Jak informuje branżowy portal telesatellite.com, Canal+ skierował do paryskiego sądu gospodarczego pozew przeciwko The Walt Disney Company, w którym żąda 137 mln euro odszkodowania i kar umownych. Koncern miał importować adresy e‑mail abonentów Canal+ w celu prowadzenia kampanii marketingu bezpośredniego, co–zdaniem francuskiej platformy – omijało pośrednika i pozwalało przejmować klientów.
Długa geneza sporu
Już w 2019 roku Canal+ złożył sprzeciw w INPI (odpowiednik Urzędu Patentowego RP) wobec rejestracji znaku Disney+, wskazując na ryzyko mylenia usługi z własnym znakiem "+". Instytut sprzeciw odrzucił, uznając, że oznaczenia są dostatecznie odróżnialne.
W kolejnych latach "+" pojawił się w nazwach wielu usług wideo, m.in. Paramount+, TF1+, M6+, FIFA+, Ligue 1+. Ponad dekadę temu Canal+ pozwał Telewizję Polsat po uruchomieniu kanału Polsat News+. Choć nadawca zmienił nazwę na Polsat News 2, to później sąd oddalił pozew Canal+. Ostatnio Canal+ znów sięgnął po argument ochrony swojego znaku, pozywając TF1+ o naruszenie i domagając się 57 mln euro.

Canal+ włączył Disney+ do swoich pakietów w 2020 roku, ale współpraca wygasła pod koniec 2024 roku. Od stycznia 2025 roku kluczowe treści Disneya — w tym filmy Marvela i "Star Wars" — przestały być dostępne w pakietach Canal+, bo amerykańska platforma postawiła na dystrybucję niezależną i partnerstwo z Orange.
– Mogę powiedzieć, że ich usługa cieszy się marginalnym zainteresowaniem wśród naszych abonentów. Klienci preferują HBO Max, Paramount+, Netflix, Apple TV czy Ciné+ – wbijał wówczas szpilę w Disney+ Gérald-Brice Viret, dyrektor generalny Canal+ France.
Firmy podzieliła też rywalizacja o widza zainteresowanego francuskim kinem. Latem 2025 roku Arcom, odpowiednik Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zaakceptował zmiany w licencji pozwalającej na świadczenie usługi Disney+ we Francji. Platforma 25 proc. rocznego obrotu w tym kraju będzie inwestować w lokalną kinematografię. Dzięki temu zyska prawo do szybszych premier filmów we Francji. Podobną możliwość ma Canal+.

Canal+ – posiadający 8,5 mln abonentów we Francji – szuka sposobów na ochronę swojej bazy i pozycji wobec strategii "direct‑to‑consumer" gigantów streamingu, którą rozwija Disney. Importowanie danych kontaktowych abonentów Canal+ i późniejsze kampanie marketingowe Disneya miały zaważyć na tym, że dostawca płatnej telewizji zdecydował się na pozew.












