O tym, że Republika wprowadziła opłaty za możliwość komentowania na czacie informowaliśmy prawie dwa lata temu. Jak zauważyli użytkownicy forum.satkurier.pl, ostatnio stacja zmodyfikowała ofertę. Niedostępny jest już pakiet średni 24,99 zł miesięcznie. Przewidywał on priorytetowe odpowiedzi na komentarze.
Jakie pakiety Republika oferuje na YouTube?
Obecnie dostępny jest pakiet podstawowy, który obejmuje plakietki lojalnościowe widoczne przy nazwie użytkownika w komentarzach oraz czatowanie na żywo. Jego cenę podniesiono z 7,99 zł do 9,99 zł. Za 99,99 zł miesięcznie można wykupić pakiet wysoki. Gwarantuje on priorytetowe odpowiedzi, specjalne ankiety dla wspierających i dodatkowe treści wideo.
Sam przekaz na żywo Republiki z możliwością cofnięcia (catch up TV) jest dostępny za darmo na YouTube. Użytkownicy platformy mogą też korzystać z programów stacji w ramach wideo na żądanie (m.in. "Dzisiaj", "Express Republiki", "Miłosz Kłeczek w ruchu" oraz dodatkowego kanału internetowego Republika Plus, który zawiera więcej treści rozrywkowych i poświęconych stylowi życia.

W ostatnim czasie Telewizja Republika nasiliła apele do widzów o wpłaty. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodziła się na rozłożenie rocznej raty koncesyjnej na raty miesięczne, ani umorzenie odsetek z tytułu zaległości. Dziennikarze stacji narzekali w nieoficjalnych rozmowach na opóźnienia w wypłatach.
— Wielu z nas nie stać. To jest zrozumiałe przy tym, co się dzieje na stacjach benzynowych, przy rachunkach za prąd.10 zł stałego przelewu to nie jest duża suma. Ten program ogląda 0,5 mln ludzi, a na YouTube będzie pewnie drugie tyle. To całkowicie wystarczy, żeby utrzymać Republikę. Jak dosłownie każdy się zaangażuje, to damy radę. Jak ktoś nie może i ktoś inny za niego wpłaci dodatkowe 10 zł, to też damy radę — mówił w marcu Tomasz Sakiewicz, prezes Republiki.
Zauważył, że same koszty emisji sygnału drogą naziemną, kablową i satelitarną to 2 mln zł miesięcznie. — Oprócz tego, że potrzebujemy pieniędzy, a naprawdę ich w tej chwili potrzebujemy, to jeszcze dostaję sygnał, że to, co do państwa mówię, dociera, państwo to popierają. Wystarczy najechać na QR kod i wpłacić nawet 10 zł — stwierdził.












