II fala pandemii może przynieść wzrost zatorów płatniczych

II fala pandemii może przynieść znaczący wzrost zatorów płatniczych zagrażających istnieniu firm - ocenia Polski Instytut Ekonomicznych. Dlatego ważny jest monitoring płatności i uruchamianie działalności online wszędzie tam gdzie jest to możliwe.

pap / bcz
pap / bcz
Udostępnij artykuł:
II fala pandemii może przynieść wzrost zatorów płatniczych
fot. Shutterstock.com

Jak wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny, II fala pandemii może w branżach szczególnie dotkniętych skutkami COVID-19 przynieść znaczny wzrost zatorów płatniczych, zagrażających stabilności przedsiębiorstw, a nawet ich istnieniu. "W obecnej trudnej sytuacji wielu firm, istotne jest wykorzystywanie wszystkich dostępnych metod zapobiegania zatorom płatniczym, w tym monitoringu płatności, ale też uruchamianie działalności online we wszystkich branżach, gdzie jest to możliwe" - wskazują analitycy w najnowszym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

PIE zwraca uwagę, że obecnie bardziej niż zatorów płatniczych firmy obawiają się braku możliwości sprzedaży, mogącego doprowadzić nawet do zamknięcia firmy. Zakończenia działalności w najbliższych trzech miesiącach boi się 44,9 proc. firm z branży zakwaterowania i gastronomii - wskazują, powołując się na październikowe badania GUS. Z kolei w branży budowlanej 48,8 proc. przedsiębiorstw obawia się, że w ciągu trzech miesięcy będzie musiała zakończyć działalność, "jeśli nie zmieni się sytuacja w zakresie ograniczenia działalności gospodarczej w związku z pandemią COVID-19". "Sytuacja firm budowlanych jest niepokojąca, gdyż utrzymanie aktywności w tej branży, podobnie jak w przemyśle, jest kluczowe dla ścieżki powrotu Polski do wzrostu PKB" - podkreślają analitycy.

Eksperci przyznali, że pierwsza fala pandemii nie wywołała znacznego wzrostu opóźnień w płatnościach trwających ponad 60 dni. Przywołując wyniki badania przedsiębiorców na zlecenie BIG InfoMonitor przypominają, że w II kwartale 2020 r. odsetek firm mających takie opóźnienie zmniejszył się do 35 proc., podczas gdy wcześniej wynosił ok. 50 proc., a tendencja spadkowa utrzymała się w III kwartale.

Również według badań koniunktury GUS, w marcu 2020 r. nieliczne przedsiębiorstwa zgłaszały zatory zagrażające stabilności firmy, ale w kwietniu ich odsetek wzrósł w niektórych branżach prawie dwukrotnie. "Najbardziej ucierpiały sektory, w których wprowadzono największe obostrzenia, czyli zakwaterowanie i gastronomia – prawie 4 na 10 firm deklarowały zatory zagrażające stabilności firmy" - przypomina PIE. Najmniej negatywnych skutków odnotowano w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie i handlu hurtowym. W październikowym badaniu GUS na temat wpływu pandemii COVID-19 na koniunkturę, nieliczne firmy deklarowały, że oczekują pojawienia się zatorów zagrażających stabilności firmy, "ale nadal najwięcej takich wskazań dotyczyło zakwaterowania i gastronomii (4,9 proc.) oraz transportu i gospodarki magazynowej (2,9 proc.)" - zaznacza PIE.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Brzoska kpi z tłumaczeń zagranicznego konkurenta. "Zacznijcie płacić podatki"

Brzoska kpi z tłumaczeń zagranicznego konkurenta. "Zacznijcie płacić podatki"

TVN odsłania karty. To oni poprowadzą program "Taskmaster"

TVN odsłania karty. To oni poprowadzą program "Taskmaster"

Chiński robot pobił ludzki rekord świata. Wygrał półmaraton

Chiński robot pobił ludzki rekord świata. Wygrał półmaraton

Polskie Radio nadaje od 100 lat. Historia od przedwojnia, słynne audycje i twórcy

Polskie Radio nadaje od 100 lat. Historia od przedwojnia, słynne audycje i twórcy

Czego słuchają Polacy? Radio przed muzyką z aplikacji, a smartfon dogania radioobiornik

Czego słuchają Polacy? Radio przed muzyką z aplikacji, a smartfon dogania radioobiornik

AI zaczyna mówić jak człowiek. Google wprowadza syntezator mowy

AI zaczyna mówić jak człowiek. Google wprowadza syntezator mowy