a my jako nadawca musimy dbać również o widownię mniejszych stacji tematycznych" – uważa nadawca.

Wcielamy w życie różne pomysły, by zwiększyć udział w rynku oglądalności Telewizji Polskiej jako grupy. Podobny sposób działania jest standardem również w przypadku nadawców komercyjnych. Ponadto "Na sygnale" to oryginalna produkcja Telewizji Polskiej i jak każdy właściciel treści mamy pełne prawo do swobodnego korzystania z własnych zasobów. W tym przypadku świadomie z tego prawa korzystamy.
"Podkreślamy, że 'Na sygnale' powstaje we współpracy z ekspertami w dziedzinie medycyny, dlatego serial ten – będąc świetną rozrywką – zawiera również walory edukacyjne. Przedstawia na przykład realne sytuacje zagrożenia życia (m.in. nagłe zasłabnięcia, zachłyśnięcia, zawały czy wypadki samochodowe) i w przystępny sposób edukuje widzów w zakresie udzielania pierwszej pomocy czy profilaktyki wielu chorób. Takiej wiedzy nigdy za wiele" – uważają pracownicy biura prasowego TVP.
Za TVP Nauka odpowiada Marek Zając, zastępca dyrektora biura programowego Telewizji Polskiej.
Jak podawaliśmy, Telewizja Polska ma najwięcej stacji ze wszystkich nadawców publicznych Unii Europejskiej. Mimo problemów z finansowaniem mediów publicznych, Centrum Informacji TVP zapewniało Wirtualnemedia.pl, że nie planuje likwidacji żadnego z kanałów tematycznych.

Czytaj także: Przetasowanie w parach gospodarzy "Pytanie na śniadanie"











