SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Konrad Pawlus: beacony urzeczywistniają dość abstrakcyjny internet rzeczy

- Czytając opinie zachodnich ekspertów i patrząc na to co się dzieje wokół beaconów mówi się o okresie około 5 lat, który będzie kluczowy dla popularyzacji tej technologii – ocenia dla Wirtualnemedia.pl Konrad Pawlus, wiceprezes i CTO w SALESmanago.

Konrad Pawlus Article

Beacony to bardzo świeża technologia, którą zaanonsował Apple. Wraz z premierą iOS7 pojawiła się wzmianka o tej technologii i już na początku grudnia 2013 roku Apple wdrożyło iBeacony w całej sieci 254 własnych sklepów w USA. Pierwsze wdrożenia w Polsce równocześnie bazujące na urządzeniach produkowanych przez Polską firmę Estimote miało miejsce zaledwie 5 dni później w Muzeum Neonu w Warszawie. Śmiało możemy stwierdzić, że Polska jest w awangardzie tworzenia i wykorzystywania tej technologii, a rynek beaconów czeka szybki rozwój.

Beacony pozwalają na lokalizację konsumentów w rzeczywistym świecie i przede wszystkim wewnątrz budynków, na co nie pozwala GPS. Co więcej wygrały z technologią NFC dużo większym zakresem czułości. Potrafią rozpoznać osobę, która ze swoim urządzeniem mobilnym pojawi się od kilku centymetrów, aż do 70-80 metrów od konkretnego beaconu.  Następnie taka informacja przekazana do systemu Marketing Automation, może zostać wykorzystana w czasie rzeczywistym do automatycznej i spersonalizowanej komunikacji za pomocą SMS, e-Mail, notyfikacji push i samej aplikacji mobilnej.  Klient może otrzymać rabat specjalnie dla niego i promocję na produkt, który fizycznie oglądał, ale go nie kupił.
 
Tak jak wspominałem, jest to technologia nowa i codziennie znajduje zastosowanie w  nowych segmentach rynku. Naturalnym jej matecznikiem są sklepy ale z powodzeniem stosowana jest w muzeach, do zarządzania przestrzenią parkingową w miastach, a także do ułatwiania nawigacji wewnątrz budynków osobom niewidomym . Tutaj warto zwrócić uwagę na projekt „Wirtualna Warszawa”.

W temacie bezpieczeństwa beaconów nie mamy się czego obawiać. Komunikacja pomiędzy urządzeniem mobilnym i zainstalowaną w niej aplikacją, a samym beaconem polega na przekazywaniu pomiędzy nimi unikalnych id, które nie zawierają żadnych danych osobowych, ani nie pozwalają na identyfikację konkretnej osoby, bez ich odpowiedniej obróbki w systemach informatycznych. Całość danych przetwarzana jest już w oddzielnych systemach takich jak CRM, ERP, BI lub Marketing Automation.

Czytając opinie zachodnich ekspertów i patrząc na to co się dzieje wokół beaconów mówi się o okresie około 5 lat, który będzie kluczowy dla popularyzacji tej technologii. Faktycznie projekty wykorzystujące tę technologię pojawiają się jak grzyby po deszczu, równolegle w wielu różnych segmentach. Wydaje się, że jeszcze bardzo daleko do kresu pomysłów i możliwości ich wykorzystania. Beacony urzeczywistniły i urzeczywistniają wcześniej dość abstrakcyjne pojęcie jakim jest Internet of Things.

Beacony zaledwie przez 2 lata sporo się zmieniły. Od modeli, które wytrzymywały na baterii około 2 lat, pojawiły się takie, które zasilane są indukcyjnie. Dodatkowo dostępne są już wersje, które reagują dopiero wtedy, gdy produkt, do którego są przyczepione zostanie podniesiony (tzw. grawitacyjne beacony). Ich skuteczność rośnie dzięki wsparciu dynamicznie rozwijającej się technologii komunikacji i wymiany danych. Najnowocześniejsze beacony komunikują się zarówno za pomocą Bluetooth Low Energy oraz WiFi, dzięki czemu współpracują z większą ilością urządzeń dostępnych na rynku.

Dużym wyzwaniem jest skuteczne zachęcenie konsumentów do zainstalowania i włączania naszej aplikacji mobilnej współpracującej z beaconami w trakcie wizyty np. w sklepie. Jednak jest to już problem bardziej marketingowy niż technologiczny.


Konrad Pawlus, wiceprezes i CTO w SALESmanago Marketing Automation

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Konrad Pawlus: beacony urzeczywistniają dość abstrakcyjny internet rzeczy

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl