Nagły zwrot akcji. Puma przywróciła produkty sygnowane nazwiskiem Joanny Wietrzyk

Puma ponownie udostępniła w sklepie internetowym kolekcję "Joanna Wietrzyk x PUMA". Wcześniej dedykowana zawodniczce oferta zniknęła z części regionalnych serwisów marki po głośnym incydencie podczas zawodów HYROX w Pekinie.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Nagły zwrot akcji. Puma przywróciła produkty sygnowane nazwiskiem Joanny Wietrzyk
screen www Puma, sm Puma; montaż: WM
Fot. Puma

O ponownym pojawieniu się oferty poinformował francuski portal branżowy La Réclame. Według serwisu oferta wróciła zarówno do francuskiej wersji sklepu Pumy, jak i na niektóre inne rynki europejskie. Jest dostępna m.in. w Polsce.

screen www Puma
screen www Puma © Puma | Puma

Oznacza to nagły zwrot w sprawie, która jeszcze niedawno mogła sugerować, że marka dystansuje się od zawodniczki. Puma nie wydała jednak komunikatu o zerwaniu kontraktu, a Wietrzyk nadal przedstawia się w mediach społecznościowych jako zawodniczka PUMA Training.

Warto przy tym zaznaczyć, że "Joanna Wietrzyk x PUMA" nie jest autorską kolekcją zaprojektowaną przez sportsmenkę. To dedykowana jej strona sprzedażowa z wyborem rekomendowanych butów i odzieży treningowej. Część prezentowanych na niej produktów pozostawała dostępna w sklepach Pumy także po usunięciu podstrony, ale można było znaleźć je inną drogą – już bez nazwiska zawodniczki.

Puma usunęła ofertę po incydencie podczas HYROX

12 września, podczas zawodów HYROX w Pekinie, Joanna Wietrzyk w trakcie rywalizacji doznała nagłych problemów jelitowych. Mimo to nie przerwała startu – kontynuowała bieg oraz korzystała ze współdzielonych stanowisk i sprzętu, choć jej ciało i tor były zabrudzone. Ostatecznie ukończyła zawody z najlepszym wynikiem w swojej kategorii – 1:01:23.

Nagrania i zdjęcia z wydarzenia szybko rozpowszechniły się w chińskich mediach społecznościowych, a następnie trafiły do mediów na całym świecie. Krytyka nie dotyczyła samego problemu zdrowotnego, ale decyzji Wietrzyk o dalszym udziale w zawodach i związanego z tym zagrożenia sanitarnego dla pozostałych uczestników oraz obsługi.

Pierwsza reakcja Wietrzyk tylko zaostrzyła kryzys. Sportsmenka opublikowała zdjęcie ze szpitalnego łóżka z komentarzem: "Go hard or go home… a win is a win", czyli "Daj z siebie wszystko albo wracaj do domu… wygrana to wygrana". Wpis został później usunięty.

Jak opisywały Wirtualne Media, po wybuchu kontrowersji strony "Joanna Wietrzyk x PUMA" przestały wyświetlać produkty w części regionalnych sklepów marki. Nie zniknęły jednak wszystkie materiały z udziałem Australijki, a Puma nie potwierdziła zakończenia sponsoringu.

Przeprosiny i zmiana regulaminu

Pięć dni po zawodach Wietrzyk opublikowała przeprosiny skierowane do mieszkańców Chin, pozostałych zawodników, widzów i organizatorów. Przyznała, że powinna była zejść z trasy natychmiast po wystąpieniu problemów. Zrezygnowała również z wyniku, punktów rankingowych i kwalifikacji zdobytych w Pekinie oraz zapowiedziała przerwę od publicznej aktywności.

Do błędu przyznali się także organizatorzy HYROX. Współzałożyciel zawodów Moritz Fürste przeprosił za brak natychmiastowej reakcji. Organizacja zmieniła następnie regulamin, umożliwiając dyrektorowi zawodów wycofanie uczestnika, gdy krew, wymiociny, mocz lub kał stwarzają zagrożenie dla niego albo innych osób.

Ponowne uruchomienie strony z produktami sygnowanymi nazwiskiem Wietrzyk wskazuje, że jej wcześniejsze zniknięcie mogło być jedynie tymczasową reakcją na kryzys. Nie przesądza jednak o dalszym kształcie współpracy – zarówno Puma, jak i zawodniczka nadal nie przedstawiły osobnego komunikatu dotyczącego przyszłości kontraktu.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Rusza kampania społeczna "Mój Słoń". Akcja zachęca do rozmowy o problemach

Rusza kampania społeczna "Mój Słoń". Akcja zachęca do rozmowy o problemach

ZuckOff wykryje okulary Meta. Aplikacja Polaka zwraca uwagę na problem

ZuckOff wykryje okulary Meta. Aplikacja Polaka zwraca uwagę na problem

9-latek miał wydać 118 tys. dolarów na reklamy na YouTubie. Płacił służbową kartą ojca

9-latek miał wydać 118 tys. dolarów na reklamy na YouTubie. Płacił służbową kartą ojca

Przyszły właściciel TVN opuści Kalifornię? Zaliczka za ciężarówki do przeprowadzek

Przyszły właściciel TVN opuści Kalifornię? Zaliczka za ciężarówki do przeprowadzek

Amazon rozbudowuje Prime Video o krótkie newsy. Na początek w USA

Amazon rozbudowuje Prime Video o krótkie newsy. Na początek w USA

Damian Glinka odchodzi z Pomponika. Pracował tam 6 lat [NASZ NEWS]

Damian Glinka odchodzi z Pomponika. Pracował tam 6 lat [NASZ NEWS]