SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Drenaż wiedzy eksperckiej. Nieetyczna praktyka dziennikarzy, naukowców, specjalistów od marketingu (opinie)

Media korzystają z wiedzy ekspertów w sposób często nieuprawniony, łamiąc przy tym etykę zawodową. Niektóre z przypadków drenowania własności intelektualnej są wręcz na granicy odpowiedzialności karnej. Oprócz tego, stajemy w obliczu problemu traktowania własności intelektualnej jako dobra wspólnego, które nie zasługuje na jakąkolwiek gratyfikację. Musimy zacząć o tym szeroką dyskusję, bo skala problemu jest duża - komentują dla portalu Wirtualnemedia.pl specjaliści branży marketingowej i naukowcy.

Dołącz do dyskusji: Drenaż wiedzy eksperckiej. Nieetyczna praktyka dziennikarzy, naukowców, specjalistów od marketingu (opinie)

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Aspen
Naprawdę nikt nikogo nie zmusza do występowania w telewizorze. Kreowanie problemu na przykładzie jakiejś pani, której nie chcą odpowiednio zatytułować jest kreowaniem iluzji, a nie rzeczywistości.

Nie rozumiesz problemu.
Nie chodzi o to, kiedy zapraszają do udziału i pozwalają się wypowiedzieć, łaskawie podpisawszy gościa.
Chodzi o sytuację, gdy dzwonią i pytają o coś, a potem zamiast umieścić cytat, wkładają nagrane słowa w usta prowadzącego, zapominając o tym, kto je powiedział.
12 8
odpowiedź
User
Popieram
Podkradanie wiedzy - bardzo ważna sprawa i zdecydowanie zaniedbana, zwłaszcza w czasach Internetu i wszystkowiedzących mediów. Z jakiegoś powodu uważa się, że dobrze i przyzwoicie jest dzielić się wiedzą za darmo, bez zwracania uwagi na koszty jej zdobycia. To się dzieje wszędzie, w szkole, na uczelni, w pracy. A później ten, kto się podzielił, zostaje na lodzie. W tym przykładzie: bez zacytowania; w pracy: bez pracy. Może naukowcy zaproponują jakiś model gratyfikacji za wiedzę, bo patrzeć na to, co teraz, naprawdę przykro.
9 8
odpowiedź
User
Julia Flebolog
Czy nie prościej wykorzystać dobrodziejstwo istnienia ustaw: Prawo prasowe, Prawo autorskie czy chociażby przepisów prawa cywilnego? A jeśli sami nie zadbamy o nieostrożne czy bezpłatne rozdawnictwo swej wiedzy, to do kogo pretensje? Nie każdy dziennikarz chce być złodziejem intelektualnym, tak mniemam... Przykład Pani Doktor z MIT pokazuje, że "parcie na szkło" jest nie dla wszystkich jest celem, a zapewne jest do uleczenia.
Swoją drogą "dozwolona inspiracja" w sytuacjach unikatowych - co do merytorycznych treści wypowiedzi eksperckich - wydaje mi się raczej łatwa do obalenia. Ponieważ jednak zależy to od sądu, a teraz nie klimat, to poprzestaję na powyższych dywagacjach.
9 8
odpowiedź
User
Julia Flebolog
Szanowni eksperci i dziennikarze.

Czy nie prościej wykorzystać dobrodziejstwo istnienia ustaw: Prawo prasowe, Prawo autorskie czy chociażby przepisów prawa cywilnego? A jeśli sami nie zadbamy o nieostrożne czy bezpłatne rozdawnictwo swej wiedzy, to do kogo pretensje? Nie każdy dziennikarz chce być złodziejem intelektualnym, a na chleb z masełkiem zarobić chce, tak mniemam... Przykład Pani Doktor z MIT pokazuje, że "parcie na szkło" nie dla wszystkich jest celem, a zapewne jest do uleczenia. Tak często pojawia się to prawdziwe zdanie "Wiedza kosztuje". Wie o tym tak mechanik samochodowy, jak i profesor neurochirurgii.

Swoją drogą "dozwolona inspiracja" w sytuacjach unikatowych - co do merytorycznych treści wypowiedzi eksperckich - wydaje mi się raczej łatwa do obalenia. Ponieważ jednak zależy to od sądu, a teraz nie klimat, to poprzestaję na powyższych dywagacjach.
9 8
odpowiedź
<