SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Konfederacja: KRRiT chce nielegalnie dodatkowo opodatkować m.in. youtuberów

To nie tylko nielegalny dodatkowy podatek, ale i zmuszanie m.in. youtuberów do "spowiadania się" Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji - przekonywali w poniedziałek poseł Artur Dziambor i mec. Michał Wawer z Konfederacji, odnosząc się do komunikatu KRRiT ws. nowych obowiązków twórców treści wideo w internecie.

Artur Dziambor (z lewej) i Michał Wawer podczas konferencji prasowej w SejmieArticle

W styczniu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przypomniała w komunikacie na swej stronie internetowej, że nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji z sierpnia 2021 r. nałożyła na podmioty dostarczające audiowizualne usługi medialne na żądanie (VOD) oraz na dostawców platform udostępniania wideo (VSP) prowadzących działalność w dniu 1 listopada 2021 r. (wejście w życie nowelizacji) obowiązek zgłoszenia usług do wykazów prowadzonych przez przewodniczącego KRRiT. Czas na zgłoszenie był do 1 lutego.

2 lutego KRRiT zamieściła na stronie internetowej informację dla osób publikujących materiały wideo na platformach udostępniania wideo - m.in. YouTube, TikTok, Twitch, Facebook dotyczącą obowiązku wpisania przez nich ich usługi do wykazu audiowizualnych usług medialnych na żądanie.

Wawer: pomożemy youtuberom w sporach prawnych z KRRiT

Michał Wawer stwierdził na konferencji prasowej, że chodzi o "zgłaszanie się do rejestrowania się w celu wymierzenia podatku w wysokości 1,5 proc. na Polski Instytut Sztuki Filmowej" i że "urzędnicy PiS-u wprowadzają podatki w drodze komunikatu na stronie internetowej".

Jego zdaniem, KRRiT "stara się ten podatek wywodzić z tzw. podatku od VOD, zwanego też podatkiem od Netflixa", który w 2019 roku płaciło "19 gigantów świadczących usługi na żądanie, na czele z Netflixem, Googlem, Amazonem".

"Nic od tego czasu nie zmieniło się w przepisach prawnych, nie weszły żadne nowe regulacje. Natomiast KRRiT stwierdziła, że skoro tak dobrze się pobiera ten podatek od 19 podmiotów, to pora to rozszerzyć, i w drodze niepopartej zupełnie niczym kreatywnej reinterpretacji przepisów o podatku od VOD, ogłosili, że teraz wszyscy youtuberzy, wszystkie osoby zarabiające na innych mediach społecznościowych, mają się zgłosić do ewidencji, spowiadać ze swoich dochodów, i - jeżeli przekroczą ustawowy próg - płacić ten dodatkowy 1,5 proc. podatek. Dodatkowy, gdyż osoby zarabiające w mediach społecznościowych płacą już od tych dochodów PIT" - powiedział.

Radca prawny przekonywał, że ten nowy podatek jest "całkowicie nielegalny" i nie należy go płacić. "Nikt nie musi i nikt nie powinien zgłaszać się do ewidencji, do którego to zgłaszania się wezwała Krajowa Rada. Nikt poza tymi 19 wielkimi podmiotami prowadzącymi usługi wideo na żądanie nie powinien tego podatku płacić" - ocenił.

 

Jednocześnie skarbnik Konfederacji zadeklarował wsparcie. "My zapewnimy wsparcie prawne osobom, które w związku z tym, że zignorują to wezwanie KRRiT spotkają się z jakimiś prawnymi nieprzyjemnościami, z jakimiś karami. Jeżeli będzie trzeba, pomożemy zaskarżyć decyzję, pomożemy odwoływać się do sądów administracyjnych" - oświadczył Wawer.

Zapowiedział, że w celu "przecięcia wszelkich spekulacji", Konfederacja przedstawi za kilka dni projekt ustawy "doprecyzowujący definicje zawarte w ustawie o podatku od VOD, aby uniemożliwić KRRiT dokładanie w drodze komunikatu na stronie internetowej nowych podatków na uczciwie zarabiających Polaków".

Dziambor: KRRiT przyznała sobie prawa, których nie

Poseł Dziambor przyznał, że sam ma kanał na YouTube i zarabia na nim niewielkie na razie pieniądze. "I to, co zarabiam, jest normalnie opodatkowane podatkiem dochodowym" - zaznaczył.

Podtrzymał opinię Wawera, że nowa danina byłaby nielegalna oraz wskazał, że youtuberów "odstrasza także konieczność spisania się i wyspowiadania się w KRRiT". Zwrócił uwagę, że dotyczy to zarówno tych twórców, którzy mają "miliony subskrybentów i ogromną oglądalność", jak i takich jak on - jak mówił - "małych żuczków".

"Wszyscy musimy do KRRiT się zgłosić, bo popełniamy zbrodnię polegająca na tym, że posiadamy kanał na YouTubie, który przynosi jakikolwiek dochód. Takiej kontroli być nie powinno, takiego prawa być nie powinno. KRRiT przyznała sobie prawa, których nie ma i będziemy to w tym momencie odpowiednio prostowali" - oświadczył Dziambor.

Na stronie KRRiT poinformowano, że obowiązek wpisu do wykazu audiowizualnych usług medialnych na żądanie wynika ze znowelizowanej Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) o audiowizualnych usługach medialnych z 14 listopada 2018 r., której przepisy zostały wprowadzone do polskiego prawa medialnego nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji z sierpnia 2021 r.

Dołącz do dyskusji: Konfederacja: KRRiT chce nielegalnie dodatkowo opodatkować m.in. youtuberów

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Abc
Golić tych patoyoutuberów po kieszeni!
Dlaczego mają nie płacić żadnych podatków?
odpowiedź
User
Tomek
Chcieli uderzyc w VOD, a uderzyli w patostreamow. Bezcenne.
odpowiedź
User
niezle
Piękny kraj. Bić małych, chronić dużych. Google:

"O tym, że Google uzyskuje około miliarda złotych przychodów z polskiego rynku, płacąc jednocześnie „kilka milionów” złotych podatku portal money.pl napisał w 2016 r." - tekst sprzed 6 lat. A tutaj tekst z 2020:
"Na uwagę zasługuje też fakt, że znaczącymi płatnikami podatków w Polsce stają się światowi giganci cyfrowi – dla przykładu Google Polska oddał naszemu fiskusowi 18,06 mln zł"

Czyli Google już w 2016 miało MILIARD, a w 2020 awansowało i choiną ręką rzuciło nam 18 mln, pewnie wyciągając już kilka MILIARDÓW (od 2016 rynek urósł przynajmniej 3-krotnie).

Co robią zatem nasi politycy? Dają podatek komuś, kto kręci filmiki na YT :)
odpowiedź