SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Google Analytics - dlaczego to podstawa dla każdej strony (początek kursu)

Rozpoczynamy kurs Google Analytics przygotowany przez firmę Conversion. Dzisiaj tekst wprowadzający, skierowany głównie do osób, które nie miały jeszcze okazji pracować z tym narzędziem.

Google Analytics - dlaczego to podstawa dla każdej strony (początek kursu)

Kolejne odcinki naszego cyklu będą pojawiały się co kilka tygodni. Pokażemy w nich najlepsze praktyki dotyczące instalacji i konfiguracji narzędzia oraz sposoby na optymalną analizę danych z niego płynących. Warto również wspomnieć, że kurs będzie dotyczył najnowszej (piątej) odsłony narzędzia, która w wersji beta jest dostępna w od marca br.

Dlaczego warto zainteresować się Google Analytics
Odpowiedź na to pytanie niekoniecznie brzmi: „Bo jest darmowe”. Dane, których dostarcza Google Analytics, dają niesamowite źródło informacji o odwiedzających naszą stronę internetową. Na ich podstawie możemy stawiać rekomendacje na przyszłość i poprawiać nasz serwis, aby jeszcze lepiej spełniał swoje zadanie. W końcu każda strona powstała w jakimś celu:
• zakładamy sklepy internetowe, aby generowały wysoki przychód,
• prowadzimy strony firmowe, aby potencjalni klienci mogli nas znaleźć i się z nami skontaktować
• piszemy blogi, aby budować nasz autorytet w sieci.
Podejrzewam, że tak jak wiele jest w sieci stron, tak wiele może być celów, dla których one istnieją.

Sekcje raportów
Google Analytics pokaże nam, jak nasza strona funkcjonuje wobec postawionych celów. Dowiemy się, skąd przychodzą na naszą stronę użytkownicy i jak się zachowują w ramach serwisu.
 


Sekcje raportów w Google Analytics podzielone są w ten sposób, aby dostarczać informacje na temat:
• użytkowników -jak zachowują się oni w naszym serwisie, jak często do niego wracają, jak głębokie są to odwiedziny (ile stron najczęściej oglądają w czasie jednych odwiedzin), za pośrednictwem jakich urządzeń przeglądają stronę itp.
• reklamy linków sponsorowanych - myślę, że większość nas miała styczność z linkami sponsorowanymi. Jeżeli sami nie prowadzimy kampanii, to na pewno zdarzyło się nam kliknąć na linki w wynikach sponsorowanych Google. W Google Analytics możemy śledzić dokładnie, na ile inwestycja w AdWords zapewnia nam wartościowych użytkowników, którzy zachowują się na naszej stronie internetowej tak, jak tego oczekujemy (składają zapytanie, wypełniają formularz kontaktowy, zapisują się do newslettera itp.).
• źródeł odwiedzin - a dokładnie miejsc, z których przychodzą do nasz użytkownicy. Z tej sekcji dowiemy się, co jest największym źródło ruchu na naszej stronie. W przypadku wyszukiwarek możemy również poznać słowa kluczowe, które ten ruch do nas sprowadziły.
• treści - tj. stron w ramach naszego serwisu, które są najbardziej angażujące tzn. gdzie użytkownicy spędzają najwięcej czasu lub z których stron najczęściej opuszczają nasz serwis.
• efektywności naszej strony - w zakładce „Konwersje” mamy informacje na temat tego, czy użytkownicy wypełniają postawione przed nimi cele. Przed analizą danych z tej sekcji sami musimy te cele zdefiniować i skonfigurować (będzie poświęcony temu cały artykuł z moim cyklu). Jeżeli prowadzimy witrynę e-commerce, w tej sekcji możemy również analizować przychody, jakie nasza strona generuje.

Przykład z e-sklepem
Żeby nie być gołosłownym, weźmy dla przykładu sklep internetowy z branży AGD/RTV. Aby użytkownicy chcieli złożyć zamówienie, trzeba ich najpierw do sklepu sprowadzić.
 


Jak widzimy, 50 proc. użytkowników trafia do naszego sklepu za pośrednictwem wyszukiwarki. Składają się na to działania marketingowe w wyszukiwarkach - zarówno linki płatne jak i SEO. Niestety większość aktywności mających na celu sprowadzenie ruchu na stronę kosztuje. Przydałoby się jednak ocenić, czy działania te są efektywne.
 


We wspomnianej sekcji raportów „Reklama” sprawdzamy, ile odwiedzin w danym czasie wygenerował ruch z linków sponsorowanych. Widzimy, że jednocześnie przyniósł on przychód o wartości prawie 15 tys. zł. Analizując poszczególne kampanie, a nawet pojedyncze słowa kluczowe, możemy wyeliminować elementy kampanii, które mają najmniejszą efektywność i przeznaczyć większy budżet na te, które charakteryzują się największym zwrotem z inwestycji (zyskiem w stosunku do poniesionych nakładów).

Teraz wyobraźmy sobie analogiczną sytuację w świecie rzeczywistym i potrzebę posiadania takich danych dotyczących naszych klientów. Skąd wiemy, które billboardy w zależności od dzielnicy miasta przyniosły nam najwięcej klientów lub jakie produkty na półkach w sklepie cieszą się największym zainteresowaniem, lecz konsumenci nie decydują się na ich włożenie do koszyka. Takie informacje często są niemożliwe do zdobycia!

Mam nadzieję, że tym wstępnym tekstem wzbudzę w Was potrzebę instalacji Google Analytics i rozpoczęcia zbierania i analizy danych z niego płynących. W kolejnych odcinkach kursu pokażę, jak to efektywnie zrobić. W najbliższym przedstawię zasadę funkcjonowania Google Analytics oraz to, na co zwrócić uwagę przy jego instalacji.

 



Mariusz Michalczuk, chief web analyst w firmie Conversion

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Google Analytics - dlaczego to podstawa dla każdej strony (początek kursu)

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
privat
A jakie to świetne narzędzie biznesowe dla tych z google, którzy mają dostęp do danych tego typu z b. wielu serwisów na świecie. Prowadzenie firmy to w dużej mierze podejmowane ryzyko, a mając dostęp do takich danych takie ryzyko można bardzo zmniejszyć. Ciekawe, czy firmy nie boją się, że ich dane, które w wielu wypadkach można uznać za ich tajemnicę, nie boją się, że trafią do konkurencji istniejącej albo zainicjują taką konkurencję?
odpowiedź