Jak informowaliśmy, po ponad trzech latach z ramówki Telewizji Republika zniknęły "Hity w sieci", prowadzone przez Oskara Szafarowicza i Mironę Hołdę. Program był emitowany od kwietnia 2023 roku, ostatnio w soboty około godz. 12.40, a jedno wydanie trwało około 50 minut.
Format był subiektywnym i utrzymanym w lekkiej, satyrycznej konwencji przeglądem materiałów, którymi w danym tygodniu żył internet, przede wszystkim tych dotyczących polskiej polityki. Prowadzący pokazywali nagrania, wpisy i zdjęcia z sieci, komentowali wypowiedzi polityków i publicystów, a widzowie mogli m.in. wybierać "Oscara Tygodnia". Sama Republika przedstawiała format jako przegląd najciekawszych filmów, zdjęć i postów z internetu.
Szafarowicz: format się wyczerpał, ale to nie koniec
Dlaczego program zniknął z anteny? Szafarowicz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl zapewnia, że decyzja została podjęta wspólnie. – To była wspólna decyzja o tym, że ten format "wyczerpał się" i będziemy szukali innej możliwości, żeby sprostać oczekiwaniom, zadowolić naszych wiernych widzów, których było naprawdę mnóstwo. Regularnie kilkaset tysięcy, a okresami nawet ponad milion. Na pewno tych widzów nie zostawimy – mówi nam Szafarowicz.

Jak dodaje, razem z Mironą Hołdą oraz stacją szukają obecnie nowej formuły. – Szukamy wszyscy, zarówno stacja, jak i my z Mironą, jak najlepszego formatu. Po prostu lekka korekta, a nie żaden koniec definitywny. Dlatego mówimy do zobaczenia, ale nie żegnamy się – podkreśla.
Pytany, na czym polegało "wyczerpanie się" dotychczasowego programu, odpowiada: – Widzowie dawali nam znać, że chcą nas jeszcze więcej, jeszcze częściej i chcemy tę formułę poszerzyć.
Mirona Hołda nie odpowiedziała na pytania Wirtualnemedia.pl dotyczące zakończenia "Hitów w sieci" i dalszych planów.

Nowy program w Republice?
Szafarowicz nie chce na razie jednoznacznie przesądzić, gdzie będzie można oglądać jego nowy projekt. Na pytanie Wirtualnemedia.pl, czy chodzi o Republikę, czy może inną stację, np. wPolsce24, odpowiada: – Niedługo ogłosimy kolejne decyzje. Zmiany będą zdecydowane, ale nie będziemy na pewno zdradzać ideałów, w które wierzymy.
Na konkrety nie trzeba będzie jednak długo czekać. – Myślę, że kwestia kilku dni. Nie zdąży pan napisać nowego artykułu, a już będą nowe wiadomości – mówi Szafarowicz. Wszystko wskazuje jednak na to, że pozostanie w orbicie Telewizji Republika. Pytany wprost, czy będzie nadal pojawiał się w tej stacji, zaznacza, że nie zamierza takiej możliwości wykluczać.
– Jakbym miał wykluczać, skoro wspieram "Strefę Wolnego Słowa", wspieram Republikę? Jestem związany z tą wspólnotą, z Klubami "Gazety Polskiej". Byłoby nienaturalne, dziwne, gdybym wykluczał dalsze działania w tej stacji – stwierdza. W poniedziałek Szafarowicz chwaląc pozyskanie przez Republikę środków na koncesję, pisał na platformie X o "patriotycznym zrywie".

W tle pogłoski o opóźnieniach w wypłatach i transferze do konkurencji
Na korytarzach Telewizji Republika można usłyszeć także inną wersję przyczyn zniknięcia programu. Według informacji Wirtualnemedia.pl wśród osób związanych ze stacją pojawiły się pogłoski, że decyzja mogła mieć związek z napięciami wokół opóźnień w wypłatach dla części współpracowników i twórców.
Szafarowicz zdecydowanie zaprzecza, żeby w jego przypadku występowały jakiekolwiek problemy z rozliczeniami. – Nie wiem, o czym pan mówi. Nic takiego nie słyszałem. W moim przypadku absolutnie nie było takich sytuacji. Wiem, że konkurencja Republiki wypuszcza takie plotki, ale najniższe pobudki chyba nimi kierują – zapewnia.
Kilka miesięcy temu dziennikarze konkurencyjnej wobec Republiki telewizji wPolsce24 mieli widzieć działacza młodzieżówki PiS w siedzibie właściciela stacji Fratrii podczas spotkania z przedstawicielami kierownictwa. – Nie wiem, skąd ma pan takie informacje. Nigdy żadnych rozmów nie prowadziłem, a znam wielu przedstawicieli mediów prawicowych i spotykamy się towarzysko – odpowiada.










