SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Katarzyna Adamiak-Sroczyńska nową szefową agencji kreacji, oprawy i reklamy TVP. Zastąpiła Piotra Kanię

Katarzyna Adamiak-Sroczyńska objęła stanowisko p.o. dyrektora Agencji Kreacji, Oprawy i Reklamy. Dotychczasowy szef struktury Piotr Kania został odwołany - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Dołącz do dyskusji: Katarzyna Adamiak-Sroczyńska nową szefową agencji kreacji, oprawy i reklamy TVP. Zastąpiła Piotra Kanię

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
bywalec
Gdyby choć 1/5 z piszących tutaj wszystkowiedzących plotkarzy z TVP pracowała tak jak się pracuje w TVN lub Polsacie to telewizja publiczna wyglądałaby zupełnie inaczej. Ale wy potraficie tylko narzekać, żądać, skarżyć się i gromadzić w związkach. W TVN lub Polsacie roszczeniowy pracownik TVP nie przeżyłby ani jednego dnia - zwolniliby go po godzinie, bo tam się pracuje, a nie pisze komentarze na WM albo plotkuje o gaśnicy Kani.

Jakie kadry zarządzające to tacy pracownicy. Brak kompetencji i profesjonalizmu na górze, a doły - chociaż nieliczne - to wiedzą co i jak mają robic.


Ci pracownicy wegetują w tvp od 25 lat i przeżyli zarządy od prawa do lewa właśnie dzięki nic-nie-robieniu. Kiedy w jakiejś strukturze lub redakcji pojawia się osoba kreatywna z zewnątrz, pracująca, chcąca coś zrobić, wychodząca z inicjatywą - natychmiast do szefa struktury napływają donosy, opluwanie, prośby o interwencje. To standard. Jak się "młody" dostosuje i przestanie być kreatywny i pracujący to dobrze, a jak nie - to wypad, bo psujesz nam koryto. Taka jest strategia na pracę w TVP. BTW - dlaczego po 16.00 nagle przestały się pojawiać komentarze o gaśnicy? Bo punkt 15.55 eskorta nic-nie-robiących tabunów kieruje się wprost do wind, aby o 16 zero zero opuścić budynek. Jutro rano punkt 8 znowu zaczną komentować złego Kurskiego, tak samo jak 5 lat temu komentowali złego Brauna, a jeszcze wcześniej - złego Kwiatkowskiego. To ci sami ludzie.
odpowiedź
User
żadennick
Gdyby choć 1/5 z piszących tutaj wszystkowiedzących plotkarzy z TVP pracowała tak jak się pracuje w TVN lub Polsacie to telewizja publiczna wyglądałaby zupełnie inaczej. Ale wy potraficie tylko narzekać, żądać, skarżyć się i gromadzić w związkach. W TVN lub Polsacie roszczeniowy pracownik TVP nie przeżyłby ani jednego dnia - zwolniliby go po godzinie, bo tam się pracuje, a nie pisze komentarze na WM albo plotkuje o gaśnicy Kani.

Jakie kadry zarządzające to tacy pracownicy. Brak kompetencji i profesjonalizmu na górze, a doły - chociaż nieliczne - to wiedzą co i jak mają robic.


Ci pracownicy wegetują w tvp od 25 lat i przeżyli zarządy od prawa do lewa właśnie dzięki nic-nie-robieniu. Kiedy w jakiejś strukturze lub redakcji pojawia się osoba kreatywna z zewnątrz, pracująca, chcąca coś zrobić, wychodząca z inicjatywą - natychmiast do szefa struktury napływają donosy, opluwanie, prośby o interwencje. To standard. Jak się "młody" dostosuje i przestanie być kreatywny i pracujący to dobrze, a jak nie - to wypad, bo psujesz nam koryto. Taka jest strategia na pracę w TVP. BTW - dlaczego po 16.00 nagle przestały się pojawiać komentarze o gaśnicy? Bo punkt 15.55 eskorta nic-nie-robiących tabunów kieruje się wprost do wind, aby o 16 zero zero opuścić budynek. Jutro rano punkt 8 znowu zaczną komentować złego Kurskiego, tak samo jak 5 lat temu komentowali złego Brauna, a jeszcze wcześniej - złego Kwiatkowskiego. To ci sami ludzie.

Każdy kto miał do czynienia z ludźmi "wkładającymi całe serce" od nastu lat w dokładnie tę samą pracę na ciepłej niezmiennej posadce wie, jak wygląda praca takich zabetonowanych od lat redakcji i podejrzewam, że w tej jest podobnie, wnioskując po komentarzach, które przecież nie są pisane przez zwykłych internautów, tylko przez ludzi dysponujących informacjami z pierwszej ręki. W normalnym (czytaj: prywatnym) medium w życiu nie dochodziłoby do takich sytuacji, że jakiś plotkarski portal zastanawia się "jak to było", bo różne źródła podają różne wersje. Takie portale byłyby w siódmym niebie, mając chociaż jedno źródło. A w takich przypadkach, cóż - gdy uderzysz w beton odezwą się telefony plot-dziennikarzy. W przypadku obecnych władz podejrzewam, że prędzej chcieliby stary beton zastąpić nowym i wcale nie lepszym, ale pamiętam jak jeszcze kilka lat temu (portaloza) zdarzało mi się rozmawiać ze społecznymi, którzy sypali miernymi skądinąd plotkami o "smutnych" losach oburzonych betoniarzy, którym kolejni dyrektorzy i dyrektorzy dyrektorów spokój burzą i na moje pytania, po co oni (społeczni) wyciągają od betoniarzy takie głupie info, odpowiadali: a oni sami piszą/dzwonią.
odpowiedź
User
Gość X
O nie. Zastąpiła faceta, który nazywa się jak mój kumpel ze szkoły. Był w "Got to dance" w Sztewite Gang.
odpowiedź
<