SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Rada Etyki Mediów o tekście we „Wprost”: brak podstaw dla stawianych zarzutów

Przewodniczący Rada Etyki Mediów Ryszard Bańkowicz odniósł się do skargi rzecznika prasowego Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie tekstu tygodnika „Wprost” o przetargu na śmigłowce. - REM nie podziela przeświadczenia, iż działalność Tomasza Wróblewskiego i Andrzeja Talagi w tej samej fundacji stanowi wytknięte w skardze „powiązania biznesowe” - napisano w piśmie do MON.

Tomasz Wróblewski, fot. Beata Jarzębska Article

W wydaniu tygodnika „Wprost” (AWR „Wprost”) z 10 sierpnia opublikowano artykuł Cezarego Bielakowskiego pt. „Kto uziemił śmigłowce”, w którym autor twierdził, że Ministerstwo Obrony Narodowej mogło sfałszować wynik przetargu na śmigłowiec. Po tej publikacji rzecznik prasowy resortu Jacek Sońta zapowiedział pozwanie wydawcy i redakcji w trybie cywilnym o ochronę dóbr osobistych oraz z kodeksu karnego o pomówienie.

Tydzień później Sońta skierował do Rady Etyki Mediów pismo, w którym zawiadomił organ o rozpowszechnianiu przez Tomasza Wróblewskiego „nieprawdziwych informacji na temat postępowania na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”.

- Z publicznie dostępnych informacji wynika, że Redaktor Naczelny „Tygodnika Wprost” Pan Tomasz Wróblewski i dyrektor w PZL Mielec Pan Andrzej Talaga pełnią funkcje w Fundacji Warsaw Enterprise Institute, prowadzącej jednocześnie działalność gospodarczą - pisał Jacek Sońta. Wskazywał, że obaj w okresie od września 2014 roku do kwietnia 2015 roku byli wiceprezesami Fundacji, a obecnie Wróblewski nadal pozostaje na tym stanowisku, zaś Talaga pełni funkcję eksperta. Rzecznik podkreślał, że PZL Mielec od 2014 roku uczestniczy w postępowaniu na dostawę śmigłowców, a Andrzej Talaga od czerwca ub.r. pozostaje dyrektorem w tej firmie.

Wczoraj Rada Etyki Mediów wypowiedziała się na ten temat. Organ nie znalazł podstaw dla stawianych przez Jacka Sońtę zarzutów.

- Wspólne członkostwo red. Wróblewskiego i p. Talagi, najpierw w kilkuosobowym zarządzie Fundacji WEI, a dziś w dwunastoosobowym gronie jej ekspertów różnych dziedzin gospodarki, nauki i życia publicznego, nie uzasadnia, zdaniem REM, sugestii, iż członkowie organów Fundacji 'zarażają się' wzajemnie swymi poglądami, czyli że indywidualne opinie jednych z nich odzwierciedlają opinie (i interesy) drugich. REM nie podziela więc będącego podstawą skargi przeświadczenia, iż działalność w tej samej fundacji stanowi wytknięte w skardze 'powiązania biznesowe' - podaje Ryszard Bańkowicz, przewodniczący REM.

Przewodniczący Rady Etyki Mediów uważa, że dziennikarz chcący przestrzegać zasad obiektywizmu, a zwłaszcza redaktor naczelny, nie powinien czynnie angażować się w poza dziennikarskie przedsięwzięcia, które mogą ten obiektywizm podważać. - Dotyczy to, zdaniem REM, zwłaszcza takiej działalności gospodarczej, której efektem - jak w przypadku fundacji, o jakiej mówi skarga MON - są opracowania lub stanowiska mogące być przez firmy komercyjne wykorzystywane dla potrzeb public relations lub lobbingu - dodano.

Tomasz Wróblewski od początku odpierał zarzuty rzecznika MON, oceniając je jako „fałszywe i bezpodstawne”. - Warsaw Enterprise Institute nigdy dotąd nie zajmował się śmigłowcami, nie współpracował z żadną z firm zaangażowanych w przetarg na śmigłowiec wielozadaniowy. Co oczywiście nie oznacza, że nie powinien się zająć, bowiem misją Warsaw Enterprise Institute  pozostaje analizowanie otoczenia biznesowego w Polsce, a te w przypadku wspomnianego przetargu pozostawia nas z wieloma pytaniami - twierdził w oświadczeniu redaktor naczelny „Wprost”.

Z danych ZKDP wynika, że w I półroczu br. sprzedaż ogółem tygodnika „Wprost” wyniosła 44 051 egz.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rada Etyki Mediów o tekście we „Wprost”: brak podstaw dla stawianych zarzutów

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
enya
Kompromitacja MON .Rzecznik - na szkolenie.
19 11
odpowiedź
User
enya
Kompromitacja MON .Rzecznik - na szkolenie.
21 11
odpowiedź
User
q
Ilu rzeczników pracuje w wojsku i płaci im MON czyli my? Jakie maja pensje? Jak często wypowiadaja sie do mediów? Moze ktoś się tym zainteresuje? Bo może się okazać,ze jest ich wiecej niż kapelanów. Po co "rzecznicy" i biura prasowe w jednostkach skoro informuja tylko o "świętach i składaniu kwiatów pod pomnikami" raz czy dwa w roku?
22 10
odpowiedź
User
q
Ilu rzeczników jest na etacie w Wojsku Polskim? Ile osób pracuje w rozbudowanych biurach prasowych? Po co KAŻDEj jednostce osobny etat rzecznika/rzeczników? Ile razy w ciągu roku redakcje dostają jakieś komunikaty od wyżej wymienionych?
17 10
odpowiedź
User
mon
Skoro MON jest taki "czysty" to warto sprawdzić ile synów i córek generałow pracuje w monowskim organie "Polska Zbrojna". I jakie cudowne maja pensje z naszych podatków. Kolegów z Wprost zachęcam do przeanalizowania błyskawicznych karier synków generałów Skrzypczaka, Bieńka itd, itp. oraz gdzie trafiaja dzieci generałów po WAT-cie, a gdzie "zwykli" absolwenci.
21 8
odpowiedź