SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wydawca „Vivy!” przeprasza za wywiad z intymnymi pytaniami, koniec współpracy z Praszyńskim

Zarząd Edipresse Polska przeprosił za publikację w serwisie Viva.pl wywiadu Romana Praszyńskiego z aktorką Anną Marią Sieklucką, w którym pojawiło się wiele pytań o sprawy intymne. Poinformowano też o zakończeniu współpracy z Praszyńskim.

Dołącz do dyskusji: Wydawca „Vivy!” przeprasza za wywiad z intymnymi pytaniami, koniec współpracy z Praszyńskim

30 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Kajtek
Rewolucja pożera własne dzieci...
17 1
odpowiedź
User
naprawdę?
Ale kabaret :-) Aktoreczki święcącej waginą w filmie nie wolno zapytać o bieliznę :-)))
28 22
odpowiedź
User
Dziwne
Rozumiem że podczas przygotowywania pisma nikomu wywiad nie przeszkadzał? Przecież wcześniej dużo osób musiało go przeczytać. A tu nagle afera
47 1
odpowiedź
User
Bond
Zwolnienie tego Pana jest dla mnie zupelnie niezrozumiale - wykonywal jedynie swoja prace. Przeprowadzil ten wywiad na rzecz redakcji w ramach jak sie domyslam patronatu mediowego Vivy! z dystrybutorem filmu. Zatem konwencja zostala uzgodniona, zaakceptowana przez wszystkie strony, autoryzowana przez Pania aktorke ( przepraszam ale nie pamietam nazwiska ) - no bo coz mogla innego zrobic, zobligowana umowa do promocji. Po stronie Edipressu, osobami decyzyjnymi sa same kobiety, nie wiem jak sytuacja wyglada po drugiej stronie, dystrybutora. Parafrazujac wiec: kobiety kobiecie zgotowaly ten "los". Dlatego tez uwazam, ze slowa oburzenia na forme, tresc wywiadu powinny byc przede wszystkim kierowane do: redaktor naczelnej, dyrektor wydawniczej dyrektor zarzadzajacej Edipressu.
75 5
odpowiedź
User
ona
A naczelna? Nikt w redakcji tego nie czytał? Nikt nie zacierał rąk, że pójdzie wywiad, który wzbudzi emocje? W polskich wydawnictwach od lat naczelni i inni wodzowie robią rzeczy skandaliczne, a jak coś się wydarzy, płacą podwładni. Oczywiście jeśli podwładni nawalą to niech płacą. Ale w tym przypadku nawalili także ci wyżej.
61 0
odpowiedź
<