SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Stanisław Tym kończy 70 lat

Stanisław Tym - aktor, scenarzysta, reżyser i dramatopisarz - wewtorek, 17 lipca, skończy 70 lat.

Gustaw Holoubek nazwał go "wysłannikiem Pana Boga". ZdaniemJerzego Treli, Tym to człowiek "o nieprzeciętnej inteligencji".Andrzej Wajda tak wspomina pierwsze spotkanie z Tymem: "Po razpierwszy ujrzałem go przed 40 laty w niepowtarzalnym programie,kiedy w aktorskim bufecie STS-u wszedł na maleńką estradkę ubrany wkrawat, białą koszulę, marynarkę - jakby miał zaprezentować cośbardzo uroczystego - po czym wniósł miednicę, zdjął krawat, zdjąłmarynarkę, zdjął koszulę, wyprał koszulę, włożył koszulę, włożyłkrawat, włożył marynarkę i wyszedł".

Tym urodził się w 1937 roku w Małkini. W 1953 roku rozpocząłstudia na Wydziale Chemii Politechniki Warszawskiej, ale zostałstamtąd relegowany. Potem przez jakiś czas pracował jako robotnik wwarszawskich zakładach "22 Lipca", studiował w stolicy na WydzialePrzetwórstwa SGGW oraz na wydziale rysunku i prac ręcznych studiumnauczycielskiego a także, ponownie, na Wydziale Chemii PW.

Dorabiał jako szatniarz i bramkarz w warszawskim klubiestudenckim Stodoła. W 1958 roku dostał się na Wydział Aktorskiwarszawskiej PWST. O tym, jak znalazł się w szkole teatralnej,opowiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" ("Rz" nr 152,2006):

"W 1957 roku pracowałem w klubie studenckim Stodoła. W szatnialbo przy drzwiach. Któregoś dnia przyszedł tam Robert, mój dawnykolega ze szkoły średniej. On już był w życiu ustawiony, miał etatw radiu i kontakty z aktorami, a ja ciągle szukałem swojej drogi.(...) Był z kolegą i dwiema panienkami. (...) Zaprosił mnie doswojego stolika. Ten drugi mężczyzna to był Józef Para, aktor,wtedy bardzo znany. +Co u ciebie?+ Powiedziałem o swoich kłopotachi o tym, że chcę zdawać do Łodzi, na wydział włókna. A on na to:+Będziesz miał napisane w dowodzie: zawód - inżynier. Przecież towstyd!+. +A kim mam być?+. +Aktorem. Jesteś pięknym, wysokimchłopakiem, masz wspaniałe włosy. Józek, co ty na to?+ - zwróciłsię do Pary. +No, czemu nie+ - potwierdził Para. Dziewczyny też zaprobatą kiwały głowami" - opowiadał Tym.

"W tamtej chwili, przy tym stoliku w Stodole - o czym wtedy niewiedziałem - decydowało się moje życie. Robert dał mi wizytówkę. Wtamtych czasach on miał wizytówkę! Następnego dnia zaprowadził mniedo szkoły teatralnej, poznał ze swymi kolegami, studentami.Powiedział: Przygotujcie go tak, żeby zdał na wydział aktorski. Ioni mnie przygotowali: Baśka Madejczyk, Andrzej Juszczyk, RomekWilhelmi. Znali upodobania profesorów, więc zrobili to bardzoskutecznie" - wspominał w wywiadzie dla "Rz".

Studia w szkole aktorskiej przerwał w 1960 roku. Związał sięwówczas ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS). Współpracował też zkabaretem "Dudek" Edwarda Dziewońskiego - dla "Dudka" napisał m.in.słynny "Ucz się, Jasiu" (znany też jako "...wężykiem").

W latach 70. rozpoczął współpracę ze Stanisławem Bareją, którejefektem był kultowy dziś "Miś" (1981), pierwszy film o przygodachOchódzkiego. Prezes klubu Tęcza, znów grany przez Tyma, powrócił w"Rozmowach kontrolowanych" Sylwestra Chęcińskiego (1991) i w"Rysiu" (2007), którego wyreżyserował sam Tym.

U Barei zagrał również w: "Nie ma róży bez ognia" (1974),"Niespodziewanie spokojnym człowieku" (1975) i "Co mi zrobisz jakmnie złapiesz" (1978). Wystąpił też w "Przygodach psa Cywila"Krzysztofa Szmagiera (1971) i kultowym już "Rejsie" MarkaPiwowskiego (1970).

Jest współautorem scenariuszy do "Rozmów kontrolowanych","Misia", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" i "Bruneta wieczorowąporą", oraz autorem sztuk teatralnych - m.in. "Rozmów przywycinaniu lasu".

"Skąd on to wszystko wie?, dziwią się czasem niektórzy trafnościobyczajowych obserwacji Tyma - napisano w tym roku na łamachtygodnika "Polityka" (6 lutego 2007). - Po Warszawie chodzi zewzrokiem wbitym w chodnik, nie rozgląda się, nie bywa. Na ulicy, zplecakiem, w sportowej kurtce i takich samych butach, wygląda jakturysta. Nienawidzi miasta, jest człowiekiem stamtąd. Jak tylkomoże, ucieka do siebie, na suwalską wieś, nad Wigry. (...) Zawszema przy sobie notesik, na wypadek, jak przyjdzie do głowy jakieśdobre sformułowanie lub obserwacja. A obserwatorem jest niezwykleuważnym. Ma to od dziecka. Narysował laurkę z portretem babci,zanim ją wręczył, babci wyskoczył pryszcz μ natychmiast uaktualniłswoje dzieło" - czytamy w "Polityce".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Stanisław Tym kończy 70 lat

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl