SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Marcin Cichy po nowelizacji ustawy musi odejść z funkcji prezesa UKE. „Nie znam powodów skrócenia kadencji”

Marcin Cichy, obecny prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej do końca maja 2020 roku opuści swoje stanowisko. Zdecydowały o tym nowe przepisy wprowadzone w ramach Tarczy Antykryzysowej 3.0. - Nie znam powodów wprowadzenia przepisu skracającego moją kadencję. Zgodnie z prawem powinna się ona skończyć we wrześniu 2021 roku - podkreśla Cichy w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Marcin CichyArticle

Marcin Cichy został mianowany prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej w połowie września 2016 r. zastępując na stanowisku Magdalenę Gaj. Nowy szef UKE był wcześniej współpracownikiem Anny Streżyńskiej, która jako ówczesna minister cyfryzacji zarekomendowała Cichego na to stanowisko.

Tarcza Antykryzysowa uderza w Cichego

Kilka tygodni temu pojawiły się wyraźne linie podziału pomiędzy obecnym szefem UKE a Ministerstwem Cyfryzacji i rządem. W związku z rozwijającą się pandemią koronawirusa Marcin Cichy wydał decyzję, zgodnie z którą zawiesił z dniem 31 marca dalszy przebieg aukcji na częstotliwości do sieci 5G. Regulator wyjaśnił to zagrożeniem epidemicznym.

Z kolei w końcu kwietnia w ramach projektu Tarczy Antykryzysowej 3.0 przewidziano anulowanie aukcji na 5G argumentując to względami cyberbezpieczeństwa. Cichy nie zgadzał się z taką decyzją.

W tym samym projekcie pojawił się jeszcze jeden przepis. Przewidywał on, że obecny prezes UKE zostanie zdymisjonowany w ciągu 14 dni od momentu wejścia w życie ustawy, zaś wyboru nowego szefa regulatora dokona samodzielnie Sejm bez wymaganej do tej pory akceptacji Senatu.

Według niektórych doniesień medialnych najostrzejsza linia konfliktu pomiędzy Cichym a rządem dotyczyła biznesu. Prezes UKE miał dbać przede wszystkim o dalszy rozwój biznesowy polskiego rynku telekomunikacyjnego stawiając na drugim planie takie kwestie jak m.in. wpływy do skarbu państwa.

W obronie stanowiska Cichego wystąpiła Komisja Europejska, która wystosowała list do ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego. Zwrócono w nim uwagę na fakt, że zwolnienie prezesa UKE ze stanowiska przed upływem jego kadencji narusza unijne porozumienia i jest wyrazem ignorowania wszelkich standardów obowiązujących na terenie wspólnoty.

W czwartek wieczorem posłowie w głosowaniu odrzucili poprawkę Senatu, zgodnie z którą z Tarczy 3.0 zostałyby wykreślone przepisy skracające kadencję prezesa UKE.

Podczas dyskusji przedstawicielka Ministerstwa Cyfryzacji uzasadniłała, że po zmianie przepisów wybór prezesa UKE inaczej niż obecnie będzie dokonywany w ramach konkursu. Ponadto obecnie osoba pełniąca to stanowisko nie musi spełniać odpowiednich wymagań, co kilka lat temu było podstawą kwestionowana przez niektórych operatorów wyboru Anny Streżyńskiej na szefową UKE. Przedsyawicielka resortu cyfryzacji dodała, że jeżeli przepisy by się nie zmieniły, obecna kadencja szefa UKE zostałaby i tak automatycznie przerwana 22 grudnia br., z powodu przepisów unijnych.

Po podpisaniu Tarczy 3.0 przez prezydenta kadencja Marcina Cichego wygaśnie w ciągu 14 dni.

Zwolennik neoklasycznej ekonomii

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl Marcin Cichy przyznaje że nie wie jakie są powody jego zwolnienia z funkcji prezesa UKE.

- Nie znam powodów wprowadzenia przepisu skracającego moją kadencję. Zgodnie z prawem powinna się ona skończyć we wrześniu 2021 roku - przypomina Marcin Cichy. - Nikt ze mną w tej sprawie nie rozmawiał. O przepisach odwołujących mnie ze stanowiska dowiedziałem się 28 kwietnia ze strony internetowej Sejmu. Nie chciałbym spekulować o motywach takiej decyzji.

Nas rozmówca komentuje też sprawę listu Komisji Europejskiej w obronie jego stanowiska, które zostało przesłane do ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego.

- Komisja Europejska potwierdza, że kadencja prezesa UKE jest niewzruszalna w trakcie jej trwania – zaznacza Cichy. - Potwierdzają to także wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Usuwanie regulatora w formie poprawki do ustawy jest sprzeczne z art. 7 i 8 Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej, który jednoznacznie chroni jego niezależność i kadencyjność. Myślę jednak że moja kadencja zakończy się w ciągu 2 tygodni.

Zapytany o własną koncepcję modelu rynku, także telekomunikacyjnego prezes UKE przyznaje, że jest zwolennikiem neoklasycznej ekonomii, gdzie interwencjonizm państwowy ustępuje miejsca mechanizmom wolnorynkowym.

- Przedsiębiorcy, którzy mają przestrzeń do konkurencji na zasadach komercyjnych, skutecznie budują satysfakcję konsumentów - ocenia Cichy. - Zwłaszcza na tak dojrzałym rynku jak polski. Prezes UKE powinien rozważnie realizować cele fiskalne, przede wszystkim z poszanowaniem możliwości rynku. Państwo z kolei powinno budować wzajemne zaufanie z sektorem przedsiębiorstw, dbając o kondycję rynku i stabilność regulacyjną.  

Nasz rozmówca nie chce szerzej komentować kwestii związanych z anulowaniem obecnej aukcji 5G i ewentualnych terminów wprowadzenia w Polsce nowej technologii na szeroką skalę.

- Wydaliśmy w UKE już ponad 1700 pozwoleń dla stacji bazowych 5G na częstotliwościach 1800 MHz, 2,1 GHz i 2,6 GHz. I komercyjne 5G w Polsce już ruszyło. Natomiast nie będę już prowadził tematu aukcji pasma 3,6 GHz i nie jej mi znany harmonogram jego dalszej realizacji przez rząd – przyznaje Cichy.

To taki standard

Magdalena Gaj, była prezes UKE i poprzedniczka Cichego w rozmowie z nami nie łączy skrócenia kadencji obecnego szefa urzędu bezpośrednio z jego osobą. Według niej chodzi o model sprawowania władzy przez ekipę rządzącą.

- Organ taki, jakim jest prezes UKE winien być niezależny od rządu i od rynku telekomunikacyjnego – zaznacza Magdalena Gaj. - Jednym z gwarantów jego niezależności jest zamknięty katalog przesłanek, które mogą spowodować skrócenie kadencji. Oznacza to, że generalnie prezes UKE jest nieusuwalny i bezpiecznie reguluje rynek przez 5 lat. Mimo tego rządzący w osobie ówczesnej Pani minister Anny Streżyńskiej nie zawahali się, aby poprosić mnie o złożenie rezygnacji, kiedy do upływu mojej kadencji pozostało 7 miesięcy, celem wprowadzenia na stanowisko swojego kandydata, pełniącego obecnie funkcję prezesa UKE, Pana Marcina Cichego, który nie walczył wówczas o niezależność i nieusuwalność osoby na stanowisku szefa UKE. Widocznie to taki standard teraz, że nie ma problemu ze skracaniem kadencji niezależnych organów.

Nasza rozmówczyni nie chce oceniać Marcina Cichego na stanowisku prezes UKE, ogranicza się do stwierdzenia, że każdy ma swoje 5 minut. Ma jednak swoje przewidywania związane z przyszłością anulowanej aukcji częstotliwości 5G.

- Co do aukcji 5G - myślę, że realnie termin jej rozpoczęcia zostanie przedłużony – przewiduje Gaj. - Zagadnienia, o które regulator powinien zgodnie z nowymi przepisami uzupełnić dokumentację aukcyjną, a ściśle projekty przyszłych decyzji regulacyjnych, są bardzo istotne i poważne dotyczą bezpieczeństwa sieci i integralności usług. Regulator nie jest podmiotem wyspecjalizowanym w tym obszarze i myślę, że dobre przygotowanie materiału może „chwilę" potrwać. Następnie zostaną przeprowadzone konsultacje publiczne, które potrwają minimum 30 dni, pod warunkiem, że nie będą powtarzane (co wcześniej się zdarzało), termin ustawowy na składanie ofert to minimum 45 dni. Szacuję, że aukcja może zacząć się na przełomie roku – prognozuje była prezes UKE.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Marcin Cichy po nowelizacji ustawy musi odejść z funkcji prezesa UKE. „Nie znam powodów skrócenia kadencji”

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Tych
Uwaga o tym, że nie protestował, gdy przed czasem usuwali jego poprzedniczkę, przednia.
odpowiedź
User
CXC
Aukcja na częstotliwości do sieci 5G i wszystko jasne.
odpowiedź
User
W
Może i na prośbè, ale jednak M Gaj zrezygnowała sama. Miała wyroki za rażace naruszenie prawa. Nikt jej nie usuwał.
odpowiedź
User
JK
zrezygnowała i bo inaczej miałaby procedurę odwołania. na takim stanowisku nie można pozostać z wyrokiem.
odpowiedź
User
Ada
Partia dała, partia zabiera. Czego nie rozumiecie ? :-)
odpowiedź