SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

SAR: krótkie terminy w przetargach są naganne i szkodzą całemu środowisku

Coraz powszechniejsze praktyki polegające na zmuszaniu agencji do przedstawiania w przeciągu czterech-sześciu dni roboczych ofert w odpowiedzi na zapytanie przetargowe czy też konkursowe jest naganne i szkodliwe dla całego środowiska - przyznaje w imieniu Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR pełnomocnik jego zarządu Paweł Tyszkiewicz.

Paweł Tyszkiewicz Article

W ostatnich dniach na rynku pojawiło się kilka zleceń od państwowych instytucji na realizację zaplanowanych przez nie kampanii. I tak Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju dało cztery robocze dni w konkursie na obsługę mediową kampanii na temat skutków prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu. Taki sam czas wyznaczył agencjom resort nauki w przetargu dotyczącym kampanii „Zawód naukowiec”. Z kolei Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji dało zaledwie kilka dni na kompleksowe przygotowanie swojej kampanii.

O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR, które reprezentuje interesy agencji reklamowych i domów mediowych. Paweł Tyszkiewicz, pełnomocnik zarządu SKM SAR, w nadesłanym do portalu Wirtualnemedia.pl oświadczeniu zdecydowanie skrytykowała tak krótkie przetargi.

- Coraz powszechniejsze praktyki polegające na zmuszaniu agencji do przedstawiania w przeciągu 4 -6 dni roboczych ofert w odpowiedzi na zapytanie przetargowe czy też konkursowe jest naganne i szkodliwe dla całego środowiska. Już od samego początku nie wpływają one na budowanie dobrych relacji na linii klient - agencja. Z całą pewnością tego typu oczekiwania nie mają również nic wspólnego z budowaniem standardów opartych na wysokiej kulturze biznesowej - ocenia.

Zauważa przy tym, że wyznaczenie przez instytucje publiczne krótkiego terminu na złożenie oferty w przetargu przeczy zapisom Ustawy o finansach publicznych, zgodnie z którymi „wydatki publiczne powinny być ponoszone w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów oszczędnego i starannego wydawania środków publicznych”.

- Nasze Stowarzyszenie nie pozostaje bierne do tego typu upowszechniającym się praktykom. Działamy w dwóch obszarach: reagujemy bezpośrednio zwracając się do organizatora, a także od lat edukujemy w tym zakresie wszystkich uczestników rynku komunikacji marketingowej w Polsce - opisuje Paweł Tyszkiewicz.

SKM SAR wypracowało szereg zasad i dobrych praktyk (rozszerzonych dzięki współpracy z zagranicznymi organizacjami: European Association of Communications Agencies i WorldFederation of Advertisers), którymi firmy marketingowe i reklamodawcy powinni kierować się m.in. przy organizowaniu przetargów. - Wskazówki przetargowe są dostępne na stronie skmsar.org.pl i zawierają 20 podstawowych zasad, m.in. ogłoszenie przetargu, pierwszy krok, brief i selekcję, zarządzanie przetargiem, podejmowanie decyzji i co zrobić po przetargu - wylicza Tyszkiewicz. - Każdorazowo, gdy otrzymujemy zgłoszenie o przetargach, które nie spełniają promowanych przez nas standardów, interweniujemy powołując się na wspomniany dokument WFA/EACA. Szczególnie mocno reagujemy w sytuacjach, kiedy organizator przetargu pozostawia zbyt mało czasu na przygotowanie oferty przetargowej. Wskazujemy, że podobny tryb jest przede wszystkim niekorzystny dla zamawiającego, gdyż pozbawia go możliwości otrzymania najlepszych możliwych ofert - podkreśla pełnomocnik zarządu SKM SAR.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: SAR: krótkie terminy w przetargach są naganne i szkodzą całemu środowisku

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
yo
"sobie śpiewam a muzom"
8 8
odpowiedź
User
Maria Awaria
no i naganne są łapówki... A to jest poniekąd połączone. Firmy dają krótkie terminy, żeby firmy które maja zwyciężyć miały większe sznase...bo one jeszcze przed ogłoszeniem przetargu pracują nad tym co ma wygrać "konkurs". Terminy są jedynie narzędziem obniżania konkurencyjności pozostałych.
10 8
odpowiedź
User
Koko Dżambo
Magiczna ręka rynku w tym przypadku jest skutecznie eliminowana przez pazerne Polactwo o prowincjonalnej mentalności (=łapówy i kolesiostwo za publiczne pieniądze).
10 8
odpowiedź
User
Olaf K
Najbardziej środowisku szkodzi P. tYszkiewicz i jego żenująca, nieprzydatna do niczego organizacja.
8 8
odpowiedź
User
Newsman
Nie rozumiem czemu pan Tyszkiewicz chce regulować rynek.
Jak mu się nie podoba termin, może przecież ODMÓWIĆ. Nikt mu głowy nie urwie.
Jak firma dostanie 10 odmów, to zmieni warunki na lepsze.

Sęk w tym, że agencje lewą ręką piszą, że krótkie terminy a prawą klecą oferty i lecą bić się o kasę.
10 8
odpowiedź