Jeden człowiek, trzy wieczory i AI. Spot promujący Polskę podbija internet

Trzy wieczory, jeden niewyspany człowiek i subskrypcja dość potężnego modelu AI – oto koszty powstania spotu, który – zdaniem niektórych – mógłby promować Polskę lepiej niż naszpikowana gwiazdami produkcja Polskiej Organizacji Turystycznej. Jacek Jabłoński, twórca projektu "Sztuczna Polska", pokazuje, że czasem dobry pomysł działa lepiej niż znane twarze.

Karolina Pałys-Guzik
Karolina Pałys-Guzik
Udostępnij artykuł:
Jeden człowiek, trzy wieczory i AI. Spot promujący Polskę podbija internet
Kopernik

Film wygenerowany przez sztuczną inteligencję i opublikowany przez Jabłonskiego na prowadzonym przez niego profilu na Instagramie – Sztuczna Polska – nawiązuje do drugiej części kampanii Polskiej Organizacji Turystycznej. Wcześniej, 22 sierpnia opublikował on również wideo, bazujące na części pierwszej.

W przeciwieństwie do kampanii POT, która spotkała się z chłodnym przyjęciem, produkcje Jabłoskiego są przez internautów chwalone. Mają to, czego brakuje spotom z Lewandowskim, Eisenbergiem, Rubik i Wałęsą: pomysł, poczucie humoru i dystans do prezentowanego tematu.

W filmie stworzonym przez Jabłońskiego Kopernik ląduje na plaży na paralotni, ujeżdża bizona, wpatruje się w gwiazdy, siedząc na brzegu jednego z mazurskich jezior, a na koniec, pogryzając gofry z bitą śmietaną, flirtuje z damą – tą od łasiczki.

"Tak powinna wyglądać promocja Polski, a nie jakaś tam chlebowość" – czytamy w komentarzach. "To Pan powinien robić spoty reklamowe dla Polski" – twierdzi inna internautka, na co Jabłoński odpowiada: "Wolę to robić w ramach wolontariatu, za darmo. Za duża presja społeczna".

Nam mówi: – Jak najbardziej szanuję tradycyjne metody, nie chcę się znęcać nad spotem, wypuszczonym przez Polską Organizację Turystyczną. Uważam wręcz, że jest on zrobiony poprawnie – stwierdza.

Jeden człowiek, trzy wieczory

Kampania POT kosztowała 7 milionów zł. Jacek Jabłonski zrobił swój spot za zdecydowanie mniej.

– Koszty osobowe to jeden niewyspany człowiek. Film powstaje w trzy wieczory – przyznaje twórca Sztucznej Polski. Do kosztorysu należy dodać jeszcze subskrypcję Seadance 2,5 – narzędzia, z którego korzysta Jablonski, czyli około 300 zł miesięcznie.

Twórca przyznaje, że w pewnych momentach jego filmom nieco brakuje: – Widać, że gdzieś tam Kopernikowi skrzywiła się luneta, wygięła się w nienaturalny sposób i wygląda na plastikową. Te modele wciąż się gubią, więc czasem trzeba wygenerować kilka takich filmów, z których potem składa się cały materiał – tłumaczy.

Jacek Jabłonski jest projektantem graficznym w jednym z dużych portali internetowych, gdzie zajmuje się reklamą. Sztuczną Polskę tworzy po godzinach, mniej więcej od marca 2023 roku. Profil obserwuje 124 tys. osób. Najpopularniejsze produkcje zbierają po kilkadziesiąt tysięcy polubień.

– To są zarwane wieczory, ale ten czas zwraca mi się w postaci rozwoju, który zyskuję. Sztuczna inteligencja rozwija się w szalonym tempie – cały czas pojawiają się nowe modele, nowe narzędzia. Mój zawód bardzo się w związku z tym zmienił – teraz wymaga znajomości i obsługi AI. I znalazłem sobie taki sposób, że prowadzę ten profil dla zabawy, a jednocześnie dokształcam się. Więc zamiast kupować kursy, testuję narzędzia AI. A przy okazji wychodzą mi takie zabawne koncepcje – opowiada Jabłoński i dodaje, że sztuczna inteligencja generuje obrazy, ale scenariusze pisze i wymyśla sam.

Pytany o spot POT, zaznacza, że jego produkcja nie powstała po to, aby wbić komukolwiek szpilę albo udowodnić, że "można lepiej".

– Gdyby wziąć te moje koncepcje i zrobić je tradycyjnymi metodami, też pewnie pojawiłaby się olbrzymia krytyka – zauważa.

I dodaje: – Twórcy spotu poszli w bezpieczne scenariusze i w bezpieczne koncepcje. Wzięli coś, co teoretycznie powinno zagrać: mamy Lewandowskiego, Kopernika, Chopina – bezpieczne tematy. Ale okazało się, że to tak naprawdę wcale bezpieczne nie było.

Jabłoński sugeruje, że AI jeszcze przez jakiś czas nie będzie w stanie zrobić dobrej reklamy. Ale – jego zdaniem – to się zmieni.

– AI zjada branżę reklamową: powstają briefy tworzone przez AI, które będą się przekładać na koncepcje tworzone przez AI i zrobi się bałagan. Jestem za tym, aby za sprawami kreatywnymi stało jednak human intelligence – komentuje.

Pozytywnym scenariuszem, jaki – zdaniem Jabłońskiego – mógłby się w najbliższych latach rozegrać, byłoby wykorzystanie AI w taki sposób, aby każdy z nas mógł otrzymać idealną wersję reklamy:

– Może dzięki AI każdy będzie mógł stworzyć własny spot i każdy dostanie taki, który wpasuje się w jego poczucie humoru, estetykę? Taką mam nadzieję – stwierdza.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Robert Lewandowski króluje na polskim Facebooku. Ponad 24 mln fanów

Robert Lewandowski króluje na polskim Facebooku. Ponad 24 mln fanów

Telewizory Smart TV znanego producenta nagrywają widzów? Koncern zaprzecza

Telewizory Smart TV znanego producenta nagrywają widzów? Koncern zaprzecza

"Po co miałbyś rujnować sobie karierę?" Spór o rozwiązanie problemu Naviera-Stokesa z OpenAI

"Po co miałbyś rujnować sobie karierę?" Spór o rozwiązanie problemu Naviera-Stokesa z OpenAI

Zespół Muse stracił nazwę konta na Instagramie. Przejęła ją Meta dla swojego AI

Zespół Muse stracił nazwę konta na Instagramie. Przejęła ją Meta dla swojego AI

Jak robić sociale, gdy nie chodzi o kliki, a coś ważniejszego? "Mamy strategię na wszystko"

Jak robić sociale, gdy nie chodzi o kliki, a coś ważniejszego? "Mamy strategię na wszystko"

Mateusz Jeżyk dyrektorem operacyjnym Business Consulting

Mateusz Jeżyk dyrektorem operacyjnym Business Consulting