Działające we Francji serwisy streamingowe muszą inwestować 20 proc. rocznego obrotu netto w lokalną kinematografię. Daje im to prawo do udostępnienia filmu 17 miesięcy po premierze kinowej.
Disney+ zobowiązał się do wydawania 25 proc. obrotu. Dzięki temu będzie mógł pokazywać własne filmy i francuskie produkcje już 9 miesięcy po ich pojawieniu się w kinach.

Disney+ musi wydać minimum 205 mln euro
Zgodnie z porozumieniem, które amerykański gigant zawarł z Arcom, w ciągu trzech lat minimalna inwestycja we francuską kinematografię ma wynieść 205 mln euro. W 2025 roku 50 proc. wydatków ma stanowić produkcja filmowa, w 2026 roku 53 proc., a w 2027 roku 56 proc. Inwestycje w produkcje animowane muszą wynieść minimum 12 proc., a w dokumentalne 5 proc.
75 proc. produkcji mają stanowić całkiem nowe treści, których scenariusz napisano od podstaw, a nie są jedynie francuskimi adaptacjami filmów czy seriali, które już powstały w Stanach Zjednoczonych. Arcom dokona przeglądu realizacji zobowiązań przed styczniem 2028 roku.
W styczniu Grupa Canal+ poinformowała o podpisaniu nowej umowy, w której zobowiązuje się do zainwestowania 480 mln euro we francuską kinematografię. Porozumienie będzie obowiązywać do końca grudnia 2027 roku. Canal+ zamierza zainwestować we francuskie kino 150 mln euro w 2025 roku, 160 mln euro w 2026 roku i 170 mln euro w 2027 roku. Dzięki umowie Canal+ może pokazywać filmy już 6 miesięcy po premierze kinowej, a więc nieco szybciej niż Disney+.

Francuski Canal+ zawarł umowę na wyłączność w zakresie dystrybucji Disney+ w tym kraju pod koniec 2019 roku. Amerykański koncern nie przedłużył porozumienia. W styczniu jego kanały zniknęły z oferty Canal+ we Francji. – Mogę powiedzieć, że ich usługa cieszy się marginalnym zainteresowaniem wśród naszych abonentów. Klienci preferują HBO Max, Paramount+, Netflix, Apple TV czy Ciné+ – mówił wówczas Gérald-Brice Viret, dyrektor generalny Canal+ France.
Disney+ na początku działalności w Europie skupiał się przede wszystkim na oferowaniu produkcji amerykańskich. W ostatnim czasie zaczyna więcej inwestować w treści lokalne. Niedawno na platformie pojawiła się pierwsza polska produkcja oryginalna, czyli serial "Breslau". Główną rolę zagrał w nim Tomasz Schuchardt, reżyserią zajął się Leszek Dawid, a produkcją – ATM Grupa.













