Informację o wygranej sprawie sądowej, Monika Richardson opublikowała w mediach społecznościowych:
"Sześć lat temu podpisany pod zdjęciem pan wlazł na rympał do uzdrowiskowego hotelu Słoneczny Zdrój i zrobił z ukrycia relację foto i wideo, którą następnie sprzedał do 'Super Expressu'. Gazeta dopisała do tych zdjęć bzdurny, poniżający dla mojego byłego męża i dla mnie tekst i opublikowała w formie papierowej i na swojej stronie. Dzisiaj, po wyroku sądu apelacyjnego, na moje konto wpłynęło 15 tysięcy złotych".

Sprawa dotyczyła publikacji zdjęć byłego męża Richardson – aktora Zbigniewa Zamachowskiego oraz treści artykułu, opisującego jego i Richardson.
Pozew złożono 6 lat temu
O wytoczeniu procesu o naruszenie dóbr osobistych redakcji gazety "Super Express" Richardson informowała z końcem lutego 2020 roku, twierdząc że artykuł był "kroplą, która przelała czarę goryczy".
O komentarz poprosiliśmy ZPR Media, wydawcę "Super Expressu".

– Nie komentujemy tego wyroku – przekazał nam Krzysztof Głowiński-Lubiak, PR manager Grupy ZPR Media.
Jak informowaliśmy we wrześniu ur., Richardson została redaktor naczelną serwisu iWoman.pl wydawanego przez Orion Media Group. Zaczęła w nim prowadzić dwa cykle wideo.
Richardson współpracowała także z Silver TV, gdzie prowadziła poranki i cykl "Świat da się lubić", czyli rozmowy z obcokrajowcami, którzy postanowili zamieszkać w Polsce. Poza tym prowadzi swoją szkołę językową, Richardson School, na warszawskiej Ochocie, oraz online.
W przeszłości była redaktor naczelną "Zwierciadła", prowadziła poranki w radiu Złote Przeboje i przez 25 lat pracowała w Telewizji Polskiej.












