Drugi Lew dla Polaków

Akcja 'Wolność słowa na Białorusi' przygotowana przez agencję Saatchi & Saatchi Poland dla Amnesty International, została nagrodzona Brązowym Lwem.

Łukasz Kłosowski
Łukasz Kłosowski
Udostępnij artykuł:

Nagroda została przyznana w jednej z najbardziej prestiżowych kategorii Media Lions, czyli najlepsze wykorzystanie mediów do celów reklamowych,  na trwającym w Cannes Międzynarodowym Festiwalu Reklamy.

„Im bardziej jest coś prestiżowe, tym bardziej chce się w tym uczestniczyć i tym większą czuje się satysfakcję, jeżeli cel zostanie osiągnięty” – mówi Wirtualnemedia.pl Paweł Usakowski, PR Manager Saatchi & Saatchi Poland.

  

„Jesteśmy bardzo zadowoleni. Wystawiając pracę w jednej z najtrudniejszych konkurencji, głęboko wierzyliśmy, że dostaniemy tę nagrodę. Nasz akcja jest bardzo nowatorska, nie tylko jak na standardy Polskie, ale także światowe. Bardzo trudno jest zaangażować największe media, aby swoje wydania dostosowały do konwencji reklamy” – dodaje Paweł Usakowski.

Celem akcji „Wolność słowa na Białorusi” było uświadomienie polskiemu społeczeństwu skali problemu ograniczania wolności słowa na Białorusi i nakłonienie Polaków do podjęcia konkretnych działań, które mogłyby pomóc w przywróceniu wolności wypowiedzi.

23 listopada ur. Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita ukazały się w specjalnej szacie graficznej. Na pierwszych stronach widniała zaczerniona część tekstu artykułów, imitująca interwencję cenzury. Dodatkowo do wydania dołączono zaadresowaną do prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, kartkę pocztową z protestem przeciw łamaniu prawa do swobodnej wypowiedzi i prześladowaniom osób zaangażowanych w działalność opozycyjną.

Radio RMF FM emitowało niekompletne i ocenzurowane wiadomości, a z portali internetowych gazeta.pl i onet.pl, internauci wysyłali protest maile.

Podczas drugiej części akcji w całym kraju zawisły sugestywne zdjęcia osób zaangażowanych w działalność opozycyjną na Białorusi, z ustami zaklejonymi taśmą. Na plakatach znaleźli się: Andżelika Borys, Andrzej Pisalnik, Andrzej Poczobut, Mikołaj Markiewicz i Aleksander Wasiliew.

„Naszym zamiarem było, aby nikt nie pozostawał obojętny w świetle tego, co dzieje się na Białorusi. Tu także osiągneliśmy swój cel. Akcja spotkała się z dużym zainteresowaniem. Do Aleksandra Łukaszenki wysłano ponad 100 tys. listów wyrażających protest przeciwko łamaniu praw człowieka na Białorusi, a o akcji donosiły międzynarodowe media” – mówi Paweł Usakowski.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Walenie w Metę uświęca środki? ScreenLovers prześwietla "760 mln zł ze scamu"

Walenie w Metę uświęca środki? ScreenLovers prześwietla "760 mln zł ze scamu"

Dużo więcej wybacza się ludziom błądzącym w słusznej sprawie. I najwyraźniej tak samo jest z liczbami: jeśli porządkują nam świat we właściwym kierunku, mogą być z sufitu, a nie zająknie się o tym żaden nagłówek. Raport fundacji Instrat udowodnił właśnie, że Meta zarabia rocznie 760 mln zł na oszukańczych reklamach w Polsce, co stanowi 37 proc. jej polskich przychodów. Liczby przeklepały bez refleksji liczne redakcje, a my możemy się cieszyć, że Meta jest obrzydliwym paserem (w Polsce nawet większym niż zakładano) albo… przeczytać raport ze zrozumieniem – sugerują Joanna Nowakowska i Wojciech Kowalczyk ze ScreenLovers, których analizę gościnnie przedrukowujemy.

Joanna Nowakowska
Joanna Nowakowska
Dziennikarze trzech redakcji bez wstępu do Białego Domu. Trump: z powodu fake newsów

Dziennikarze trzech redakcji bez wstępu do Białego Domu. Trump: z powodu fake newsów

Amerykanie coraz bliżej przejęcia InPostu. 90 proc. akcji do sprzedaży

Amerykanie coraz bliżej przejęcia InPostu. 90 proc. akcji do sprzedaży

Rada Mediów Narodowych uniknie paraliżu? Sąd zdecydował

Rada Mediów Narodowych uniknie paraliżu? Sąd zdecydował

Rusza kampania społeczna "Mój Słoń". Akcja zachęca do rozmowy o problemach

Rusza kampania społeczna "Mój Słoń". Akcja zachęca do rozmowy o problemach

ZuckOff wykryje okulary Meta. Aplikacja Polaka zwraca uwagę na problem

ZuckOff wykryje okulary Meta. Aplikacja Polaka zwraca uwagę na problem

9-latek miał wydać 118 tys. dolarów na reklamy na YouTubie. Płacił służbową kartą ojca

9-latek miał wydać 118 tys. dolarów na reklamy na YouTubie. Płacił służbową kartą ojca