SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

W Korei Północnej oglądają potajemnie "Squid Game". Widzowie sporo w ten sposób ryzykują

Przemycane kopie "Squid Game", najpopularniejszego serialu na Netfliksie, rozprzestrzeniają się w błyskawicznym tempie w Korei Północnej. - Dla jej mieszkańców każdy dzień to walka na śmierć i życie, zupełnie jak w tym serialu - informuje Radio Free Asia.

Article

"Squid Game" przedstawia wymyślony świat. Opowiada historię ludzi z Korei Południowej pogrążonych w wielkich długach. Mają szansę je spłacić dzięki udziałowi w tytułowej grze. Squid Game to seria różnych konkurencji opartych na grach dla dzieci. Zasada jest prosta: kto przegra, ten ginie. Zwycięzca może być tylko jeden i to on wygra miliardy.

Ten dystopijny świat serialu - jak pisze Radio Free Asia - odbija się szerokim echem wśród Koreańczyków z Północy, szczególnie bogatych, ponieważ fabuła "Squid Game" przypomina życie wielu urzędników z Pjongjangu, którzy walczą na rynku walutowym. "Tak jakby to była walka na śmierć i życie" - czytamy. "Myślą, że fabuła serialu przypomina ich własną rzeczywistość, w której wiedzą, że mogą zostać straceni w dowolnym momencie, jeśli rząd zdecyduje się pokazać, że zarabianie zbyt wielu pieniędzy jest złe".

Oglądają "Squid Game" pod kocem w nocy

Serial "Squid Game" oficjalnie nie jest dostępny w Korei Północnej. Do odizolowanego od świata kraju dotarł m.in. na nośnikach pamięci, takich jak dyski flash USB i karty SD, które są przemycane statkiem, a następnie trafiają w głąb lądu. Takie informacje przekazał RFA jeden z mieszkańców miasta Pyongsong.

Z doniesień serwisu RFA wynika, że serial cieszy się popularnością nie tylko wśród bogatych mieszkańców Korei Północnej, ale też tamtejszej młodzieży, głównie ze względu na brutalne sceny. Ponadto, jedna z postaci jest uciekinierką z Korei Północnej, z którą wielu widzów może się utożsamiać.

- Ludzie potajemnie oglądają serial pod kocem w nocy na przenośnych odtwarzaczach multimedialnych - pisze Radio Free Asia. Mieszkaniec prowincji Północny Pyongan, graniczącej z Chinami, powiedział RFA, że serial przyciągnął uwagę przemytników, którzy także identyfikują się z bohaterami serii. "Czują się, jakby byli w podobnej sytuacji. Ryzykują życiem, bo przemycają towary z Chin mimo zwiększonej ochrony granic spowodowanej przez pandemię COVID-19" - pisze RFA.

Korea Północna sprawiła, że ​​jeszcze trudniej jest teraz przekroczyć granicę z Chinami. Pojawiło się tam więcej wojska, ogłoszono strefę śmierci o długości jednego kilometra wzdłuż granicy i ułożono miny lądowe, aby uniemożliwić obywatelom ucieczkę, a wszystko to pod pretekstem zatrzymania rozprzestrzeniania się COVID-19.

Jednak przemyt nadal trwa, a północnokoreański rząd publicznie dokonywał egzekucji na przemytnikach i ich wspólnikach podczas pandemii.

Kara śmierci za oglądanie

Oglądanie "Squid Game" może samo w sobie stanowić śmiertelne ryzyko dla widzów serialu. W zeszłym roku rząd uchwalił ustawę o "eliminacji myśli i kultury reakcyjnej". Za oglądanie, przechowywanie lub rozpowszechnianie zagranicznych produkcji, zwłaszcza z Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych grozi kara śmierci.

"Organy ścigania nie bawią się nowym prawem i zaciekle próbują wykorzenić każdy przypadek kultury kapitalistycznej" - mówi anonimowy rozmówca Radio Free Asia. - Ale czasy są ciężkie z powodu pandemii, więc nawet policja stara się jakoś wiązać koniec z końcem. Włożenie kilku dolców do ich kieszeni sprawi, że odejdą, jeśli zostaniesz przyłapany na oglądaniu południowokoreańskich produkcji. Oznacza to, że coraz więcej ludzi będzie tutaj oglądać "Squid Game".

Władze Korei Północnej dołożyły wszelkich starań, aby odciąć wpływy sąsiadów z południa i ukarać tych, którzy konsumują kulturę Korei Południowej. RFA poinformowała w maju 2020 r., że władze sprawdzały wiadomości tekstowe uczniów pod kątem pisowni i slangu w Korei Południowej. Miesiąc później zaczęły karać ludzi przyłapanych na używaniu specyficznego sarkastycznego wyrażenia, które pojawiło się w południowokoreańskim dramacie, ponieważ uznano je za brak szacunku dla przywódcy kraju Kim Dzong Una.

Strach przed korzystaniem z zagranicznych mediów

Raport "Washington Post" z sierpnia 2019 r. udokumentował, w jaki sposób niektóre aspekty mediów południowokoreańskich są uważane przez władze Korei Północnej za niebezpieczne, ponieważ zachęcają mieszkańców do ucieczki. K-pop i amerykańska muzyka pop odegrały istotną rolę w osłabieniu północnokoreańskiej propagandy.

Przytoczono również ankietę dotyczącą 200 północnokoreańskich uciekinierów mieszkających w Korei Południowej. 90 proc. z nich stwierdziło, że korzystało z zagranicznych mediów, mieszkając na Północy, a 75 proc. stwierdziło, że zna kogoś, kto został za to ukarany. Ponad 70 proc. przyznało, że ​​dostęp do zagranicznych mediów stał się bardziej niebezpieczny od czasu, gdy Kim Dzong Un przejął władzę w 2011 r. - tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez południowokoreańską grupę Unification Media Group.

"Squid Game" to najchętniej oglądany serial w historii Netfliksa, zajmujący pierwsze miejsce w 94 krajach i oglądany (tylko przez miesiąc) w 142 milionach domów na całym świecie. Jak podano w ostatni wtorek na stronie top10.netflix.com, południowokoreański serial w ciągu pierwszych 28 dni od premiery był oglądany w sumie przez 1,65 mld godzin (to mniej więcej 188 tys. lat).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: W Korei Północnej oglądają potajemnie "Squid Game". Widzowie sporo w ten sposób ryzykują

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Rick Sanchez
Najgorsze jest to, że świat wykreowany w "Squid Game" może istnieć naprawdę. Zblazowani ogromnym majątkiem ludzie mogą szukać nowych i ekscytujących rozrywek. Taki też zresztą był przekaz pod koniec serialu. Historia kołem się toczy. Kiedyś były walki gladiatorów. W darknecie można znaleźć płatne streamy przedstawiające sceny tortur czy zabójstw, a nomen omen w samej Korei Południowej wybuchł jakiś czas temu skandal z masowym streamingiem z ukrytych kamer w pokojach hotelowych. Przy takiej skali zaangażowania technicznego celowałbym właśnie w Azję jako potencjalne miejsce występowania tego typu "atrakcji" jak w serialu. Może nie koniecznie Korea, ale np. Tajlandia z setkami wysepek by się nadała. A tak swoją drogą to nie pociągnięty dalej wątek młodego wieku bezwzględnych żołnierzy (trójkątów) nasunął mi przypuszczenia, że to byli członkowie oddziałów północnokoreańskich w jakiś sposób zwerbowani do tej organizacji.
5 0
odpowiedź
User
Garnkowy
Marketing niczym garnki na pokazach.
1 1
odpowiedź