SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Rada Mediów Narodowych nie zaprotestuje przeciw ograniczeniom pracy dziennikarzy w Sejmie

W zeszłym tygodniu Juliusz Braun zawnioskował do przewodniczącego Rady Mediów Narodowych o wyrażenie protestu przeciwko decyzjom marszałka Sejmu, które uniemożliwiają prawidłową pracę mediów. Ale RMN nie będzie zabierać stanowiska w tej sprawie.

Dołącz do dyskusji: Rada Mediów Narodowych nie zaprotestuje przeciw ograniczeniom pracy dziennikarzy w Sejmie

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
opsa
Marionetek celem jest zadowolenie Władcy Marionetek vel TW Balbina !
odpowiedź
User
Stan
Rada Mediów Narodowych to takze organ zawłaszczony przez PiS??? Tylko patrzeć jak PiS wprowadzi etatowch cenzorów.(Jak za carskich czasów i jak za PRL.)
Wczoraj wysłuchałem na TVN-ie wypowiedzi pana Celińskiego który mówił otwarcie o rzadach dyktatorskich.
Szkoda,ze tyle ciemnoty jest w polskim społeczeństwie,którym zamknieto buzię "prezentami"(korupcja) .Każdy madry człowiek widzi kłamstwa i oszustwa PiSu.Usta władzy pełne frazesów by durniom zamykac
usta.Cały świat sie śmieje z polskich rządów którzy przykleili sie do koryta,potracili rozumy dla mamony.Juz w przyszłym roku przyjdzie smutne rozczarowanie finansowe, ale Naród za te głupoty bedzie musiał zapłacić.
odpowiedź
User
AntKoz




Kiedy myślimy o Polsce pamiętajmy - Polska nie jest w pełni suwerennym krajem! Nie jest oczywiście zniewolona i okupowana, spokojnie. Polska nie prowadzi polityki niezależnej, nie działa w interesie swych obywateli i dobrze pojętej polskiej racji stanu, bowiem Polska jest uwikłana, zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie! Dlatego obraz sceny politycznej nie jest jasny i jednoznaczny, jak było to w czasach PRL: widoczna gołym okiem biegunowość, moralna i ideowa, tam MY, a Tam ONI, my stoimy murem za dobrem, czyli wolnością, suwerennością, godnością pracy, a ONI za zniewoleniem, sowietyzacją i zamordyzmem. Teraz obraz sceny politycznej w RP, nie widomo, czy III czy IV RP, jest niejasny, powikłany, sterowany zakulisowo przez SBcko - wywiadowczą „strukturę mafijną”, która z pewnością dysponuje kilkudziesięcioma prywatnymi archiwami teczek personalnych i ważnych dokumentów z czasów PRL i tzw. transformacji systemowej, kiedy to powstawał UBEKISTAN, a gospodarka, wypracowana rękami Polaków, sprzedawana była, pod niejawne dyktando banksterów, za bezcen obcemu kapitałowi lub uwłaszczana aparatczykom i specsłużbistom, o zgrozo!
Dlatego, że Polska z podległości sowietom przeszła, za międzynarodowym „dogoworem”, w podległość banksterom na mocy układu Rockefeller – Jaruzelski z New Yorku AD 1985, została zniszczona ekonomicznie, rozgrabiona z majątku narodowego i stała się „montownią” dla obcego kapitału. Takie były plany, a plan Balcerowicza, nie był polską transformacją ekonomiczną, przeprowadzoną w naszym interesie, dla poprawy kondycji ekonomicznej Polski i wzrostu dobrobytu Polaków, ale był planem bankstera Sorosa, praktycznie zaplanowanym przez jego człowieka, Sachsa, a wykonanym na jego polecenie rękami polskiego ekonomisty, wykształconego na Zachodzie, ewidentnego przestępcy! Zatem Polska jest uwikłana w zależność ekonomiczną od koncernów i banków zachodnich, od finansjery żydowsko-amerykańsiej, od interesu ich wizji NWO, w której to perspektywie realizacji strategii niezbędna jest likwidacja Rosji! Dlatego Polska leży w „strefie zgniotu”, czyli obszarze konfrontacji interesów wielkich bloków ekonomicznych i militarnych, tak…
Wydarzenia ostatnich dni, nieudana próba zamachu stanu finansowanego przez bankstera Sorosa, przeprowadzona rękami politycznych frustratów i ulicznych, pożytecznych durniów, spaliła na panewce, bowiem była pospieszna i źle przygotowana, bowiem czas naglił! A dlaczego? Dlatego, że wybory w USA, dominatorze politycznym Polski, wygrał Donald Tump, człowiek także uzależniony od lobby bankstersko-koncernowego, ale bardziej samodzielny i mniej przewidywalny. Jeśliby wygrała Clinton, zresztą Hillary, to destrukcja aparatu rządowego PiS byłaby rozłożona w czasie, prawdopodobnie ok. 2 lat, jak w 2007 roku. Działania w obronie interesu ancient regime i utrzymania przywilejów przez kastę SBcką, czyli starych funkcjonariuszy i „młodą gwardię” resortowych dzieci, byłyby bardziej długotrwałe, społecznie kosztowałyby „więcej nerwów”, ale zapewne psubracko skuteczne! A teraz psubraci odkryli swe karty, zaatakowali w chaotycznym, niedopracowanym stylu, chcieli majdanu, a doświadczyli jedynie „podeptania babek” w ich żałosnym ogródku jordanowskim, przegrali zdemaskowany rokosz przeciw legalnej, demokratycznie wybranej władzy, tak…
Ale też nie podniecajmy się „dziejową misją” PiSu, nie dołączajmy jednak do „totalnej opozycji” i nie zniżajmy się do szopki chamstwa i aliansu SBckiego sorosowskich KODchodów! Nam nie chodzi, czyli patriotom i ludziom krytycznie myślącym, do spowodowania społecznym naciskiem powrotu do władzy aparatczyków „państwa istniejącego teoretycznie” i orędowników zakulisowego układu SBckiego, o nie! Nam chodzi o jasność – nagradzanie społecznym uznaniem dobrych dokonań rządów PiS, czyli działań prosocjalnych, odkłamujących historię, dezubekizacyjnych, repolonizacji gospodarki i banków, ale pamiętajmy, że PiS także uwikłany jest w „układy magdalenkowe”, ale także globalistyczne układy, tkwi w bankstersko-koncenowym światku manipulacji, więc wszelkie zmiany w interesie Polski należy dokonywać stopniowo. Musimy pamiętać, zawsze pamiętać, nie myśleć chciejczo, że Zachód, nasz „sojusznik”, czyli przeciwnik, pies czyli kot, "podgotowiony" marksistowsko za pieniądze KGB w lansowaniu „kontrkultury” lat 60-tych, jest za silny, aby oddał uzależnioną Polskę pod kuratelę polskiej racji stan! Potrzeba na to czasu, inteligencji i tworzenia dobrych sojuszy!
Wizja ABC lansowana przez Prezydenta Dudę nie wystarczy. Tworzenie nowych pomysłów na alternatywę pozaunijną, na sojusze w interesie własnym, a nie pod dyktando unijne, nie dla niszczenia Europy przez islamską hidżrę, ale wzmacniania tożsamości narodowej i tradycyjnych powinowactw europejskich, dla odbudowy naturalnych więzów i relacji międzynarodowych, a nie realizacji genderowskich i multikulturalnych „ukazów” unijnych. Zatem trzeba negocjować ze Skandynawią powstanie Wielkiej Ligi Morskiej, także z chrześcijańskimi Bałkanami, bowiem będzie to gospodarcza, infrastrukturalna, surowcowa i militarna przeciwwaga dla dominacji USA w Europie Środkowej. A także polityczna i ekonomiczna odpowiedź na odwieczny sojusz niemiecko-rosyjski, jawnie zagrażający interesom Europy Środkowej, tak…
Jak widzimy, sprawy mają się wielce skomplikowanie, niejasno, ale nie są, jak to w polityce niemożliwe, bowiem dobra polityka, to czynienia niemożliwego możliwym, pamiętajmy. Pamiętajmy więc, że nie tyko należy bronić państwa przed nie irracjonalną, a cynicznę, sterowaną za obce pieniądze i własne ambicje „opozycją totalną”, ale także krytykować PiS za finansowanie programów socjalnych za pomocą zwiększonych podatków i zadłużaniem państwa. To jest droga do nikąd, wystawianie się opozycji i czynnikom unijnym, to trzeba wielkiej reformy prawnej w obszarze polskiej, prywatnej przedsiębiorczości, co da dochód do budżetu z logicznych podatków i miejsca pracy dla Polaków, pamiętajmy! Należy więc przetrzymać ten ciężki okres wściekłej destabilizacji państwa przez „kondotierów Sorosa” i wspierać systematyczne kroki PiS w kierunku odbudowy ekonomii i dekomunizacji struktur sądowniczych i państwowych RP. Ale też patrzeć władzy na ręce, bo zawsze potrzebna jest konstruktywna opozycja i twórcza krytyka rządzących, bowiem „opozycja totalna”, to antypolska dywersja, ot co! I nie dawać się sprowokować politycznym psubratom. To pole do popisu, poligon krytycznego rozumu poprzez aktywność informacyjną mediów alternatywne i rozumne wypowiedzi publicystów-internautów, którzy powinni przystąpić do akcji odkłamującej i informacyjnej na swoich fora autorskich, jak mogą - nie tylko po polsku, bowiem jak nas widzą, tak nasz piszą, nieprawdaż! Zatem w załączniku podaję linki, bowiem nie jestem żadnym uznanym politologiem i ekonomistą, ale rozumu mi dostaje, aby mieć zdanie niezależne! Zatem wykierowuję chętnych, aby zapoznali się z oceną „wydarzeń grudniowych AD 2016” z wielu krytycznych perspektyw… „Jeśli będziemy do bólu mądrzy, nie damy się podzielić!”, tak za bardem Sierpnia ’80! A od siebie – jeśli oddzielimy Polskę od Psubracji, patriotyzm od partyjniactwa, polską rację stanu od zdrady narodowej, rozum od ulicznej głupoty, wtedy zobaczymy, kto to MY, a kto ONI, a potrzeba nam jasności i czytelności widzenia rzeczywistości, jak powietrza i światła! HOWGH!
Antoniusz K.
odpowiedź