Benjamin Button oskarżony o plagiat

Włoska pisarka zamierza pozwać do sądu twórców filmu "Ciekawyprzypadek Benjamina Buttona".

till | contactmusic
till | contactmusic
Udostępnij artykuł:

Pochodząca z Rzymu Adriana Pichini utrzymuje, że obraz powstałna motywach jej własnego opowiadania wydanego przed 15 laty.

Chociaż oficjalnie wiadomo, że nominowany do Oscara w 13kategoriach film jest ekranizacją dzieła F. Scotta Fitzgeralda,Pichini uważa, że prawda jest inna. W roku 1994 Włoszkaopublikowała opowiadanie pod tytułem "Il ritorno di Arthurall'innocenza". Dzieło zostało wysłane do amerykańskich wydawców,lecz nigdy nie trafiło do druku.

Pisarka złożyła pozew do sądu w Rzymie, skierowany przeciwkoproducentom filmu oraz studiom Paramount Pictures i Warner Bros.Specjalne śledztwo pozwoli ustalić, czy podobieństwa pomiędzyopowiadaniem i filmem są na tyle znaczące, aby autorka mogładomagać się zadośćuczynienia.

Obraz "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" w reżyserii DavidaFinchera trafi do polskich kin już 6 lutego.

till | contactmusic
Autor artykułu:
till | contactmusic
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Fuzja ośrodków TVP i rozgłośni regionalnych? "To stworzyłoby silne media regionalne"

Fuzja ośrodków TVP i rozgłośni regionalnych? "To stworzyłoby silne media regionalne"

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy
Materiał reklamowy

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy

Republika opłaciła koncesję tylko do końca stycznia. Członek KRRiT mówi o windykacji

Republika opłaciła koncesję tylko do końca stycznia. Członek KRRiT mówi o windykacji