SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Piotr Gliński: Polska Fundacja Narodowa robi bardzo dużo, krytykują ją dziennikarscy „wujkowie dobra rada”

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński stwierdził, że Polska Fundacja Narodowa jest mocno krytykowana w tytułach prasowych należących do jednego właściciela, ponieważ nie otrzymał od niej oczekiwanego wsparcia. Gliński zaapelował o wstrzemięźliwość i sprawiedliwą ocenę PFN.

Prof. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego Article

Polska Fundacja Narodowa w ostatnich tygodniach była krytykowana przede wszystkim w kontekście sporu dyplomatycznego Polski z Izraelem dotyczącego nowelizacji ustawy o IPN. Zarzucano PFN, że w niewystarczającym stopniu reagowała na wypowiedzi i publikacje w zagranicznych mediach stawiający nasz kraj w złym świetle jeśli chodzi o sprawstwo zbrodni na Żydach w czasie II wojny światowej. Okazało się też, że członek zarządu fundacji Maciej Świrski był jednym z nielicznych osób spoza administracji państwowej, które konsultowały projekt nowelizacji

Fundacji wytykano m.in., że dysponuje budżetem wynoszącym ok. 250 mln zł pochodzącym z wpłat od kilkunastu największych spółek państwowych.

W piątek minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński został o to zapytany w porannym programie rozgłośni katolickich „Siódma 9”. Podkreślił, że Polska Fundacja Narodowa prowadzi wiele działań, które nie są odpowiednio przekazywane opinii publicznej, dlatego niebawem powinna zostać zorganizowana konferencja prasowa na ten temat.

- Robi bardzo dużo, efekty tego będziemy widzieli. Współpracuje z dość ważnymi instytucjami np. w Ameryce, żeby wpływać na opinię - opisał Piotr Gliński aktywności PFN. - Prosiłbym o wstrzemięźliwość i o sprawiedliwą ocenę - dodał.

Zdaniem ministra kultury i dziedzictwa narodowego zły wizerunek Polskiej Fundacji Narodowej jest związany z tego, że rozsądnie gospodaruje posiadanymi środkami. - Fundacja zrobiła sobie wielu wrogów m.in. dlatego, że odmówiła bardzo wielu ludziom i instytucjom pieniędzy. Ponieważ to nie jest fundacja do rozdawania publicznych pieniędzy na najróżniejsze projekty, które są tam składana - stwierdził Gliński, zaznaczając, że takich propozycji zgłaszano tysiące.

- Przychodzi pan, który jest właścicielem kilku tytułów prasowych i żąda wsparcia - dość zresztą obcesowo - swojej inicjatywy. Nie dostaje tych pieniędzy, ponieważ PFN strzeże funduszy publicznych. Natychmiast w tych tytułach zaczyna się nagonka na Fundację. Nie możemy tak funkcjonować i mówmy o tym wprost - opisał szef resortu kultury.

Podkreślił, że działająca w praktyce od roku Polska Fundacja Narodowa nie może nadrobić wieloletnich zaniedbań. - Na nią spadła jakaś potworna krytyka za te całe lata zaniedbań w polskiej polityce wizerunkowej i w czasach PRL-u, i III RP - stwierdził.

Piotr Gliński nie ukrywał swoich zastrzeżeń do niektórych dziennikarzy. - Mógłbym wrzucić zaraz parę ciężkich kamieni np. do ogródka polskiej prasy - że tego nie zrobiła, tamtego nie zrobiła, o tym nie pisze itd. Mam kilku ulubionych dziennikarzy z naszej strony, których nazywam „wujek dobra rada”. Kiedyś w klubie wysokogórskim za młodych czasów „wujek dobra rada”, co stał pod ścianą i pokazywał, gdzie trzeba złapać, żeby wejść na górę, a sam zawsze spadał z tej drogi - powiedział.

- I takich „wujków dobra rada” jest coraz więcej, wskazują, czego nie zrobiono. Gdy ja robię analizę tego, o czym mówią, to te wszystkie rzeczy są robione, tylko oni o tym nie wiedzą, bo nie stosując się do podstawowych zasad rzetelności dziennikarskiej nie pytają instytucji, które nad tym ciężko pracują w trudnym okresie konfliktu politycznego - podkreślił.

Piotr Gliński jako minister kultury i dziedzictwa narodowego sprawuje nadzór nad Polską Fundacją Narodową. Zaznaczył jednak, że formalnie ten nadzór polega na kontrolowaniu sprawozdań rocznych z działalności PFN, które składa do końca każdego roku kalendarzowego. Dodał, że mimo to kontaktuje się regularnie z władzami fundacji.- Spieramy się nawet o różne sprawy, żeby to szło w lepszym kierunku, bardziej dynamicznie - opisał.

Jesienią ub.r. Polska Fundacja Narodowa zrealizowała szeroko komentowaną kampanię „Sprawiedliwe sądy” wytykającą patologie w polskim systemie sądowniczym. Przeznaczyła na to ok. 8 mln zł. Ponadto rozpoczęła projekt „Polska 100” - z żeglarzem Mateuszem Kusznierewiczem jako ambasadorem - mający promować Polskę za granicą, a na początku br. - akcję „#GermanDeathCamps”. Prowadzi też, wspólnie z Ministerstwem Sportu i Turystyki, program „team100” zapewniający wsparcie dla młodych, polskich i perspektywicznych sportowców.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Piotr Gliński: Polska Fundacja Narodowa robi bardzo dużo, krytykują ją dziennikarscy „wujkowie dobra rada”

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Karol
Faktycznie robią dużo, wypromować hasło "polskie obozy koncentracyjne" w kilka dni na całym świecie to faktycznie sztuka.
17 2
odpowiedź
User
Tomasz Wybranowski
Ja chyba śnię? Może na początek Pan Minister Gliński nauczy języka angielskiego pracowników Polskiej Fundacji Narodowej, także tych obsługujących twittera. Po drugie, niech wreszcie Polska Fundacja Narodowa wyjdzie poza Polskę i zacznie coś robić tam. Cokolwiek. Polonia i kilku oddanych ambasadorów nie załatwią sprawy. Powiem więcej, działania PFN w ciagu ostatnich tygodni - przez grzech zaniechania - wyglądaja na sabotowanie działań i premiera Morawieckiego i rządu.

Pan minister Gliński był łaskaw powiedzieć: "Robi [Polska Fundacja Narodowa] bardzo dużo, efekty tego będziemy widzieli. Współpracuje z dość ważnymi instytucjami np. w Ameryce, żeby wpływać na opinię".
Wobec tego pytam, ile można czekać na cokolwiek, skoro PFN robi tak wiele od ponad roku? Skoro współpracuje PFN z tak wieloma "waznymi instytucjami" w Ameryce, to wpływ na opinię JUŻ POWINIEN BYĆ odczuwalny. Tu nie ma czasu, to nie szachy, ale... No cóż. Nie spodziewałem się, że osoba tej klasy co profesor Gliński uciekać będzie do sformułowań - wytrychów, że "PFN naraziła się komuś nie dając pieniędzy".
Jeśli tak było, to - kto jak kto - ale minister kultury nie może być gołosłowny i powinien podać przykłady takich zachowań. Po drugie, wydaje mi się iż Polska Fundacja Narodowa jest powołana właśnie po to, aby owe pieniądze wydawać i wspierać dobre inicjatywy i projekty.
23 0
odpowiedź
User
naprawdę???
Polityk może manipulować, ściemniać, kłamać nawet. Ale nie może być śmieszny. Pan minister o tym zapomniał najwidoczniej..

Tłumaczenie słów p. Glińskiego na język zwykłych ludzi: :p. Świrski jest nie do ruszenia, nie po to był z nami przez kilka lat, żeby teraz go odstawić. Po za tym jak mówi red. Semka "wszyscy którzy się na czymś znają to lewicowcy", więc kogo my mamy tam wsadzić? Misiewicza? Bo taki mamy wybór. Z resztą kazali bronić PFN to bronię.
14 2
odpowiedź
User
marechiaro
Proponuję zweryfikować cyfre budżetu ktorym dysponuje ta fundacyjka. To 250 mln a nie
250 mld.
2 3
odpowiedź
User
Partyzant
Akcja oczerniająca Polskę pt Sprawiedliwe sądy oraz jeden mem z " czołgami" za 250 milionów - niezła wycena fundacji dbającej o dobre imie Polski. Brawo! Chcemy więcej!
9 2
odpowiedź
User
Krasawica
Panie ministrze najlepszy, ministrze kultury w rządzie najlepszej ze zmian... Naprawdę chce pan stracić resztkę sympatii w środowisku dziennikarskim poprzez - proszę wybaczyć - głupawą wypowiedź? Dziennikarze są m.in. od wyrażania opinii, w tym krytycznych. Tego pan zdaje się nie rozumieć, skoro pan krytykuje dziennikarzy właśnie za wyrażanie opinii - dlatego, że opinie te są panu nieprzychylne. Nie zgadza się pan z takimi opiniami? Nie lubi pan dziennikarzy? Świetnie, pana prawo. Ale po co komukolwiek mówić, że się go nie lubi - tak zwyczajnie po ludzku, po co? Po co obnosić się z każdym swoim zdaniem na lewo i prawo? Wcale pan tego nie musi robić, prawda? Zwłaszcza, że pan i pański rząd potrzebują przychylności lub choćby neutralności mediów, której to neutralności powstaniu właśnie pan zapobiega. Pogratulować... To raz.

Dwa, podobno PFN ma zajmować się wizerunkiem Polski. Dbać o wizerunek Polski? Buahaha :) :) :) !!! Uprzejmie pana proszę, niech pan poczyta trochę książek, jak się robi kampanie wizerunkowe, zwłaszcza we współczesnym świecie. PFN jest modelowym przykładem, jak się kampanii nie robi - bo ich nie robi. Przepraszam: zrobiła jedną polską (,,sądy') i jedną zagraniczną (,,German death camps'). Świetnie, z tym, że niezupełnie. Mało. Za mało. Po prostu.

Trzy, niech pan poczyta np. gazety izraelskie, choćby po angielsku (o znajomość hebrajskiego pana nie posądzam, ale o angielskim zapewne pan minister coś słyszał. Kiedyś, jakoś, gdzieś, może... Prawda?). Zobaczy pan, jak beznadziejny jest przekaz nt. Polski tam i jakie zero głosu na rzecz pańskich racji tam panuje. Nieważne, czy ja się zgadzam z pańskimi racjami, czy nie; nie ma to kompletnie znaczenia, co ja sądzę, choćby dlatego, że to pan ma władzę, a nie ja. Ważne, czy wiem, co się dzieje nt. mojego kraju w innych krajach, w tym w Izraelu. Pan zdaje się nie mieć tej wiedzy - i to chyba nas różni, nie tylko z powodu znajomości języków obcych. Krótko rzecz ujmując, PFN nic ale to nic pozytywnego nie robi w językach obcych poza granicami kraju. Jedna kampania, podobno o zasięgu 180 milionów odbiorców, którą się chwali PFN, tym bardziej, że jej komunikat podobno przeczytał syn Donalda Trumpa, to pikuś. Pikuś piccolino - w świetle potrzeb. Pikusieńko, panie mistrze. Pikuś pikusieńko piccolino.

Cztery, niech pan zobaczy, jak fatalnym angielskim operują pracownicy PFN.

Pięć, co PFN robi w innych językach niż polski i angielski? Poza tymi dwoma językami plus hebrajskim konflikt z Polską wywołany przez Izrael w ramach tamtejszej walki o władzę, czasem niemieckim, z rzadka francuskim sprawa polskiej ustawy mało kogo na świecie obchodzi. Ale są na świecie inne języki i inne kultury. Co robi dla Polski - i nie mam tu na myśli afery rozkręcanej przez Izrael - PFN po hiszpańsku, włosku, portugalsku, rosyjsku, arabsku czy chińsku? Jest tam kto? Halo?

Pański obóz nie ma, niestety, ani pomysłu, jaki wizerunek Polski chce ,,sprzedawać" poza Polską, ani wiedzy technicznej, jak to robić, ani kadr, posiadających wiedzę, jak się robi nowoczesny marketing. Facetów, którzy mieli choćby odrobinę pojęcia na ten temat, wycięliście (Hofman, Mastalerek) lub rzuciliście na urzędnicze stanowisko bodajże wiceministra w ministerstwie policji (Szefernaker). Kadr macie jak na lekarstwo i wszyscy, z wami na czele, o tym wiedzą. Pomysłów na kulturę, w tym na propagandę Polski poprzez kulturę, macie jeszcze mniej. Zaraz miną trzy lata od objęcia władzy przez pana Dudę i dwa od objęcia władzy przez przenajlepszą ze zmian. Gdzie są te zapowiadane dzieła, gdzie filmy, programy, ludzie? Gdzie promocja narodowa? Może tzw. dyplomacja kulturalna? Nie jesteście w stanie wynająć jednej sali kinowej w Berlinie, by pokazać wasz film ,,Smoleńsk". Zły? Dobry? Nie wiadomo, bo nie jesteście w stanie stworzyć mu sieci dystrybucji. Podobnie jak ,,Smoleńsk" w Niemczech miał się ,,Wołyń" na Ukrainie, tj. nie miał się w ogóle. Ratunku.

Wołanie po dwóch latach od objęcia władzy, że Polonia ma tropić ślady rzekomego i faktycznego antypolonizmu? Błagam pana, niech pan będzie poważny. Poważny człowiek na poważnym stanowisku w poważnej partii w poważnym kraju, dobrze? Z góry uprzejmie dziękuję.

Wyczyściliście administrację państwową z większości, jak mawiacie, złogów poprzedniej ekipy - wasze święte (i demokracji) prawo. Ale co, u licha, dalej, hę? Wiecie, jak się robi podstawę polityki: obstawić swoimi ludźmi wojsko, policję, tajne służby, budżet i ew. sądy, dać podwyżki, kontrolować, nagradzać i trzymać ww. za twarz; jasne. Ale poza tym? Jeden kol. Matyszkowicz (plus ew. kol. Wildstein junior minus ww. kol. Szefernaker) ma wam uciągnąć całą waszą propagandę?

Czy w AD 2018 pan minister postanowił wystartować w konkursie na satyryka roku?

Łączę wyrazy szacunku dla pana wicepremiera, ministra kultury w rządzie Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.


PS. Krótko mówiąc, ,,Co ty zrobiłeś dla wykonania planu?" (prowokacja celowa, przyznaję).
6 0
odpowiedź
User
Tomasz Wybranowski
Panie ministrze najlepszy, ministrze kultury w rządzie najlepszej ze zmian... Naprawdę chce pan stracić resztkę sympatii w środowisku dziennikarskim poprzez - proszę wybaczyć - głupawą wypowiedź? Dziennikarze są m.in. od wyrażania opinii, w tym krytycznych. Tego pan zdaje się nie rozumieć, skoro pan krytykuje dziennikarzy właśnie za wyrażanie opinii - dlatego, że opinie te są panu nieprzychylne. Nie zgadza się pan z takimi opiniami? Nie lubi pan dziennikarzy? Świetnie, pana prawo. Ale po co komukolwiek mówić, że się go nie lubi - tak zwyczajnie po ludzku, po co? Po co obnosić się z każdym swoim zdaniem na lewo i prawo? Wcale pan tego nie musi robić, prawda? Zwłaszcza, że pan i pański rząd potrzebują przychylności lub choćby neutralności mediów, której to neutralności powstaniu właśnie pan zapobiega. Pogratulować... To raz.

Dwa, podobno PFN ma zajmować się wizerunkiem Polski. Dbać o wizerunek Polski? Buahaha !!! Uprzejmie pana proszę, niech pan poczyta trochę książek, jak się robi kampanie wizerunkowe, zwłaszcza we współczesnym świecie. PFN jest modelowym przykładem, jak się kampanii nie robi - bo ich nie robi. Przepraszam: zrobiła jedną polską (,,sądy


Pani Krawsawica, wyrazy szacunku i intelektualnego uwielbienia. W punkt i same argumenty. Cieszę się, że jest więcej myślących na temat "działań Polskiej Fundacji Narodowej" i Pana Ministra, jak ja. Ukłony.
4 0
odpowiedź
User
patriota
Pan Gliński zaprzecza sam sobie. U red. Mazurka nie wiedział kompletnie co robi fundacja, zasłaniał się rocznym sprawozdaniem. Zachował się pan skandalicznie i arogancko! Jest pan kompromitacją dobrej zmiany!
7 0
odpowiedź
User
Panie ministrze G
Wujek dobra rada? To typowa reakcja przeniesienia?
2 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing