SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Zbigniew Ziobro przegrał proces z „Angorą” ws. tekstu o „tajnych aferach” - nie będzie przeprosin i zapłaty 60 tys. zł

Sąd Apelacyjny w Łodzi prawomocnie oddalił pozew Zbigniewa Ziobry przeciw wydawcy tygodnika „Angora” i dziennikarzowi Leszkowi Szymowskiemu dotyczący artykułu z 2011 roku o sprawie tajnego więzienia CIA w Polsce. Tym samym zmieniono wyrok pierwszej instancji.

Zbigniew Ziobro, fot. Ministerstwo Sprawiedliwości Article

Proces wytoczony przez Zbigniewa Ziobrę dotyczy artykułu Leszka Szymowskiego „Tajne afery Ziobry” zamieszczonego w „Angorze” w kwietniu 2011 roku. - Prokuratura Apelacyjna w Warszawie sporządza wniosek o uchylenie immunitetu europosła Zbigniewa Ziobry. Śledczy chcą mu postawić zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z funkcjonowaniem w Polsce tajnych więzień CIA. Jeśli eurodeputowani w Brukseli wyrażą zgodę, byłemu ministrowi sprawiedliwości może grozić co najmniej 3 lata więzienia. W tle pojawia się słynna „afera gruntowa” i tajemnicza akcja CBA w resorcie rolnictwa. „ANGORA” odsłania kulisy ogromnej, międzynarodowej afery z udziałem wiceprzewodniczącego PiS - napisał Szymowski na początku tekstu.

Zbigniew Ziobro w 2013 roku pozwał dziennikarza, a także wydającego „Angorę” Mirosława Kulisia o ochronę dóbr osobistych. Domagał się publikacji przeprosin w tygodniku i wpłaty 60 tys. złotych na stowarzyszenie Katon, którego jest współzałożycielem.

W marcu 2017 roku Sąd Okręgowy w Łodzi przychylił się do powództwa, nakazując zamieszczenie przeprosin i zapłacenie 30 tys. zł. Reprezentujący pozwanych mec. Andrzej Derdzikowski zapowiedział apelację od wyroku. - Według nas w procesie była nierównowaga stron. Chcieliśmy, żeby materiały ze śledztwa były odtajnione. Prokuratorzy odmawiali, powołując się na tajemnicę państwową - stwierdził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

W poniedziałek Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił wyrok pierwszej instancji, w całości oddalając powództwo. Nakazała też Zbigniewowi Ziobrze pokrycie prawie 7 tys. zł kosztów procesu poniesionych przez pozwanych.

- To już drugi raz kiedy prawomocnie wygrywam w sądzie z Ziobrą. 7 lat temu sąd rejonowy w Warszawie oddalił jego akt oskarżenia przeciwko mnie. W Łodzi nie spodziewałem się innego wyroku. Odpowiedzialność pana Ziobry za tuszowanie sprawy tajnych więzień CIA jest oczywista - skomentował Leszek Szymowski w oświadczeniu przekazanym portalowi Wirtualnemedia.pl.

- Działania pana Ziobry odbieram jako próbę zastraszenia mnie w związku z faktem, iż pod koniec maja ukaże się moja książka stanowiąca jego nieautoryzowaną biografię i ujawniająca różne sekrety pana Ziobry - dodał.

Leszek Szymowski jest dziennikarzem śledczym. W 2011 roku napisał książkę „Zamach w Smoleńsku. Niepublikowane dowody zbrodni”, w której wysunął tezę, że katastrofę smoleńską przeżyły trzy osoby. Twierdził ponadto, że 10 kwietnia 2010 roku prezydenci samolot wylądował w błocie i był lekko uszkodzony, a dopiero potem rozsadził go wybuch bomby próżniowej, który zabił pasażerów. Szymowski w swojej publikacji twierdził także, że osoby, które przeżyły wybuch zostały zastrzelone.

Według danych ZKDP w styczniu br. średnia sprzedaż ogółem „Angory” wynosiła 235 494 egz., o 5,5 proc. mniej niż rok wcześniej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Zbigniew Ziobro przegrał proces z „Angorą” ws. tekstu o „tajnych aferach” - nie będzie przeprosin i zapłaty 60 tys. zł

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
B
Zbysiu, czas na skargę nadzwyczajną, koledzy już będą wiedzieć co zrobić.
13 2
odpowiedź
User
Gość X
I dobrze. To koniec PiS-u.
11 3
odpowiedź
User
Jarek
Oto twarz polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ja Cię nie mogę !
7 1
odpowiedź
User
jawor
Prawnik, minister sprawiedliwości przegrał kolejny proces z ... dziennikarzem. Albo mamy do czynienia z extra dziennikarzem, albo słabym prawnikiem.
0 0
odpowiedź