Radio 2018-07-06
34

Skargi do KRRiT na felieton Rafała Ziemkiewicza w „Lato z radiem” o feministkach. „Zgłaszający bez poczucia humoru”

fot. Polske Radio fot. Polske Radio

Na felieton publicysty Rafała Ziemkiewicza w Programie I Polskiego Radia w audycji „Lato z radiem” wpłynęło 9 skarg do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. W ramach cyklu „Jest jak jest” dziennikarz stwierdził, że „feminizm to zemsta kobiet brzydkich nad ładnymi”.

W środę, 27 czerwca br. w ramach audycji „Lata z radiem” w Jedynce Polskiego Radia, w cyklu „Jest jak jest” publicysta „Do Rzeczy” przedstawił swoją opinię na temat feminizmu. W felietonie, który na antenie przeczytał Wojciech Żołądkowicz, Ziemkiewicz napisał o konkursie Miss America, w którym zrezygnowano z pokazu w strojach kąpielowych kandydatek do tytułu najpiękniejszej. Według publicysty decyzja była podyktowana faktem, że pokaz bikini przeszkadzał głównie feministkom, bo „feminizm to ruch skierowany nie przeciwko mężczyznom, a zemsta kobiet brzydkich nad tymi ładnymi”.

- Skoro brzydszych nikt nie chce oglądać i adorować, to zorganizowały się tak, aby mężczyźni bali się podziwiać i adorować te ładniejsze - stwierdził Rafał Ziemkiewicz.  

Według niego fala feminizmu narastała wraz z akcją #MeToo, która w ostateczności może doprowadzić do noszenia przez kobiety burek na twarzy.

- Ładnie by było, gdyby feministki zaczęły je nosić już dziś - napisał w swoim felietonie, przedstawionym na antenie radiowej Jedynki.

Konwencja żartu, którego nie zrozumiano

Ziemkiewicz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl tłumaczy, że felieton miał być żartem, którego widać nie zrozumiały osoby zgłaszające skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

- Jeśli trzeba tłumaczyć żart, jest to samo w sobie klęska. Trzeba założyć, że albo żart jest do bani, albo trafiła się wyjątkowo tępa osoba. Trudno jest mi uważać swoje żarty za nie do końca udane. Muszę więc stwierdzić, że autorzy tych dziewięciu skarg mają poczucie humoru działaczki ZMT. Stwierdzenie („feminizm to zemsta kobiet brzydkich nad ładnymi” – przyp.red.) jest zawarte w kontekście całego tekstu - chodzi o to, że tego typu akcje jak #MeToo odstraszają mężczyzn od adorowania kobiet, co większość pań jednak lubi - uważa Rafał Ziemkiewicz. – Oczywiście, jeśli ta adoracja jest prowadzona w sposób kulturalny i nie przekracza dobrego smaku. Trochę strach, bo nie wiadomo czy taka pani po 20 latach nas o coś nie oskarży, lepiej na wszelki wypadek się nie odzywać - dodał.

Według publicysty sprawa felietonu w audycji nie jest na tyle istotna, by KRRiT mogła zrobić coś więcej niż standardowe działanie, tj. wysłanie pisma z informacją do nadawcy.

- Czy to jest materiał na dochodzenie Krajowej Rady - śmiem wątpić, ale jest to skromny dowód popularności, który odbieram z przyjemnością - komentuje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Felietony do audycji „Lata z radiem” przygotowują także Piotr Lisiewicz, Piotr Goćka oraz Krzysztof Feusette.

Nie będzie śledztwa w sprawie słów Ziemkiewicza i Wolskiego

29 stycznia br. Rafał Ziemkiewicz i Marcin Wolski we „W tyle wizji” i „W tyle wizji extra” komentowali m.in. ostrą reakcję Izraela na nowelizację ustawy o IPN wprowadzającą kary za używania sformułowania „polskie obozy śmierci”. Wolski stwierdził, że skoro niektórzy dopuszczają stwierdzenie „polskie obozy śmierci”, twierdząc, że nie wskazuje ono na sprawców, tylko miejsce położenia, można by mówić „żydowskie obozy”. Natomiast Ziemkiewicz porównał ludobójstwo w obozach śmierci z realizowanymi na zlecenie Volkswagena testami, w których emisję spalin z silnika samochodowo sprawdzano na ludziach i małpach. Następnego dnia po emisji programu zarząd Telewizji Polskiej skierował do dziennikarzy i współpracowników wewnętrzny okólnik, w którym „przypomina o zachowaniu odpowiedzialności i kultury w relacjonowaniu i komentowaniu kwestii, związanych z ostatnią nowelizacją ustawy o IPN i towarzyszącymi jej wydarzeniami”. Marcin Wolski szybko opublikował przeprosiny dla osób, które mogły się poczuć urażone jego stwierdzeniami. Zaznaczył przy tym, że nie miały one podtekstu antysemickiego. Z kolei Rafał Ziemkiewicz w felietonie na stronie internetowej „Do Rzeczy” szczegółowo opisał, dlaczego nie zamierza przepraszać.

Postępowanie sprawdzające w tej sprawie zostało podjęte przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w lutym br. na polecenie prokuratura generalnego. Prowadzono je w związku z art. 257 Kodeksu Karnego mówiącym, że „kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie po postępowaniu sprawdzającym zdecydowała się jednak na niepodejmowanie śledztwa w sprawie słów Rafała Ziemkiewicza i Marcina Wolskiego w TVP Info o obozach koncentracyjnych oraz antysemickich wpisów od widzów w programie „Studio Polska”. Śledczy ocenili, że w obu sytuacjach nie doszło do znieważenia narodu żydowskiego.

Według danych z Radio Track od marca do maja br. PR 1 miało 6,7 proc., udziału w rynku słuchalności.

Autor: Nikola Bochyńska

Zamów newsletter Wirtualnemedia.pl

KOMENTARZE (34) DODAJ OPINIĘ

W TYM TEMACIE

NAJPOPULARNIEJSZE

DO GÓRY