Krzysztof Stanowski nie raz starał się w swojej działalności dziennikarskiej podejmować walkę z fake newsami czy stosować prowokacje. Jeszcze w Kanale Sportowym nakręcił filmy dotyczące Natalii Janoszek, analizując karierę aktorki.
Już w Kanale Zero wypuszczono fałszywe nagranie, które miało zadrwić z biznesmena Zbigniewa Stonogi, a nabrała się na nie część dziennikarzy oraz użytkowników mediów społecznościowych.
Projekt Krzysztofa Stanowskiego sam nie jest też wolny od wpadek. Główny zainteresowany mówi, że zakładając, że gdyby 50 osób z jego 150-osobowego zespołu chociaż raz w roku nagrało lub napisało coś, co wywoła skandal, sprawia, że przekłada się to dla niego na jeden skandal w tygodniu przez cały rok. W efekcie kolejne nie robią na nim już aż takiego wrażenia.
Poniżej subiektywny przegląd najważniejszych z nich. Kolejność ma charakter przypadkowy.

Lekarz nie zarabiał 400 tys. miesięcznie
Najnowszy przypadek dotyczy programu "Stanowski&Mazurek". Dziennikarze w przedostatnim odcinku podali nieprawdziwą informację, jakoby lekarz w Sokółce miał zarabiać 400 tys. zł miesięcznie.
Powołali się przy tym na fałszywe informacje portalu Medonet. Stanowski tłumaczył na portalu X: " – My w tym programie robimy przegląd doniesień z mediów z całego tygodnia i je omawiamy, natomiast nie prowadzimy śledztw".
Podobnie brzmiał w ostatnim nagraniu tego programu. - "Teraz wszyscy pytają: "dlaczego nie sprawdzasz, co mówisz?". Mam do siebie pretensje, że czytam Onet. Czy mam fact-checkingować każdą informację, jaką czytam w mediach?"
Problem w tym, że Medonet 8 marca faktycznie podał błędną informację w tej sprawie, ale dwa dni później opublikował osobny artykuł ze sprostowaniem: " – Kontrakt ten nie dotyczył jednak pojedynczego lekarza, ale spółki, która zapewniała pracę całego oddziału urazowo-ortopedycznego".

Kontrowersyjny materiał Wiernikowskiej
Reportaż Marii Wiernikowskiej o Rosji wywołał masę kontrowersji i wydaje się, że nie był korzystny dla Kanału Zero. Materiał podzielono na cztery odcinki, pierwszy przedstawił Rosjan jako gościnnych i sympatycznych ludzi, co powszechnie uznano za szkodliwe ocieplanie wizerunku agresora. Trzech autorów zdecydowało się odejść po tym filmie - Agnieszka Kołodziejska, Piotr Połać oraz Jarosław Wolski.
Mój redakcyjny kolega Rafał Badowski przeanalizował kolejne filmy z tego cyklu Wiernikowskiej i trzeba przyznać, że w tych materiałach kontrowersyjnych treści było już o wiele mniej. Ale to nie zdołało naprawić pierwszego "wrażenia".
Dodatkowo pierwszy odcinek pojawił się w momencie, gdy startował portal Zero.pl, co trudno uznać za szczęśliwy zbieg okoliczności. Nie o taki rozgłos chodzi zapewne redakcji Patryka Słowika.

Kamraci
Niepowodzeniem - oprócz liczby wyświetleń (1,2 mln) - okazała się także rozmowa w Kanale Zero Wojciechem Olszańskim i Marcinem Osadowskim, którzy przedstawiani są jako bracia Kamraci. Są oskarżeni między innymi o publiczne pochwalanie przemocy i grożenie jej stosowaniem z powodu przynależności politycznej oraz o pochwalanie prowadzenia wojny napastniczej. W Kanale Zero głosili swoje prorosyjskie poglądy.
Tymczasem nie tylko pojawili się w Kanale Zero, ale wywiad z nimi przeprowadził Dawid Chęć, jeden z mniej doświadczonych redaktorów w redakcji. Do rozmowy nie wysłano np. Krzysztofa Stanowskiego czy Roberta Mazurka, ale dziennikarza, który w opinii wielu przedstawicieli mediów nie poradził sobie, ale trudno się temu dziwić.
Nie pomogły także elementy fact-checkingu dodane w montażu, bo z kolei widzowie Kanału Zero mieli pretensje, że twórcy nie pozwalają im samodzielnie wyciągać wniosków z materiału.

Ośmieszanie liderów UE
W sierpniu zeszłego roku Kanał Zero, podobnie jak m.in. wPolsce24 czy Oskar Szafarowicz z Telewizji Republika, opublikowali fałszywe zdjęcie wygenerowane przez AI mające ośmieszać europejskich polityków.
Krótko przed spotkaniem Donalda Trumpa z europejskimi przywódcami w internecie pojawiło się zdjęcie przedstawiające siódemkę elegancko ubranych osób siedzących w skupieniu na korytarzu.
Część użytkowników sugerowała, że to unijni politycy czekający na spotkanie z Trumpem, zwłaszcza że na pierwszy rzut oka mężczyzna na pierwszym planie przypominał Emmanuela Macrona, a siedząca obok niego kobieta mogła kojarzyć się z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von den Leyen.
Następnie na profilu Kanału Zero zamieszczono oświadczenie, w którym Mikołaj z działu social mediowego kanału przyznał, że to on opublikował fałszywą fotografię. – Nigdy nie powinna się u nas pojawić. Grafika ta została wygenerowana przez sztuczną inteligencję – podkreślił.

Zembaczyński przepraszany
Krzysztof Stanowski i Robert Mazurek żartowali sobie w jednym z odcinków swojego programu z wypowiedzi posła Witolda Zembaczyńskiego. Przywołali słowa polityka, że celem sejmowej komisji ds. Pegasusa, w której zasiada, "nie jest dochodzenie do prawdy, tylko dochodzenie do prawdy coraz bliżej".
Czytaj także: ATM Grupa chce kręcić w nowej hali. Bierze kredyt
Zembaczyński odniósł się do tego zaraz po publikacji. Zwrócił uwagę, że dziennikarze przywołali jego zmanipulowaną wypowiedź, z której wycięto początek, jak zapowiedział, że za chwilę zacytuje słowa Przemysława Wiplera z Konfederacji, też zasiadającego w komisji ds. Pegasusa.
Początkowo Stanowski i Mazurek nie odnieśli się do sprawy, ale ostatecznie ten pierwszy napisał na platformie X: – "Muszę przeprosić posła Zembaczyński oraz widzów, bo kilka tygodni temu daliśmy się zmanipulować fragmentem filmu na TT i tę manipulację wraz z Robertem powieliliśmy i nadaliśmy jej zasięgu. Szkoda tym bardziej, że pan Witold (wraz z całą komisją) zawsze daje nam dużo uciechy i sumiennie pracuje na to, by nie trzeba było jego słowami manipulować. Panie pośle, przepraszam"

Manipulacja słowami rzeczniczki
We wrześniu 2025 Krzysztof Stanowski i Kanał Zero posłużyli się manipulacją przy wypowiedzi rzeczniczki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karoliny Gałeckiej ws. rosyjskich dronów w Polsce.
Urzędniczka tłumaczyła, dlaczego alert RCB w sprawie dronów dotarł do części obywateli tak późno, niekiedy nawet po godzinie 9:00.
– Komunikat zawsze jest wysyłany, gdy mamy zagrożenie - w tej konkretnej sytuacji zagrożenie życia i zdrowia. Proszę sobie wyobrazić, że RCB wysyła komunikat o godzinie 2-3 w nocy. Czy pan się zastanowił, jaka mogłaby być reakcja połowy społeczeństwa, gdzie nie było konieczności ucieczki, ewakuacji, wychodzenia z domu? – tak Gałecka zaczęła swoją odpowiedź na jedno z pytań dziennikarzy.
I dodała: " –Myślę, że taki komunikat u części mieszkańców spowodowałby kompletną panikę i reakcję na wyrost pod wpływem emocji. Jest to rzecz naturalna, jesteśmy ludźmi, reagujemy emocjonalnie. Ja szczerze mówiąc, gdybym dostała jako obywatel taką komunikację, to pomyślałabym sobie, że muszę pakować dzieci, brać samochód i uciekać z kraju."

Stanowski w social mediach opublikował drugą część wypowiedzi, a jego redakcja na portalu X pytanie dziennikarki Kanału Zero do byłego rzecznika Jacka Dobrzyńskiego o tę ucieczkę Gałeckiej podpisując to: "Jacek Dobrzyński odpowiada na niefortunne słowa rzeczniczki MSWiA".
Rzeczniczka odniosła się do tego na portalu X: " – Manipulowanie moją wypowiedzią tylko dla klikalności w sytuacji, kiedy rolą mediów powinno być zwłaszcza teraz rzetelne informowanie i uspokajanie ludzi. Jest z Pana strony nieodpowiedzialne. Proszę załączyć całą moją wypowiedź."

Przepraszali Kierwińskiego
Jesienią 2024 Robert Mazurek pomylił się ws. aktywności ministra Macieja Kierwińskiego i Kanał Zero przepraszał w social mediach: " – Podczas wczorajszego "Programu Specjalnego" przekazaliśmy niesprawdzoną informację, jakoby Marcin Kierwiński miał pojawić się w Głuchołazach, lecz tam nie dotarł. Jest to nasz błąd, za który przepraszamy zarówno Państwa, jak i pana ministra".
Program prowadził wtedy Robert Mazurek, a tematyka dotyczyła powodzi, jaka nawiedziła wcześniej nasz kraj.
Polityk Koalicji Obywatelskiej komentował: " – Kanał Zero to zero wiarygodności. Przepis na ordynarne kłamstwo według niejakiego Mazurka? Proszę. Zmiksuj wypowiedź premiera z 28 września o moim wyjeździe do Głuchołaz. 21 listopada zadaj pytanie burmistrzowi Głuchołaz czy dziś tam byłem. Ten odpowie, że nie".

I dodał: "Z burmistrzem widziałem się wiele razy w Głuchołazach. Dziś nie mogłem tam być, ponieważ byłem na Komisji ws. ustawy powodziowej. Dziś też nie było Rady Ministrów, co łatwo sprawdzić, jeśli się tylko chce."
Nierzetelny materiał usunięty
W lutym 2025 w Kanale Zero pojawił się materiał commentary, krytykujący projekt ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami. Film punktował ustawę, negując jej kluczowe założenia. Materiał wywołał duże poruszenie i oburzenie wśród osób, które konsultowały ustawę, a które wskazują na jej zasadność. Kolejnego dnia film zniknął z sieci, a Kanał Zero nie podał widzom wyjaśnień.
Materiał "Ustawa o asystencji dla niepełnosprawnych to bubel" autorstwa Kajetana Sługockiego zdaniem komentujących nie był rzetelnie przygotowany. Nie brakowało uwag, że szkodzi osobom z niepełnosprawnościami.

– Przedstawił ustawę o asystencji jedynie w czarnych barwach. Natomiast jest ona bardzo mocno oczekiwana przez ogromną część środowiska osób z niepełnosprawnościami – przekazał nam jeden z rozmówców.
Zniknął także film o grze wideo
Z Kanału Zero niedługo po publikacji usunięto również komentarz Jakuba Szymczuka, byłego fotografa prezydenta Andrzeja Dudy, w krytycznym tonie opisujący handel skinami do gry "Counter Strike 2". Youtuberzy zajmujący się tematyką gier wideo wytknęli Szymczukowi sporo błędów.
Chodziło o handel tzw. skinami, czyli ozdobami i dodatkami do broni. Producent gry wprowadził nową zasadę: pięć skinów w standardzie Covert (tzw. "czerwonych") można zamienić na nóż lub rękawice, dotychczas dużo mniej dostępne.
Liczne błędy autora opisał twórca kanału na YouTube bejott. Zwrócił uwagę, że wbrew stwierdzeniom publicysty Kanału Zero skiny pojawiły się w 2014 roku, od razu można je było craftować, a dla graczy jest zupełnie nieistotne, żeby być pierwszym właścicielem danego skina. Podobne uwagi sformułował autor kanału Klepsydra.
Przeprosiny i usunięty film o ministrze
Z Kanału Zero krótko zniknął także pierwotny komentarz Huberta Kłody o inicjatywie Deweloperuch mającej na celu ujawnianie cen transakcyjnych nieruchomości. W mediach społecznościowych nie brakowało spekulacji, że film spadł, bo był niekorzystny dla branży deweloperskiej.
Krzysztof Stanowski zaprzeczył i zapowiedział, że pojawi się nowy film w tym temacie, co szybko zostało zrealizowane. Przeprosił także Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, ministrę funduszy i polityki regionalnej, która "w poprzednim niepotrzebnie oberwała (a przecież w tym temacie działa aktywnie)".
Afera z dostawcą VPN
Kolejna afera wybuchła po ogłoszeniu współpracy reklamowej z Uncensor VPN pod koniec października 2025 r. Krytycy zarzucali tej usłudze brak przejrzystości: firma była świeżo zarejestrowana w Panamie, nie miała renomowanych audytów bezpieczeństwa, a eksperci od cyberbezpieczeństwa i dziennikarze technologiczni podnosili, że przy takim produkcie użytkownik oddaje dostawcy bardzo wrażliwe dane i powinien wiedzieć dokładnie, kto za nim stoi. Sprawę dodatkowo zaostrzyły ustalenia, że Uncensor VPN może być jedynie resellerem cudzej infrastruktury, a sam dobór takiego sponsora uznano za wizerunkowy "strzał w kolano" dla projektu Stanowskiego.
Druga fala krytyki przyszła po materiale Konopskyy’ego, który powiązał właściciela Uncensor VPN, Jakuba K., z wcześniejszymi kontrowersjami: sprawą pirackiego serwisu Ogladaj.to oraz wątkiem serwisu z ogłoszeniami prostytutek. To już nie była tylko dyskusja o ryzykownym reklamodawcy, ale o tym, czy Kanał Zero dochował elementarnej staranności przy weryfikacji partnera biznesowego. Stanowski odrzucił najcięższe sugestie, zwłaszcza tezę o "praniu brudnych pieniędzy", uznając ją za oszczerczą i wymierzoną w Kanał Zero, ale pod presją ujawnionych informacji ostatecznie zawiesił współpracę z Uncensor VPN.











