Daniel Rząsa w Google News Lab. Poprowadzi warsztaty dla dziennikarzy

Daniel Rząsa będzie współpracował z Google News Lab jako teaching fellow. Poprowadzi warsztaty dla redakcji medialnych w Polsce i regionie Europy Środkowo-Wschodniej z wykorzystania narzędzi internetowych w pracy dziennikarskiej.

pr
pr
Udostępnij artykuł:

Daniel Rząsa specjalizuje się w dziennikarstwie finansowym i data journalist. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz w Polsce i Wielkiej Brytanii, m.in. jako reporter w Citywire i HFMWeek w Londynie, a także szef redakcji Forsal.pl i zastępca kierownika działu Biznes w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Brał udział w kilku międzynarodowych programach dziennikarskich, m.in. Foreign Correspondents Programme w Helsinkach, EU Journalism Training w redakcji EurActiv.com w Brukseli, Marjorie Deane Summer Schools w Szanghaju i Nowym Jorku oraz M100 Youth Media Workshop w Poczdamie.

Jest absolwentem kierunku MA Financial Journalism na City, University of London, a także prowadzonego przez Radę Europy i Europejską Akademię Dyplomacji programu Visegrad School of Political Studies.

Poprzednio specjalistą ds. szkoleń w Google News Lab była Beata Biel.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyczyn Kubkowskiego poniósł się szeroko. 62 kraje i 600 publikacji w 3 dni

Wyczyn Kubkowskiego poniósł się szeroko. 62 kraje i 600 publikacji w 3 dni

Disney chce sprzedać połowę udziałów nadawcy znanych kanałów tematycznych

Disney chce sprzedać połowę udziałów nadawcy znanych kanałów tematycznych

Drugi kanał telewizyjny Republiki odświeżył wizerunek

Drugi kanał telewizyjny Republiki odświeżył wizerunek

Chiny mówią "stop" emocjonalnemu uzależnieniu od AI. Jest projekt regulacji

Chiny mówią "stop" emocjonalnemu uzależnieniu od AI. Jest projekt regulacji

Dziennikarka stworzyła fałszywą markę dezodorantów. ChatGPT zaczął ją polecać

Dziennikarka stworzyła fałszywą markę dezodorantów. ChatGPT zaczął ją polecać

Internet nie oszczędza autorytetów. Co pokazuje sprawa Woydyłło-Świątek?

Internet nie oszczędza autorytetów. Co pokazuje sprawa Woydyłło-Świątek?