To rozwinięcie wcześniejszej obecności Sajewicza w Polsat News. Od początku izraelsko-amerykańskiej operacji przeciwko Iranowi relacjonował wydarzenia z Izraela i Jordanii jako ekspert stacji. Równolegle od 2024 roku współpracuje z Interia.pl.
Po objęciu nowej funkcji nadal ma publikować także tam oraz współpracować z Polskim Radiem.
Doświadczenie od Pekinu po Bliski Wschód
W tym roku Sajewicz przygotowywał materiały m.in. o pierwszych od czasu przewrotu wojskowego wyborach w Birmie oraz o konflikcie na granicy Tajlandii i Kambodży. W komunikacie Telewizji Polsat podkreślono jego wieloletnią praktykę w pracy międzynarodowej. To właśnie ten dorobek stał się podstawą powierzenia mu stałej roli w zagranicznych relacjach Polsat News.

Jednym z najdłuższych etapów jego kariery było prowadzenie od 2005 r. biura Polskiego Radia w Pekinie. Z Chin relacjonował wydarzenia nie tylko z samego kraju, ale też z Półwyspu Koreańskiego, Japonii, Tajlandii, Mongolii i Malezji. Należy też do nielicznych polskich dziennikarzy, którzy dotarli do Pjongjangu, stolicy Korei Północnej.
Stacja przypomniała również prasowy dorobek Sajewicza. Jego teksty ukazywały się m.in. w "Przekroju", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym" i "Press". Wspólnie z prof. Bogdanem Góralczykiem i dr. Marcinem Jacobym napisał też książkę "Nowa Gra w Chińczyka". Wyliczono, że dziennikarz zna angielski, rosyjski, białoruski i chiński.
— Cieszę się, że będę mógł nie tylko opowiadać, ale i pokazywać świat. I to w szczególnym momencie, kiedy wydarzenia daleko od granic Polski mają duży wpływ na to, co dzieje się na naszym podwórku. Świat można opowiadać w sposób, żeby z pozoru "odległe" historie uderzały w bliskie nam struny. To historie, których możecie się spodziewać w Polsat News — zapowiedział Tomasz Sajewicz.












